Skip to content Skip to footer

Sukces nie tylko w biznesie. Czym zajmują się menadżerowie „po godzinach”?

W biografiach wielu menadżerów znajdziemy informacje o ich prywatnych zainteresowaniach. Bardzo często jest to sport, który wymaga determinacji, skupienia, ale przede wszystkim rywalizacji. Wielu szefów przyznaje, że to właśnie sport pozwolił im odnieść sukces w życiu zawodowym.

Sport uczy dyscypliny i rywalizacji, a to również niezbędne cechy do prowadzenia biznesu. Sukces w sporcie, podobnie jak w biznesie wymaga od „zawodnika” poświęcenia. Menadżerowie i właściciele firm często wskazują, że za ich sukcesem zawodowym stoi sport, w którym również zdobywają najwyższe laury. – Jest bardzo wiele cech, które pomagają w biznesie. Przede wszystkim zdolność podejmowania szybkich decyzji, a także reagowania na zmiany i adaptacja do nowej sytuacji. W brydżu, podobnie jak w biznesie kluczowa jest psychika, nie wolno się poddawać ani zastanawiać za długo co zrobiłem źle. Nowe rozdanie, nowe życie – podkreśla Maciej Hutyra z zarządu Group One a zarazem sklasyfikowany Mistrz Międzynarodowy Brydża Sportowego – Kolejna cecha to umiejętne zarządzanie ludźmi – w drużynie ustalamy kto gra dany segment/mecz a przecież tu każdy chce grać. Brydż uczy budowania racjonalnych strategii i szacowania ryzyka, ale też ogromnej pokory. To wszystko wzmacnia w codziennej pracy w zespole ale też w budowaniu pozycji lidera. – dodaje Maciej Hutyra.

Maciej Hutyra, Group One, Mistrz Międzynarodowy Brydża Sportowego

„Graj w brydża” – Bill Gates
Współczesny brydż narodził się w Stanach Zjednoczonych i do dziś uchodzi tam za grę elitarną.- W Stanach Zjednoczonych brydż jest popularny do wielu lat i wręcz uważany za „sport dla bogatych”. Na turniejach regularnie są spotykani Bill Gates i Warren Buffett, zresztą jedna z 10 reguł sukcesu Billa Gatesa brzmi „Graj w brydża!” . Inne osoby ze świata biznesu to Jimmy Cayne, Dwight Eisenhower, Omar Sharif, Winston Churchill, Nicolas Hammond, Pierre Zimmermann, Martin Seligman, Francesco Angelini – wymienia Maciej Hutyra. W Polsce spotkamy Igora Chalupca, Grzegorza Głaska, Tomasza Sielickiego, Przemysława Janiszewskiego, Marcina Mazurkiewicza, Wiktora Markowicza, Erikasa Vainikonisa. Ze znanych osób grają Renata Dancewicz, Janusz Korwin-Mikke a ostatnio brydża pokochała Grażyna Szapołowska.

Dlaczego brydż?
Brydż jest sportem, który naprawdę „zjada” czas. By grać w ekstraklasie trzeba się temu poświecić. Gra, praca, rodzina, wyjazdy i oczywiście inne sporty utrzymujące naszą kondycję fizyczną w dobrym stanie – to wszystko ciężko pogodzić. Niemniej mi się udało i po 25 latach od pierwszego „kółeczka” zagrałem w ekstraklasie i to z niezłym skutkiem. Zagraliśmy w Final Four obejmując 4 miejsce w Polsce. To duży sukces. Mój tata był arcymistrzem, ale ja jako młody chłopak chciałem grać w piłkę jak moi bracia. Razem trenowaliśmy w Śląsku Wrocław. Dopiero na studiach, gdy koledzy dowiedzieli się że mój tata jest znanym na dolnym Śląsku brydżystą założyli, że skoro ojciec to i syn potrafi. I w ten sposób zostałem zaproszony na pierwsze „kółeczko”, wziąłem godzinną lekcję u taty i tak się zaczęło. – zaznacza Międzynarodowy Mistrz Maciej Hutyra.

Sport uczy
Poza brydżem w życiu wielu menadżerów gości sport. Każdy z nim przyznaje, że to właśnie dzięki sportom, zdobywają podia w życiu zawodowym. – Biznes to ciągle wyzwania, a właściciele, managerowie często to przekładają na inne pola. Sport jest dla nas tym gdzie też chcemy pokazać że jesteśmy najlepsi, stąd wielu specjalizuje się w wybranych dyscyplinach. Kolarstwo, Tenis, Squash, Brydż, narty, snowboard, kite czy Golf dają tyle samo adrenaliny co codzienne wyzwania w pracy. – sumuje Hutyra – prócz brydża są inne sporty. W dalszym ciągu gram w piłkę z byłymi piłkarzami, do tego gram w squash i dużo biegam. Prócz ćwiczeń umysłowych, ruch jest równie ważny dla zdrowia – dodaje.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment

0.0/5