AktualnościAutoMotoTesty

Skoda Karoq 2,0 TSI 190 KM 4X4 7AT: Głos rozsądku

Świat pokochał udawane terenówki. A popyt nakręca podaż. Dlatego wszyscy producenci starają się dostarczyć klientom tego, czego oczkują. Doskonale ilustruje to grupa Volkswagena. Wszyscy producenci, Volkswagen, Skoda, Seat, Audi, Porsche, Lamborghini a nawet Bentley mają w ofercie SUV-y i crossovery.



Na bogato prezentuje się tu oczywiście sam Volkswagen. Ale, i Skoda nie zasypuje gruszek w popiele. W ofercie są, więc Kodiaq, Karoq i od niedawna, Kamiq. Dziś, na redakcyjnej tapecie średniak z Mladej Boleslaw czy może bardziej z Kvasin: Skoda Karoq.

Pojazd, technicznie jest bliźniakiem Seata Ateca. Stylistycznie, nieco przypomina Kodiaqa. Samochód zadebiutował w 2017 roku. I, co mnie nie zdziwiło, od razu zyskał sporą popularność. Nie, cena nie jest największą zaletą. Przy cenie otwarcia około 91 tysięcy złotych, jest tylko nieco tańszy od aut Volkswagena i zauważalnie droższy od Seata Ateca.



Karoq powstał na płycie MQB. Jak wspomniałem, technicznie to bliźniak Seata Ateca. Ma zresztą bardzo podobne wymiary. Z kolei brakuje mu dokładnego odpowiednika w Volkswagenie. Jest większy niż VW T-Roc i mniejszy, niż Tiguan. Innymi słowy, jak to w przypadku Skody, jest międzysegmentowy. A wygląda typowo. Wiem to truizm, ale w dziedzinie design, w grupie Volkswagena panuje konsensus: żadnej dezynwoltury. Dlatego właśnie Karoq jest w pełnym tego słowa znaczeniu; konwencjonalny. Co absolutnie nie znaczy – nudny! Bo czeski design po latach epatowania nudnym konserwatyzmem wyewoluował w stronę konserwatyzmu, ale konserwatywnego inaczej. Co to w przypadku Karoqa oznacza? Dwie tradycyjne bryły i sporo designerskich smaczków. O ile nowy przód Skody nie bardzo podoba mi się w Superbie, o tyle doskonale pasuje do SUV-ów. Tył Karoqa spodoba się nie tylko fanom pseudoterenówek. Przypomina bowiem typowe kombi. Zresztą, SUV-y od Skody (może, poza Kodakiem) przypominają podwyższone kombi. I to, z punktu widzenia klienta jest spory plus dodatni…



Wnętrze to kopia innych modeli Skody. Ergonomia, topografia, stylistyka. Jest, więc przytulnie, ładnie, ergonomiczne. Skoda nie eksperymentowała i do aranżacji kabiny użyła wszystkiego, czym dysponuje. Przy okazji, styliści i inżynierowie wybrali to, co najlepsze. I chwała im za to.



Karoq to pojazd międzysegmentowy. Owszem, ale chyba bliżej mu jednak do SUV-ów kompaktowych. Kokpit mieści komfortowo i bez problemów 4 dorosłe osoby. I zapewnia im naprawdę dużo niezbędnej w podróży przestrzeni. Czy może być pięcioosobowy? No cóż, piąta osoba na środkowym miejscu oczywiście się zmieści. Z tym, że o komforcie mowy nie będzie. Ciekawostką jest fakt, że choć to SUV czteronapędowy, to tunel środkowy nie ma monstrualnych rozmiarów. Przeszkadza, co innego. Czesi rozbudowali podłokietnik i wyciągnęli go w stronę tylnej kanapy. Jest jednak alternatywa dla 5-osobowej rodziny. Kanapę, za dopłatą można zamienić na tzw. Varioflex czyli trzy niezależne fotele. Te, mają zdecydowanie większe możliwości konfiguracji.



Skoda słynie z przepastnych bagażników. Ten w Karoqu też jest duży i regularny. Za to, nie rekordowy. Jednakowoż, 520 litrów w konfiguracji 5.osobowej lub 1630 z położoną kanapą to więcej niż sporo…

Standardowo, Karoq dysponuje sześcioma jednostkami napędowymi. Trzy diesle i trzy jednostki benzynowe. Tym razem do testu przypadł nam właśnie benzyniak. I to ten najmocniejszy. 2,0 TSI o mocy 190 KM (4200 obr.) uzyskuje 320 Nm. w zakresie od 1500 do 4100 obr. Nie jest to moje pierwsze spotkanie ze 190 benzyniakiem od VW. Sprawdzałem go także w VW Passacie i Seacie Tarraco (relacja wkrótce na łamach BJ). I jestem pod jego ogromnym wrażeniem. Silnik zachwyca dynamiką i nie rozczarowuje przy dystrybutorze. W tandemie z 7-pzrełożeniowym automatem DSG i napędem 4X4 rozpędza Karoqa, do 211 kim/h a pierwsze 100 zapewnia już po około 7 sekundach. W przypadku SUV-a to imponujące dane.



Przy dystrybutorze nie poczujemy się rozczarowani. Oczywiście, napęd na obie osie, automat DSG i spora masa swoje robią. Z tym samym silnikiem Passat był nieco oszczędniejszy. Ale Tarraco zasysał podobne ilości benzyny. Ale, do rzeczy: w cyklu miejskim kompaktowy SUV Skody zasysał około 10,5 litra. Na autostradzie (i drodze szybkiego ruchu) 7,3. W trasie poza autostradami spalanie spadło do 6,9 litra. Średnio w teście Karoq pobierał na każde 100 kilometrów około 7,5 litra. W sumie, spalanie i z w trasie i średnie było niższe niż w przypadku Karoqa napędzanego trzycylindrowym, litrowym motorem…



Karoq ma kilka predefiniowanych ustawień stylu jazdy. W tym przypadku: Eco, Comfort, Normal, Sport, Individual oraz Snow. Dodatkowo można uruchomić tryb off-road. Wybór spory, ale różnice pomiędzy konkretnymi nastawami, choć widoczne, jednak mało spektakularne.

Właściwości trakcyjne w sumie, niezłe. Nie do końca przekonał mnie jednak układ kierowniczy, który chyba nie przekazuje wszystkich informacji prowadzącemu. Z drugiej strony pojazd o wadze 1300 kg jest, jak na SUV-a, zwinny nad wyraz. Co podnosi jego walory jako „terenówki” do miasta. W trasie warto jednak w ciaśniejszych łukach nieco zwolnić. Samochód ma lekkie tendencje do nadsterowności.



Auta z Kvasin są realną alternatywą dla tych z Volfsburga. Dorównują im urodą i jakością. Są za to (nieznacznie, ale jednak) tańsze. Karoq jako głos rozsądku? A dlaczego nie? Rodzinny SUV powinien być dobrze wyposażony, adekwatnie wyceniony i wygodny. Dodatkowo, może mieć nieco sportu w genach. Jeśli szukamy takiego auta, to Karoq 2,0 TSI jest dla nas.

Plusy

– przestronna kabina

– materiały wykończeniowe

– bogaty pakiet aktywnych systemów bezpieczeństwa w standardzie

Minusy

– średnia stabilność w szybko pokonywanych zakrętach

Dane techniczne:

Wymiary (D/S/W/Ro): 4382/1841/1605/2638

Jednostka napędowa: silnik benzynowy, wspomagana turbiną

Pojemność silnika: 1984 cm3

Moc/moment obrotowy: 190/4200 obrotów 320 Nm. w zakresie 1500 – 4100 obrotów

Rodzaj napędu: AWD

Skrzynia biegów: automatyczna 7 przełożeń

Osiągi/przyspieszenie: 211 km/h 7,0 od 0 do 100 km/h

Zużycie paliwa w teście: 10,5/6,8/7,6

Pojemność zbiornika paliwa: 52l

Pojemność bagażnika: 521/1630

Ceny: w zależności od wersji od 92 do ponad 150 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts