Skip to content Skip to footer

Volvo EC40 Twin Motor 441 KM A/T: Vintage w dobrym stylu!

Volvo C40 zadebiutowało w 2021 roku. I miało być sportową alternatywą dla XC40 Recharge. Powstało na tej samej platformie: CMA. Miało napęd identyczny, jak XC40 i Polestar 2. I szczerze mówiąc, w 75 procentach wyglądało jak XC40. Czyli, takie prawie. A prawie jak wiadomo robi różnicę…



Nowe auto w przypadku C40, które w ubiegłym roku stało się EC40 Recharge (przymiotnik Recharge jest ważny, albowiem XC40 nie jest tylko i wyłącznie elektrykiem i może mieć pod maską także silniki benzynowe i diesla z miękką hybrydą) zaczynało się z zasadzie od słupka B. XC to tradycyjny crossover. EC40 też jest crossoverem, tyle że z nadwoziem coupe. I rzeczywiście prezentuje się bardziej sportowo. A czy bardziej sportowo jeździ? No cóż, o tem – potem.



O wyglądzie rozpisywać się nie będę. Przez 4 lata zdążyliśmy się do auta przyzwyczaić. Jedno jest pewnie: auto nadal wygląda świeżo a „outfit” jeszcze się nie opatrzył. Samochody starzeją się zasadniczo z zewnątrz. W przypadku Volvo jest nieco inaczej. Wsiadając do kokpitu widzimy od razu „starą szkołę” designu. I tu rodzi się pewien problem: wnętrze, które było WOW w 2021 roku dziś jest nieco… vintage. Powiem tak: takie dinozaury jak ja w EC40 czują się świetnie. Młodzi, wychowani na tabletach i smartfonach nieco kręcą nosem. Bardziej szczegółowo kokpit jest bardzo porządnie wykonany, zmontowany i po szwedzku ergonomiczny. Także do materiałów, z których wszystko zrobiono przyczepić się nie sposób. Samochód ma świetnie audio co w połączniu z komfortem akustycznym auta BEV zapewnia doskonałym odbiór muzyki. W czym więc kłopot? Otóż Volvo to bez wątpienia motoryzacyjny segment premium. A wnętrza aut segmentu premium w 2025 roku już tak nie wyglądają. I tu rodzi się pytanie: w która stronę szwedzka firma z chińskim komponentem ma podążać? Moja sugestia, że kierunek jaki prezentuje kokpit nowego, elektrycznego EX90 jest OK. Za to mniej prestiżowy XC70 wygląda w środku bardzo… chińsko. Konkretnie, jakby komuś się nie chciało i zaadaptował a w zasadzie przeniósł in extenso deskę z któregokolwiek z aut Chery. Ergo, jeśli wnętrze następcy EC40 ma wyglądać jak w XC70 to… niech zostanie, jak jest.



Pamiętam. Jak drzewiej narzekałem na infotainment aut ze Sztokholmu. W mojej opinii nie był jakoś specjalnie funkcjonalny. Drażniła mnie ówczesna tabletoza. I dobry Bóg mnie pokarał. Motoryzacja AD 2025, szczególnie ta z państwa Środka pokazuje co to jest tabletoza i swoisty przerost firmy nad treścią. Dziś z rozrzewnieniem bawiłem się systemem inforozrywki Volvo zastanawiając się, komu to przeszkadzało?



Do przestronności kokpitu zastrzeżeń nie mam. Wprawdzie EC40 to SUV/crossover coupe, ale Szwedzi (a konkretnie Thomas Ingenlath) projektując auto wzięli pod uwagę wzrost statystycznego potomka Wikingów i… opadająca linia dachu, choć zaczyna się zaraz za słupkiem B jakoś dramatycznie nie ogranicza wzrostu pasażerów tylnej kanapy. Osobnik mierzący około 186 cm wszedł bez problemów. Mało tego: nie musiał się kulić w trakcie podróży! Czyli, nie jest źle. Zaskakujące, ale bagażnik EC40 jest większy niż ten w XC40 Recharge. Ten w crossoverze coupe ma 480/1310 litrów. W przypadku typowego crossovera jakim jest XC40 Recharge wynosi ona 420/1250 litrów. Skąd różnica? Otóż EC, pomimo tego, że powstał na tej samej platformie co XC od początku był projektowany jako auto elektryczne. XC jak wspominałem ma także motory termiczne. Ergo…,



A teraz o tym, co w aucie jest najfajniejsze: o jeździe! EC40 Twin Motor daje duuuuuużo frajdy z jazdy. To auto jest sportowe nie tylko z wyglądu. Dwa silniki elektryczne przenoszą napęd na obie osie. W sumie dają 441 KM i 670 Nm. momentu obrotowego. Wprawdzie prędkość ograniczono do 180 km/h (tak mają wszystkie auta Volvo bez względu na rodzaj napędu) za to przyspieszenie 0-100 km/h to jedynie 4,6 sekundy!



Za „zbiornik paliwa” paliwa robi w aucie akumulator o pojemności 82 kWh brutto i 79 netto. Przy poborze prądu na średnim poziomie 22 kWh/100 km zasięg auta wynosi 350 km. W mieście i na drogach lokalnych bez trudu osiągamy 400-420 km. A mówimy tu o aucie z 2021 roku, w którym pojazdy BEV (poza Teslą) osiągały z trudem 300 kilometrowy zasięg. Pod tym względem też do elektrycznego Volvo nie mam zastrzeżeń



Jak się jeździ EC40? Jak już wspominałem bardzo szybko! Auto prowadzi się bardzo pewnie. Niski środek ciężkości (bateria robi swoje) poprawia stabilność. Ale nawet duża masa i napęd AWD nie zapobiegają zrywaniu przyczepności. Duża moc i moment obrotowy na mokrym potrafią zakręcić kółkami w miejscu. Ergo, nie próbujmy na mokrym/śliskim sprintu spod świateł. Może być niebezpiecznie. Poza tym jest czysta perfekcja. Taka w stylu Volvo.



Ponad 4 lata od premiery EC40 nadal wygląda dobrze. Modele z mniejszą baterią i napędem na jedną oś wciąż stanowią realną alternatywę dla innych marek. Szkoda tylko, że cena regularna za wersję Twin Motor startuje od 300 tys. złotych. Tu Volvo ma dużą konkurencję. Zbyt dużą…



Zalety:

Komfort

Optymalizacja zużycia energii

Świetne audio

Wady

Wnętrze nieco się zestarzało

Podstawowe parametry techniczne:

Długość: 4440 mm

Szerokość: 2039 mm (z lusterkami)

Wysokość: 1591 mm

Rozstaw osi: 2702 mm

Pojemność bagażnika: 480/1310 l

Parametry silnika i przeniesienie napędu:

Napęd: AWD via 2 silniki elektryczne

Skrzynia biegów: automatyczna

Maksymalna moc układu: 441 KM

Maksymalny moment obrotowy: 670 Nm.

Osiągi:

Prędkość maksymalna: 180 km/h

przyspieszanie 0-100 km/h: 4.6 s

Dwa łyki ekonomiki:

Pobór prądu średnio w teście: 22,0 kWh/100 km

Akumulator trakcyjny: 82 kWh brutto

Zasięg: około 360 km

 

Show CommentsClose Comments

Leave a comment