AktualnościAutoMotoTesty

Nowy Nissan Qashqai: Jednak rewolucja

Na rynku debiutuje III generacja Nissana Qashqaia. Protoplasta crossoverów przeszedł głęboką metamorfozę. Auto powstaje na nowej płycie podłogowej CMF-C, jest nieco obszerniejsze, ma ładniejsze i elegantsze wnętrze a spod maski znika na stałe motor diesla. Póki co, samochód napędzają miękkie hybrydy, ale wkrótce pojawi się też Qashqai z hybrydowym napędem e-Power, w którym koła będzie wprawiał w ruch motor elektryczny a za ładowanie akumulatorów  odpowiadać będzie klasyczny silnik termiczny.



Po pierwsze, wygląd! Już na pierwszy rzut oka widać, że koncernowi styliści zrobili dobra robotę. Nowy Nissan Qashqai jest zdecydowanie ładniejszy od niebrzydkiego przecież poprzednika. Oczywiście, linia nadwozia pozostała w zasadzie bez zmian, bo w przypadku klasycznego crossovera/SUV-a zbyt wiele zmienić się nie da. Za to szczegóły…, to zupełnie inna historia. Przeprojektowany grill, nowe i dużo ładniejsze reflektory oczywiście w technologii LED, sporo zdecydowanych przetłoczeń. Także tył doczekał się ingerencji stylisty. Tu też jest jakby nowocześniej. I ładniej…



Auto, zgodnie z moda i dzięki płycie podłogowej (z której korzysta Mitsubishi, Renault i Mercedes) pojazd jest o 35 mm dłuższy i 30 mm szerszy. O 20 mm zwiększył się rozstaw osi. Z pozoru, to niewiele, ale te milimetry czuć we wnętrzu. Miejsca jest zauważalnie więcej. Szczególnie z tyłu siedzi się wygodniej. Do aut bez problemów mieścimy cztery dorosłe osoby nawet o ponadstandardowych gabarytach. W kokpicie nie zabraknie miejsca na nogi, głowy, kolana, łokcie. Fotele są bardzo wygodne a dzięki wysokiemu posadowieniu, wsiadanie i wysiadanie jest bezproblemowe. Spory atut to bardzo szeroko otwierające się drzwi tylne. Dzięki temu montaż fotelika dla naszej pociechy nie będzie zadaniem tylko dla cierpliwych.



Nissan popracował nad wykończeniem wnętrza oraz materiałami, z których owo wnętrze poskładano. W efekcie jest bardzo elegancko a wręcz ekskluzywnie. To, z czego kokpit zrobiono jest przyjemne dla oka i miękkie w dotyku. W kokpicie Qashqaia czuć nieco ducha Infiniti. Jednak Japończycy nie poszli w stronę digitalizacji wszystkiego i oparli się modzie na macanki. Efekt to standardowe i miłe dla oka przyciski i pokrętła analogowe. Do tego, dopracowany system ProPilot, któremu blisko już do pełnej autonomii. Warto dodać, że dzięki dopracowanym systemom wsparcia bardzo ułatwia jazdę. Dodajmy do tego, duży wyświetlacz HUD, ładne i przyjemne dla oka zegary i ergonomicznie ustawiony panel środkowy i…, nie ma się do czego przyczepić!



Qashqai będzie oferowany z dwoma różnymi układami napędowymi. Pierwszy z nich oparty jest na 1,3-litrowym benzynowym silniku typu mild hybrid, dostępnym w dwóch wariantach mocy: 138 i 156 KM. Kolejnym etapem po wejściu nowego Nissana Qashqai na rynek będzie wprowadzenie do oferty tego modelu innowacyjnego układu napędowego e-POWER, który zapewnia dobrze znane zalety pojazdów elektrycznych, takie jak liniowe, dynamiczne przyspieszanie i wysokie osiągi, jednocześnie bez konieczności okresowego doładowywania akumulatora wysokiego napięcia. Akumulator jest ładowany przez trzycylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności 1,5 litra ze zmiennym stopniem sprężania, który pracuje cicho w tle, stosownie do potrzeb napędu. A napęd w zależności od wersji przeniesie skrzynia manualna lub automat Xtronic, czyli zmodernizowana bezstopniowa skrzynka CVT.



Układ napędu na cztery koła został zmodernizowany i wyposażony w sprzęgło nowego typu. Po wykryciu poślizgu przednich kół pięciokrotnie szybciej niż w modelu poprzedniej generacji rozpoczyna przekazywanie siły napędowej na tylne koła. Kierowca może też wybrać tryb pracy napędu dostosowany od warunków drogowych i atmosferycznych: Standard, Eco, Sport, Śnieg i Off-Road. Ciekawostka jest tylne zawieszenie. Występuje bowiem w dwóch odmianach. Zawieszenie z belką skrętną jest przeznaczone dla aut z napędem na jedną oś z 19-calowymi lub mniejszymi kołami. Belkę skrętną otrzymają auta z 20-calowymi kołami lub napędem na cztery koła.



Na ponad 120 kilometrowej trasie mogliśmy zapoznać się z nowym Qashqaiem w wersji 156 konnej i skrzynia CVT. Krótki test nie dał zbyt dużo wiedzy o prowadzeniu auta. Pewnie jest tylko to, że jest doskonale wyciszone. Do kabiny nie dochodzi bowiem wycie skrzyni CVT. A ta niestety ma swoje wady. Właśnie głośna praca i szybkość reakcji na gaz. Ale żeby nie było. Ma też CVT swoje zalety. Pierwsza to taka, że jest tania a produkcji. Druga, że jest tania w serwisowaniu. Tania, w porównaniu do dwusprzęgłowych skrzyń automatycznych. Ale, do rzeczy. Bezstopniowy automat radzi sobie z przekazywaniem napędu, jeśli nie musimy zbyt dynamicznie przyspieszać. Kiedy wdusimy gaz do dechy, następuje irytująca (stresująca) chwila zawahania przekładni. Jedno wiem na pewno: jeśli wyprzedzamy kilka aut, trzeba dużo wcześniej rozpędzać auto. Dziwi mnie jednak, że Renault nie odstąpił Nissanowi swojej przekładni automatycznej EDC.



Za to do zawieszenia (w przypadku testowego Qashqaia był to multilink) nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Testowa trasa wiodła wokół zalewu zegrzyńskiego. Lokalnymi drogami pełnymi dziur. Nie zrobiło to na aucie żadnego wrażenia. W kabinie panowała zaskakująca wprost cisza. A duży i dość wysoki SUV majestatycznie przeskakiwał wszelkie nierówności i garby.



Dwie poprzednie generacje Qashqaia były w Polsce hitami sprzedaży. Jak będzie w przypadku trzeciej generacji? Jestem dziwnie spokojny…

Dane techniczne:

Silnik benzynowy 1,3 l z układem mild hybrid
6-biegowa skrzynia manualna 6-biegowa skrzynia manualna Xtronic
2WD 2WD 2WD/4WD
Moc KM (kW) 140 (103) 158 (116)
Moment obrotowy Nm 240 260 270
Emisja CO2 g/km 145 145 144
Napęd 2WD 2WD 2WD / 4WD
Długość całkowita mm 4425 (+35)*
Wysokość całkowita mm 1625 (+0)*
Szerokość całkowita mm 1835 (+29)*
Rozstaw osi mm 2665 (+19)*
Współczynnik oporu powietrza (Cd) 0,316

* Różnica w stosunku do modelu Qashqai poprzedniej generacji

 

 

 

Emisja CO2 i zużycie paliwa w cyklu mieszanym według WLTP:

Silnik benzynowy 1,3 l z układem mild hybrid
140 KM 158 KM 158 KM
2WD 2WD 2WD
Skrzynia manualna Skrzynia manualna Xtronic
Visia 143 g/km

6,3 l/100 km

Acenta 143 g/km

6,3 l/100 km

143 g/km

6,3 l/100 km

142 g/km

6,3 l/100 km

N-Connecta 144 g/km

6,4 l/100 km

144 g/km

6,4 l/100 km

144 g/km

6,4 l/100 km

Tekna 145 g/km

6,4 l/100 km

145 g/km

6,4 l/100 km

144 g/km

6,4 l/100 km

Tekna+ 146 g/km

6,5 l/100 km

146 g/km

6,5 l/100 km

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts