AktualnościGospodarkaLifestyleModa

Wesele w cieniu pandemii

Sezon ślubny 2020 r niewątpliwie przejdzie do historii z powodu pandemii. Wiele Młodych Par musiało diametralnie przemeblować swoje plany weselne, pozostawiając ich powodzenie licznym, nie zawsze jasnym, restrykcjom „rządowym”. O weselach w cieniu pandemii rozmawiamy z profesjonalnym barmanem, Piotrem Walerczukiem, współwłaścicielem Dream Drink Team – Mobilne bary.

Piotr Walerczuk – szef Dream Drink Team

Pandemia odcisnęła ogromne piętno na gospodarce i właściwie każdym sektorze. Jak ocenia Pan spadki w branży weselnej i eventowej?
Skutki pandemii są katastrofalne, zwłaszcza dla branży eventowej. Z dnia na dzień wydarzenia zostały odwołane lub przełożone na odległe terminy. Budżety marketingowe w firmach znacząco zredukowano. W pierwszej kolejności zrezygnowano właśnie z dodatkowych wydarzeń jak Jubileusze czy integracja. Rozmawiając z kolegami z branży wszyscy odczuwamy te redukcje. Wielu właścicieli firm już dawno zawiesiło działalność inni po prostu zamknęli biznes. Stan pandemii jest tragicznie odczuwalny także dla gastronomii i turystyki co pokazują wszystkie wskaźniki rynkowe. Dla nas płynność zleceń jest najważniejsza, a taki zastój jaki odczuliśmy od połowy marca oraz ogromna niepewność przyszłości wielu właścicieli determinuje do zmiany branży.

Wciąż mówi się o weselach jako największych źródłach zakażeń. Jak bardzo zmieniła się ta konkretnie branża i sam charakter wesel?
Podobnie jak wiele branż usługowych, także branża weddingowa stanęła przed wielką niewiadomą. Mało pomyślne wieści z mediów zewsząd docierające powodowały natychmiastowe przesunięcia terminów nawet o dwa lata. Dopiero poluzowanie restrykcji pozwoliło na ich organizację, ale w zmienionej nieco formie. Obecnie są to znacznie mniejsze wesela. Jak się dowiadujemy od Par Młodych, zaproszeni goście dość często rezygnują z udziału, właśnie z powodu koronawirusa. Jeżeli mówimy o branży jako całości, to wiele par zdecydowało o zmianie terminu. Część zrezygnowała w ogóle z wesela na rzecz uroczystego obiadu w gronie najbliższych.
Jeżeli mówimy o samym weselu, to forma i charakter raczej odbywa się w niezmienionej formie. Może na początku wesela jest widoczny dystans społeczny, ale z godziny na godzinę i rozwojem zabawy ten dystans maleje. Zauważyliśmy, że podczas życzeń goście są bardziej powściągliwi, co jest zrozumiałe. Są to mniejsze wesela, w zgodzie z panującymi przepisami, jednak zabawa pozostaje ta sama.

A jak zareagowali przedstawiciele branży, czy szukają wspólnie nowych procedur na obecną sytuację, konkurują cenami czy się solidaryzują?
Nasza branża, podobnie jak branża gastronomiczna jest bardzo specyficzna. Ogromna rotacja pracowników, dużo zmiennych nie pomagają w organizacji zrzeszeń czy stowarzyszeń. Teraz, w dobie pandemii to zaczęło się dziać. Nasz zespół jest stały, bowiem od początku funkcjonowania Dream Drink Team postawiliśmy na profesjonalną obsługę na najwyższym poziomie, dlatego niechętnie korzystamy ze wsparcia osób przypadkowych. Nasi barmani podczas pandemii poświęcili swój czas na podnoszenie kwalifikacji i swoich umiejętności a także na poszukiwanie nowych receptur. To już zostało przez naszych Klientów docenione. Szkolenia sommelierskie, pokazy barmańskie czy nauka o świecie whisky są bardzo atrakcyjne dla weselników.
Tak jak wspomniałem, rynek jest bardzo wymagający, dlatego zdecydowaliśmy się nie tylko na podniesienie naszych kwalifikacji, ale również wprowadzenie dodatkowych usług, jak na przykład, wykwalifikowana animatorka dla dzieci, która podczas wesela zajmuje się pociechami weselników. Usługa ta, cieszy się ogromnym zainteresowaniem bowiem mamy przygotowany bardzo atrakcyjny program dla najmłodszych. Dzieci są pod świetną opieką, rodzice zaś mogą się bawić.

Kiedy w Pana opinii rynek zacznie się normować i powoli zacznie wracać do stanu sprzed pandemii?
To bardzo trudne pytanie, gdyż tak naprawdę my, podobnie jak wszyscy inni przedsiębiorcy stoimy przed jedną wielką niewiadomą. Co prawda, są wprowadzane procedury, ale rodzą więcej pytań niż odpowiedzi. Mam wrażenie, że sami twórcy tych procedur nie znają do końca tematu a wszystko jest raczej zapobiegawcze, niż tworzone na bazie wnikliwych badań.
Staramy się myśleć pozytywnie. Realizujemy zlecenie z największą starannością. Przekładane terminy wesel są konieczne dla wielu Młodych. My ten wolny czas poświęcamy na doskonalenie naszych umiejętności na co w sezonie nie byłoby szans.

Redakcja Author
Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Redakcja Author
Sorry! The Author has not filled his profile.