AktualnościAutoMotoTesty

Mazda 3 Skyactiv X AWD 2,0, 180 KM 6 MT: Trzecia droga?

Według części producentów przyszłość motoryzacji to szeroko rozumiane napędy alternatywne. Inni, postawili na małe silniki z turbiną; często wsparte układem hybrydowym. Inżynierowie Mazdy znaleźli inny sposób na obniżanie emisji CO2. Swoistą trzecią drogę.



Ta trzecia droga według Mazdy to Skyactiv. W teorii, nic skomplikowanego. U zarania technologii było to maksymalne odchudzenie jednostki napędowej i poprawa sprawności układu. Ale w ubiegłym roku zadebiutował nowy silnik, Skyactiv-X. Poprzeczka technologiczna poszła wyżej. Nowy silnik jest jednostką napędową łączącą zapłon iskrowy znany z silnika benzynowego z zapłonem samoczynnym, takim jak w dieslu. Dwulitrowa jednostka jest wyposażona w konwencjonalne świece zapłonowe. W wersji iskrowej funkcjonuje podczas zimnego rozruchu lub gdy przekroczymy 5000 obr./min. Na biegu jałowym, zimnym silniku, i wtedy, gdy wciskamy gaz i kręcimy motor do ponad 5000 obrotów na minutę, spalanie odbywa się jak w tradycyjnym silniku iskrowym. W czasie normalnej jazdy motor działa, tak jak diesel – w trybie zapłonu samoczynnego. Pod koniec suwu sprężania w okolicach świecy następuje wtrysk paliwa i iskrowy zapłon bogatej mieszanki paliwowo-powietrznej. W ten sposób w górnej części komory spalania powstaje wysokie ciśnienie, które w zderzeniu ze sprężoną w dolnej części cylindra bardzo ubogą mieszanką wywołuje samoczynny zapłon. W teorii tryb zapłonu samoczynnego zapewnia większą wydajność i mniejszą emisje Co2. W sumie, jednostka jest swoistą hybrydą.



Jak to wszystko działa w praktyce? Mieliśmy możliwość praktycznego sprawdzenia silnika oqnzaczonego jako Skyactiv X w nowej Maździe 3. Zanim jednak o zaletach i wadach jednostki, nieco o samym aucie.

IV generacja „trójki” zadebiutowała w 2018 roku. Pojazd kontynuuje linię stylistyczną wykoncypowaną przez stylistów koncernu z Hiroshimy w 2003 roku. Jednak wciąż ewoluuje. Jest bardziej dojrzała i, tak po prostu – ładniejsza. W mojej ocenie, Mazda 3 to najładniejszy kompakt dostępny dziś na rynku. Zwarta konstrukcja z seksownymi krągłościami robi doskonałe wrażenie. Nowocześnie wystylizowany przód z ogromnym grillem i wąskimi szarkami reflektorów LED-owych przywodzą na myśl drapieżna rybę. Kuper też niczego sobie. Skromny, za to wyrazisty. Tu, najlepszą stylistyczną robotę robią tylne lampy i podwójny wydech.



Kokpit bez zarzutu. Zegary na desce mają sportowy look. Za to wykończenia mógłby pozazdrościć Mazdzie 3 niejeden pojazd segmentu premium. Tu jest jakby luksusowo! Bardzo miękko i przyjemne w dotyku. Do tego, żadnych smutnych szarości. Fotele i część deski zdobiła wiśniowa skóra wykończona eleganckimi stebnówkami. Do tego trochę szczotkowanego aluminium i lakieru fortepianowego.

Wyświetlacz systemu info wbudowano w deskę ponad panelem środkowym. Ale wmontowano go tak, że nie wystaje ponad nią zanadto, zarazem ograniczając widoczność. Nie tylko do wyglądu ale i do ergonomii nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Jedyne, do czego można się przyczepić to brak dotykowego ekranu. Ale Mazda od lat przyzwyczaja nas do swojego infotainmentu uruchamianego via pokrętło i kilka przycisków poniżej lewarka zmiany biegów.



Kierowca i pasażer z przedniego fotela na brak miejsca narzekać nie powinni. Z tyłu, na kanapie nie jest jednak zbyt przestrzennie. Kanapa jest wprawdzie wygodna ale przez schodzącą ku dołowi linię dachu pasażerowie nie mają zbyt wiele miejsca na głowy. Małe tylne okna nie wpuszczają do kabiny zbyt dużo światła. Jest więc… bardzo kameralnie. Także bagażnik nie jest specjalnie pojemny. Ledwie 327 litrów, do tego wysoki próg załadowczy. Albo 1020, po złożeniu oparcia kanapy. Jeśli żona lubi na weekend zabrać pół szafy, nam pozostanie miejsce na malutki plecaczek…

Mazda nigdy nie rozpieszczała gamą jednostek napędowych. I… nic się w tym temacie nie zmieniło. Póki co, jest dwa motory Skyactiv G z których 122 (wkrótce zniknie z rynku) oraz 150 konny i oczywiście ten nowy – 180 konny Skyactiv X. I ta jednostka wprawiała w ruch testową Mazdę 3.



Pierwsze wrażenie było rozczarowujące. 180 KM i wsparcie mikrohybrydy wskazywałby, że jedziemy hothatchem. Ale… nic z tego. Wciskamy pedał gazu i oczekujemy ostrego sprintu. Tymczasem samochód nie jedzie! Każdy, kto jeździ autem z turbiną, odniesie podobne wyraźnie. I tu jest właśnie klucz do zrozumienia silnika Mazdy. Otóż, wystarczy „kręcić wyżej” (nominalne 180 KM auto uzyskuje przy 6000 obrotów a 224 Nm. momentu, przy 3000 obrotów) a pojazd pokaże pazurek. Wszak pierwsze sto robi po 8,5 sekundach. Maksymalnie, da radę pojechać 215 km/h. A to już zacne wyniki.



Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do współpracy silnika ze skrzynią biegów. Sama skrzynia – 6 biegowy manual zarówno mechatronicznie jak i ergonomicznie – bez uwag. Krótki skok, idealna precyzja w przekazywaniu momentu na obie (!) osie. Testowa Mazda 3 była bowiem wyposażona w napęd AWD. Przyznam szczerze, dawno a nawet bardzo dawno nie jeździłem czteronapędowym autem, które nie jest SUV-em. Niestety, nie miałem specjalnie okazji sprawdzić jak spisuje się AWD by Mazda. Nie padało, nie marzło, krętych dróg w regionie też niewiele a na szutry trochę było szkoda…



„Trójka” nie jest prymusem w dziedzinie ekojazdy. Producent sugeruje, że 7,8 w cyklu miejskim, 5,3 w trasie i 6,2 średnio wystarczą. Nam, nie wystarczyły. W mieście, wskaźnik nijak poniżej 8,5 zejść nie chciał. W tasie, raczej 6,5 niż sugerowane 5,3 a średnio w ponad tysiąc kilometrowym teście wyszło równiutko 7 litrów na każde przejechane 100 kilometrów. Czy czułem się rozczarowany wynikiem? Zdecydowanie nie. Po pierwsze, 180 KM, po drugie, bez turbiny wpychającej do silnika powietrze zamiast benzynki a po trzecie, napęd AWD.



Zawieszenie, raczej z gatunku tych bardziej sprężystych. Nawet, do granic twardości. Jednak Japończykom udało się sprawnie połączyć pewność prowadzenia i niezły komfort. Owszem, po rodzinnym aucie można spodziewać się bardziej miękkiego „zawiasu”, ale z drugiej strony 180 KM musi coś na asfalcie trzymać.

Mazda 3 to, póki co zapewne, mój numer jeden wśród kompaktów. Jestem jej w stanie wybaczyć nawet nieco za wysokie spalanie. W mojej opinii to hatchback dobrze skrojony. Świetnie łączy wygląd, wygodę i dobre prowadzenie. Gdyby jeszcze Japończycy nie cenili się tak bardzo…

Wady

– spalanie

– cena

Zalety

– napęd AWD

– wygląd

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary zewnętrzne (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi/mm): 4460/1795/1435/2725

Silnik: 1998 cm3 benzynowy z układem mikrohybrydowym

Moc maksymalna: 180 KM/6000 obrotów

Maksymalny moment obrotowy: 224 Nm./3000 obrotów

Napęd: AWD

Skrzynia: manualna 6-biegowa

Prędkość maksymalna: 214 km.h

Przyspieszenie: 8,5

Deklarowane, średnie zużycie paliwa(m/tr/śr): 7,8/5,3/6,2

Zużycie paliwa w teście: 8,5/6,5/7,0

Zbiornik paliwa:

Bagażnik:

Cena: od 95 do 148 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts