AktualnościAutoMotoTesty

Renault Clio 1,3 TCe RS-Line 130 KM 7DCT: Skazany na sukces

Francuski mieszczuch debiutował w 1990 roku. Piątą generację poznaliśmy tuż przed 20. urodzinami. Oba auta dzieli technologiczna przepaść. Dziś widać, jak pod wpływem oczekiwań rynku auta urosły i wchłonęły nowe technologie.



W Europie królują dwie szkoły projektowania aut: niemiecka i francuska. Zasadnicza różnica polega na zabawach designem. Dlatego Polo czy Corsa przy Clio wyglądały, delikatnie mówiąc, skromnie. I tak pozostało. Clio AD 2019 jest nad wyraz urodziwe. Mimo, że wygląd, w porównaniu z IV generacją; to raczej ewolucja niż rewolucja. I to właśnie jest rewolucyjne! Bez najmniejszych wątpliwości nowe Clio jest… nowe. Zarówno elementy nadwozia jak i płyta podłogowa. Głębokiej modernizacji doczekały się jednostki napędowe. Niesposób pominąć elementy wnętrza. To, co rzuca się w czy to nowa kierownica, deska rozdzielcza, infotainment.



Z zewnątrz, samochód „spoważniał”. Głównie, poprzez przejęcie kilku detali stylistycznych dedykowanych większym modelom Renault. Dzięki temu en face ale także od tyłu Clio upodobniło się do Megane. Nabrało też sportowych cech. Krótko mówiąc, Clio V, choć podobne do poprzednika, prezentuje się ciekawiej.



Zdecydowanie więcej zmian we wnętrzu. To, co rzuca się w oczy to przekonstruowana deska i panel środkowy. No i zdecydowanie lepsze materiały wykończeniowe. Kiepskiej jakości plastiki znane z poprzedniej generacji zastąpiły nowe – znacznie lepsze i przyjemniejsze w dotyku. Poprzednia generacja miała wnętrze wesołe, niczym piosnki Nicka Cave. Tym razem mamy kolorowe wstawki na drzwiach i w okolicach deski. Panel przed oczyma kierowcy – ma nowoczesny wygląd. Jest większy, bardziej czytelny im mówiąc na wprost – ładniejszy. Panel środkowy to nowy, nawet ponad 9. calowy ekran. I, tu miła niespodzianka, część funkcji jest dostępna z poziomu konwencjonalnych przycisków i pokręteł. Mimo wszystko, interfejs systemu info ciągle jest przekombinowany a jego obsługa potrafi zirytować. Francuzi pracowali nad uproszczeniem i coś poprawili, bo reakcja na polecenia jest szybsza i łatwiejsza. Z tym, że bez przesady. Nadal trzeba się naczekać. Chwała Renault za to, że zamiast wrzucać sterowanie klimatyzacją i nawiewami do menu dotykowego zastosowało konwencjonalne, zaadoptowane z Dacii Duster.



Nic nie zmieniło się pod względem pakowności. Clio pomieści 4 dorosłe osoby i ich bagaż. Warunek, to kierowca i pasażer o wzroście nie przekraczającym 190 cm. W innej sytuacji, na tylnej kanapie ciężko będzie zmieścić kolana. Za to, nad głową – miejsca aż nadto. Do tego, fotele i kanapa wyjątkowo wygodne. Ba, wprost komfortowe. Bagażnik, prawie 400 (1060) litrów. To więcej niż u konkurencji ale tym razem Francuzi użyli małego tricku. Bagażnik nie jest długi a głęboki. Tyle, że przez wysoki próg załadunkowy ciężkie kufry najukochańszej z żon sapkujemy, ale tylko po uprzedniej wizycie na osiedlowej siłowni…



Oferta obejmuje cztery jednostki napędowe: trzy benzynowe (SCe 65, TCe 100 oraz TCe 130 EDC) oraz diesla dCi 115. Najmocniejsza, to czterocylindrowa TCe 130 z filtrem cząstek stałych GPF. I ta właśnie popychała do przodu testowego Clio. Pełnię mocy motor uzyskiwał przy 5000 obrotach a maksymalne 240 Nm. przy 1600 obrotach. Na przednie koła moc przenosiła 7 stopniowa skrzynia automatyczna EDC. Zgrany duecik zapewniał Clio 200 km/h i pierwsze 100 km/h w 9 sekund.



Spalanie zaskoczyło mnie nad wyraz poztywie. W ruchu miejskim udało się uzskać średnią 7,0 a w trasie około 5,2 litra. Średnia konsumpcja paliwa w całym teście to 6,2. To niewiele wiecej od danych sugerowanych pzrez producneta. Co bardzo dobrze świadczy to o Renault…

Także zawieszenie nie dawało powodów do narzekań. Auto delikatnie pochłania nierówności. Z drugiej strony, nie jest zbyt miękkie i zapewnia dobra czucie drogi. Jako, że jest regulowane, kierowca ma do wyboru trzy tryby jazdy. MySense, Sport i Eco wpływają na reakcję jednostki napędowej na gaz. Zauważalnie, zmienia się także czułość układu kierowniczego.



Tym razem Renault postanowił pójść mocno w bezpieczeństwo. W testowym Clio zamontowano całkiem  sporo elektronicznych „bajerów”.  Active Emergency Brake System – system aktywnego wspomagania hamowania, Blind Spot Warning – system kontroli martwego pola, Traffic Sign Recognition with Speed Alert – funkcja rozpoznawania znaków drogowych z ostrzeganiem o nadmiernej prędkości, Lane Departure Warning / Lane Keeping Assist – system kontroli pasa ruchu połączony z systemem utrzymywania pasa ruchu. Jest też 360° Camera oparta na czterech kamerach rozmieszczonych z przodu, z tyłu i w bocznych lusterkach, kamera cofania, Front/Rear/Side Park Assist wspomagający w czasie manewrów na parkingu, Easy Park Assist Highway & Traffic Jam Companion  – asystent jazdy w ruchu drogowym i autostradowym, Adaptice Cruise Control – tempomat adaptacyjny z funkcją Stop&Go, Cruise Control & Speed Limiter – tempomat tradycyjny oraz ogranicznik prędkości, Automatic High-Low Beam – adaptacyjne światła drogowe. Uff, sporo tego. Ale, to chyba znak czasów. I swoiste intermezzo przez całkowita autonomicznością.


Renault dopieścił swojego mieszczucha. Clio V generacji, choć specjalnie się nie zmieniło, jest bardziej wyraziste. Ma ciekawą gamę silnikową (wkrótce hybryda) i bogate wyposażenie wspomagające kierowcę. I choć Francuzom nadal nie udało się całkiem uprościć obsługi systemu info, i pod tym względem jest dużo lepiej. I choć konkurencja jest piekielnie mocna, Clio ma szansę na rynkowy sukces. Ba, jest na niego skazana…

Wady

– nadal skomplikowany interfejs

– wysoki próg załadowczy bagażnika

Zalety

– elastyczny i ekonomiczny motor

– właściwości trakcyjne

– systemy bezpieczeństwa

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary zewnętrzne (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi/mm): 4050/1798/1440/2583

Silnik: 1333 cm benzynowy, wsparty turbiną

Moc maksymalna: 130 KM przy 5000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:  240 Nm. 1600  przy  obr./min
Napęd: przedni

Skrzynia: automatyczna 7 przełożeń

Prędkość maksymalna: 200 km/h

Przyspieszenie: 9,0 s
Deklarowane, średnie zużycie paliwa: 6,7/4,3/5,2 litra

Zużycie paliwa w teście (m/tr/śr): 7,0/5,2/6,2

Zbiornik paliwa: 42l

Bagażnik: 395/1060

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts