AktualnościAutoMotoTesty

Suzuki Swace Hybrid 1,8 Elegance 2WD E-CVT: Wojny klonów…

Suzuki Swace pojawiło się na rynku w połowie września 2020 roku. To drugi, po modelu Across pojazd, który powstał w wyniku strategicznego partnerstwa Suzuki i Toyoty. Obie japońskie firmy zawarły go w 2019 roku. Nie da się ukryć, że Swace to efekt “badge engineering”. Innymi słowy, trochę inna Toyota Corolla w wersji kombi, czyli Touring Sports. W przeciwieństwie do Corolli, Suzuki Swace powstaje wyłącznie z nadwoziem typu kombi.



Skąd koncept, żeby zaimplementować gotowe auto zamiast tworzyć coś własnego? Zasada jest jedna: kasa, Misiu… Zaprojektowanie samochodu od nowego to miliardy. A strategiczny sojusz jest tańszy i korzystniejszy marketingowo. W przypadku tego auta Suzuki wzięło od Toyoty to, co japoński gigant ma najlepszego. Ciekawe stylistycznie pojazd i doskonały napęd hybrydowy. I nie ma co się na takie alianse zżymać. Popatrzycie na Mercedesa. Jego Citan był klonem Renault Kangoo. Smart też bazuje na Renaultach. A Suzuki ma już wprawę w takich przebierankach. Wagon R+ był Oplem Agilą. Ignis – Fiatem i Subaru. A nowości koncernu Stellantis? Przebieranki trwają w motobranży na całego. Tak, to jest właśnie to nowe, które nadeszło…



Dość dywagacji. Czas na ad rem. Jak zasugerowałem we wstępie, zewnętrznie i wewnętrznie Swace to dość wierna kopia Corolli. Z zewnątrz od oryginału odróżnia go jednak kilka szczegółów. Suzuki postanowiło dać pole do popisu swojemu styliście. Efekt, to zdecydowanie inny niż w Corolli zderzak, przeprojektowany, trapezoidalny wlot powietrza i wyżej umieszczone logo. Niewiele? Nie zgadzam się. Nie wiem, czy tak wystylizowany przód jest ładniejszy. Wszak uroda to kwestia gustu, ale w mojej opinii przód Swace jest od tego w Corolli znacznie ciekawszy.



Z kolei wnętrze Suzuki Swace to Toyota Corolla in extenso. W przypadku drugiego klona – Suzuki Across kokpit też nie uległ zmianom, ale do auta zaimplementowano infotainment Suzuki. W Swace nie. A szkoda. Ten Toyoty jest taki sobie. Owszem działa, ale jego interfejs trąci myszką. I to jest chyba jedyny „plus ujemny” jaki w Swace znalazłem. Cała reszta, bez najmniejszych zastrzeżeń.



Co poza tym owo in extenso oznacza? Otóż, tradycyjny dla Toyoty zachowawczy styl projektowania. Krótko mówiąc, bez fajerwerków za to do bólu poprawnie. W Suzuki nie zdecydowali się na wprowadzenie zmian. Nic dziwnego. Spece z Toyoty zaprojektowali wnętrze zgodnie z zasadami ergonomii. Wprawdzie nieco razi siermiężność niektórych rozwiązań: nie wiem od kiedy w Toyocie nie zmienili wygladu przycisków i paneli sterowania. Ale skoro to działa, auto znajduje nabywców i może nawet niektórym takie rozwiązania się podobają, no to…, trudno. W odróżnieniu do auta Toyoty, Suzuki oferuje tylko jeden wariant napędu. To słabsza wersja z dwóch oferowanych przez Toyotę. W związku z tym, pod maską mamy benzynowy silnik 1.8 o mocy 98 KM i wspomagający go 72 konny motor elektryczny. W sumie, napędy dają 122 KM mocy maksymalnej i 145 Nm. momentu obrotowego przy 3600 obrotach. Przyspieszenie w fotel nie wgniata: 11,1 s do 100 km/h i 180 km/h maksymalnie. Tak, to tak zwany czysty rozsądek.



Napęd (oczywiście, na przód) jak to w hybrydach Toyoty przekazuje skrzynia bezstopniowa E-CVT. Nie jest na pewno okazem szybkości w działaniu, ale pracuje sprawnie i względnie cicho. Gwarantuje też relatywnie niskie zużycie paliwa. Producent sugeruje, że Swace skonsumuję w mieście około 4,2 litra na 100 km, w trasie nawet poniżej 4 a średnio 4,6. I w sumie, niewiele przestrzelili. W naszym teście było około 4,4 w mieście, 4,2 w trasie, 6,8 na trasie szybkiego ruchu a średnio – około 4,6 litra. Jak na spore rodzinne kombi – wynik bardziej niż zacny.



Jak prowadzi się japoński kompakt? Bardziej niż poprawnie. W mojej opinii, pomimo sporych gabarytów i niewielkiej w sumie mocy, to wyjątkowo zwinny pojazd. Nie bez znaczenia jest tu niski, dzięki akumulatorom trakcyjnym, środek ciężkości. Nie sposób też pominąć dobrze zestrojone wielowahaczowe zawieszenia osi tylnej. Układ wspiera bardzo precyzyjny układ kierowniczy.



Choć Swace to w zasadzie Toyota, uzupełnia gamę modelową Suzuki. Swoiste alter ego Corolli Touring Sports stało się naturalnym następcą…, Suzuki Baleno Kombi. Auto nie tylko uzupełnia portfolio Suzuki. Jest „wypełniaczem” gamy Toyoty. Konstatując, dzięki “badge engineering”, Suzuki poszerzyło gamę modelową. Przy okazji, stało się posiadaczem jednego z najlepszych kompaktowych aut na rynku,

Zalety:

prowadzenie

napęd

pojemność kokpitu i bagażnika

Wady:

infotainment

Podstawowe dane techniczne:

Długość: 4655 mm

Szerokość: 1790 mm

Wysokość: 1460 mm

Rozstaw osi: 2700 mm

Pojemność bagażnika: 596/1606

Parametry silnika i przeniesienie napędu:

Maksymalna moc: 122 KM

Maksymalny moment obrotowy: 145 Nm.

Osiągi:

Prędkość maksymalna: 180 km/h

przyspieszanie 0-100 km/h: 11,1 s

Spalanie:

Deklarowane (m/tr/śr): 4,1/3,7/4,5

W teście: 4,4/4,2/6,8

Cena: od 103 500 złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts