AktualnościAutoMotoTesty

Skoda Superb 1,4 TSI Plug-In Hybrid 218 KM DSG6: Z prądem

Na lifting III generacji Skody Superb Czesi zdecydowali się w 2019 roku. Ledwie zauważalne zmiany w wyglądzie stały się jednak okazją do zelektryfikowania limuzyny z Mlada Boleslav. Superb na baterie – iV, to hybryda Plug-In. Nowe pod maską to wspierający jednostkę termiczną silnik elektryczny o mocy 116 KM i akumulator o pojemności 13 kWh.



No i poleciało! Superb ma 20 lat. Pierwotnie miała nazywać się Montreux. Ostatecznie, od pomysłu odstąpiono i uznano, że warto powrócić do historii. Konkretnie, do produkowanej w latach 1934 – 1949 Skody Superb. Pierwsza generacja czeskiej limuzyny do złudzenia przypominała Passata. Ale, takiego po bardzo dużej golonce z kapustą. Druga generacja, także czerpała z Passata. Na szczęście, tylko mechanikę i elektronikę. O wygląd, zadbali styliści ze Skoda Auto.



Słów kilka o tym, co najważniejsze czyli zmianach w designie. A te są, tradycyjnie lifting w grupie Volkswagena, raczej… umowne. Nowoście w eksterierze? Przemodelowane lamp, nowy kształt atrapy chłodnicy i zderzak. Z tyłu, pojawiły się ostrzejsze przetłoczenia. Aha, lampy z przodu i tyłu mają po liftingu LED-owe wkłady. I to w sumie tyle. We wnętrzu też rewolucji nie było. To, co nowe – to infotainment. Tu, jest na bogato. Można wszak śmiało skonstatować, że infotainment w Superbie to mokry sen fana high techu. Łącznie z wirtualnym kokpitem i wręcz audiofilskim audio. Jest wszak coś, co odróżnia hybrydówke od „zwykłego” Superba. To kilka dodatkowych ikon na desce i wyświetlaczu. Oczywiście, wszystkie dedykowane elektrycznemu alter ego silnika 1,4 TSi.



Wnętrze choć bez zmian – bardzo eleganckie. Nie jest to jednak najważniejsze. W Superbie liczy się skala. Dlatego kokpit jest ekstremalnie pojemny. Czeska lizyna jest zdecydowanie najobszerniejsza na rynku. Zapewnia komfort podróży piątce pasażerów a do tego, pomimo oddania 150 litrów bateriom układu Plug-In, pomieści 485 litrów bagażu lub 1610 litrów kiedy złożymy oparcie kanapy.



Pod maską hybrydy Plug-In silnik 1,4 TSI o mocy 156 KM i momencie obrotowym równym 250 Nm. Wspiera go motor elektryczny o mocy 116 KM. W sumie, układ daje 218 KM i 330 Nm. Napęd na przednią oś przenosi przekładnia DSG o 6 przełożeniach. W trybie normalnym działa płynnie. Układ stara się wtedy jak najbardziej wykorzystać jednostkę elektryczną aby zapewnić jak najniższe zużycie paliwa. Po włączeniu trybu Sport, działanie skrzyni zmienia się. Biegami „wachluje” szybko, bez opóźnień. Obie jednostki są wtedy nastawione na osiąganie maksymalnej mocy. Efekt współpracy obu układów to całkiem zacne 7,8 w zakresie 0-100 km/h i maksymalnie 224 km/h.



W trybie jazdy elektrycznej (EV) doładowywana z zewnętrznych źródeł 13 kWh bateria pozwala na przejechanie w dogodnych warunkach od 38 do 55. W trybie EV, elektryczny silnik zasila motor spalinowy. I robi to naprawdę bardzo sprawie. Do tego, pozwala zaoszczędzić. W trybie hybrydowym z pełną baterią przejedziemy około 130-150 km Wtedy, średnie spalanie oscyluje wokół 2-3 litrów na 100 km. Po rozładowaniu, auto wykorzystuje energię gromadzoną przez układ na bieżąco. Kiedy akumulator jest pusty zapotrzebowanie na paliwo rośnie dwukrotnie. W trasie, do około 6 litrów. W cyklu miejskim do około 7-7,5. W trybie autostradowym Superb spala 10 litrów. Średnia a naszego testu wyniosła 6 litrów.



Zawieszenie to bardzo udany kompromis pomiędzy komfortem a stabilnością i pewnością prowadzenia. W zakrętach auto jest kompletnie neutralne. Przejazd przez próg zwalniający nie powoduje wstrząsu mózgu. Nawet w trybie Sport. Ba, w trybie Comfort w zasadzie go nie odczuwamy. Nadwozie może się jedynie lekko kołysać. Oczywiście jest też opcja dla tych, którzy chcieliby jednak jednak coś poczuć. Dzięki adaptacyjnemu zawieszeniu, w trybie Sport układ można nieco usztywnić. Mimo tego, Superb nadal zapewni nam spory komfort a do tego dodatkową pewność idealnego trzymania się toru jazdy w zakrętach.


Pewność prowadzenia tonie tylko efekt nowego, adaptacyjnego zawieszenia. Poprawia ja także dodatkowa bateria, układu hybrydowego czyli dodatkowe 100 kilogramów z okładem. To znacząco obniżony środek ciężkości i tak dość przysadzistego pojazdu. A to z kolei potęguje efekt…



Superb zapewnia tez komfort akustyczny. Dziwne? Otóż, nie. Doceni go każdy, kto podróżował hybrydą z wyjącą upiornie skrzynia CVT. Tu, za zmianę przełożeń dba normalny automat: skrzynia DSG o 6 przełożeniach. Efekt, to obok wspominanego już płynnego działania, także normalne odgłosy a nie wycie silnika katowanego na wysokich obrotach.



Hybryda po czesku? Absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Ekonomiczna, pojemna i całkiem dynamiczna. Pojazd łączy w sobie zalety elektryka i konwencjonalnego „kopciucha”. I jeszcze ma to coś. Konkretnie, coś elektrycznego…



Zalety

– pojemność wnętrza

– zawieszenie

– komfort akustyczny

Wady

– skomplikowany infotainment o zbyt absorbującej obsłudze

– cena

– mniejszy bagażnik

Podstawowe dane techniczne

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 

Silnik: benzynowy wsparty układem hybrydowym Plug-In

Pojemność: 1498 cm3

Moc maksymalna: 218 KM

Maksymalny moment obrotowy: 330Nm.

Napęd: przedni

Skrzynia: automatyczna

Osiągi (0-100 km/h): 7,7 s

Prędkość maksymalna: 218 km/h

Deklarowane zużycie paliwa (m/tr/śr): 1,5 – 3,0 l

Zużycie paliwa w teście: 7,5/6,0/4,0

Pojemność zbiornika paliwa: 66 l

Pojemność bagażnika: 486/1610

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts