AutoMotoPrezentacjeTesty

Skoda Superb kombi 1,5 TSI VS 2,0 TDI Laurin & Klement: Wojna postu z karnawałem

„Na salonach” właśnie debiutuje Skoda Superb po dość głębokim liftingu. To najlepszy czas żeby kupić Superba… sprzed liftingu! Superb III generacji ma 4 lata! Zadebiutował w 2015 roku i od razu stał się hitem. Tak, jak i obaj jego poprzednicy…



Pierwsza generacja Skody Superb pojawiła się na rynku w 2001 roku. Pierwotnie, pojazd miał nazywać się Manteux. Wtedy, ktoś rozsądnie zapytał, co szwajcarskie Mantreux ma wspólnego ze Skodą. Po burzy mózgów uznano, że warto odkurzyć nazwę modelu produkowanego od 1934 roku poprzez lata II wojny aż do 1949 roku. I tak Superb został Superbem, flagowcem Skody i prawdziwym biczem na… Passata.



Pojeździliśmy sobie redakcyjnie dwoma Superbami w bardzo krótkim interwale. Oba, to kombi za to z różnymi jednostkami i wyposażeniem. Oba, w diametralnie innej cenie… I mamy pewne spostrzeżenia na temat. Ale, zacznijmy od początku czyli – eksterieru. I w tym przypadku oba auta są identyczne. To znaczy, one bez względu na przymiotniki, są identyczne ale często ten sam model w zależności od wersji różni się szczegółami. Czymś w rodzaju biżuterii. A nie tą razą! Tu, tylko kosmetyka. Lakier, czyli zwykły metalik i perła. A, i jeszcze felgi. Te, w L&K oczywiście są ładniejsze.



Za to wnętrze, i owszem – w obu autach znacznie się różni. Nie, nie architekturą. Ta, jest typowa dla Skody czyli Volkswagena. Zresztą, wszystko to co przed oczyma kierowcy czy też z jego boków znane z innych modeli VW, Audi czy Seata. I… to jest dobra informacja albowiem pod względem użyteczności czy ergonomii Niemcy są w czołówce by nie powiedzieć – liderują. To, co oba auta różni to aranż. Kokpity zaaranżowano z diametralnie innych materiałów. Te w 1,5 TSI są dobre, ładne, przyjemne w dotyku. Ale te w 2,0 TDI L&K – luksusowe. Poza tym wnętrza w porównywanych pojazdach utrzymano w jasnej tonacji. To dodło im elegancji. Oczywiście, kokpit w L&K to inna liga. Wełniane dywaniki, mięciutkie skóry godne Audi czy Porsche. Do tego elementy lakierowane lakierem fortepianowym (można mieć wątpliwości co do jego strony praktycznej ale nie do wyglądu). No i infotainment. Ten w „zwykłym” Superbie jest bogaty. Ten z L&K to już górna półka. Łącznie z wirtualnym kokpitem i bardzo dobrym, wręcz audiofilskim – audio.



Wnętrze, jak już wspomnieliśmy eleganckie, bardzo eleganckie i… ekstremalnie pojemne. Superb to największe na rynku kombi w swojej klasie. Nie licząc oczywiście amerykańskich krążowników szos. Ale o tym – innym razem.

Bagażnik, ta jak całe auto – ekstremalny. Przestrzeń na „graty” : 660 litrów do rolety lub 1950 litrów po złożeniu oparcia kanapy. To jest absolutny rekord. Warto też dodać kolejne atuty w postaci płaskiej podłogi i regularnych kształtów bagażnika. A niski próg załadunkowy nie zmusza nas do zapisania się na siłownię przed każdym wyjazdem z małżonką i jej bagażami…


Pod maską, jak w przypadku aut koncernu VAG bywa, cała gama motorów. W tym konkretnym przypadku – 9! Pięć z nich to jednostki zasilane benzyną a 4 – olejem napędowym. Napęd, w zależności od wersji na przednia albo obie osie. W tym drugim przypadku, zapewnia go Haldex V generacji. Skrzynie biegów, też w zależności od potrzeb, manualne – 6 biegowe lub DSG – 7-przełożeniowe. Tym razem na redakcyjnej tapecie dwa różne motory. Tak różne, jak benzyna i diesel. Jak 150 i 190 KM, jak 250 i 400 Nm. Czyli, różne… bardzo. Z porównaniami już tak jest, że są niczym dywagacje o wyższości Świąt Wielkiej Nocy na Świętami Bożego Narodzenia. Można powiedzieć, że jeden lubi czekoladę a inny śliwki. I dobrze, wszak o gustach…. Jednak wybrać coś trzeba. Ale, żeby to zrobić garść suchych danych. Półtora litrowy benzyniak generuje 150 KM przy 3500 obrotach. Diesel, przy takich samych daje 190 KM. A maksymalny moment – 400 Nm. od 1900. Benzynowy, maksymalne 250 od 1500. I to czuć. Szczególnie, przy wyprzedzaniu. 9,3 a 7,7 do pierwszych 100 km/h może nie robi wrażenia, ale w realnym ruchu drogowym, jest aż nadto zauważalne.



W obu autach pracował 7 stopniowy automat DSG. I w obu pisywał się bez zarzutu. Sprawnie wrzucał wyższe biegi. Także z redukcją nie było problemów. W półtora litrowym aucie benzynowym irytowała jednak (zbyt) długa chwila w której skrzynia zachowywała się niczym kobieta na wyprzedaży. Ta w dieslu była pod każdym względem bardziej… zdecydowana.



Także w spalaniu różnice były aż nadto widoczne. Przy różnicach w cenie benzyny i oleju napędowego średnie 7,2 z benzyniaka i 6,6 z diesla nie są w gruncie rzeczy drobnostką. Znaczy, wybrać diesla!? Czy aby na pewno? Jeśli robimy rocznie 40 czy 50 czy więcej tysięcy kilometrów, oczywiście – tak. Jeśli nasze roczne przebiegi wypadają do 30-35 tysięcy zdecydowanie nie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Diesel to zdecydowanie mniejsza kultura pracy. Tak było, jest i będzie. Klekot pozostanie klekotem. Nawet ten najnowocześniejszy. I druga strona medalu. Ta merkantylna. Auto z motorem diesla jest droższe w zakupie i serwisowaniu. W przypadku Skody Superb L&C, różnica pomiędzy oby modelami wyniosła około 70 tysięcy! Czy uda nam się te 70 tysięcy „odjeździć”? I tu bym się poważnie zastanowił!



W sumie, poza tymi większymi lub mniejszymi różnicami, komfort prowadzenia był podobny. I diesle i benzyna dobrze trzymają się drogi. Układ kierowniczy jest nad wyraz precyzyjny. Trzeba dodać, że nad naszym bezpieczeństwem, szczególnie kiedy na pokładzie nie ma żony, czuwa szereg nowoczesnych rozwiązań. Oba auta dysponują asystentami jazdy. Wystarczy tylko trzymać dłonie na kierownicy a samochód będzie trzymał się w torze jazdy. Oczywiście, jeśli drogowcy nie zapomnieli o namalowaniu pasów. W droższym aucie, Superbie L&K producent zastosował adaptacyjne zawieszenie Dynamic Chassis Control (DCC). System oferuje pięć predefiniowanych stylów czy może trybów jazdy. Normal (do codziennego zastosowania), Sport (do nieco bardziej dynamicznej jazdy na zakrętach), Comfort (podczas długich podróży) lub Eco (dla wyjątkowo niskiego zużycia paliwa). W tańszym, zawieszenie było konwencjonalne za to, dzięki czertem predefiniowanym trybom można było zmodyfikować dynamikę pojazdu, który pracował w trybie Eco, Normal, Sport lub Indywidual. Czyli, też nieźle.



Co więc wybrać? Otóż, wiem czego na pewno bym nie wybrał. I byłby to… Passat. Bo Skoda Superb jest duża, przemyślnie zaprojektowana, przestronna i dobrze „zbudowana”. Do tego idealnie wyceniona. Wiem, że brzmi to jak slogan reklamowy, ale…

Zalety:

– pojemność wnętrza

– bagażnik

– cena wersji 1,5

Wady:

– cena L&K AWD

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w mm): 4687/1903/1648/2818

Maksymalna masa własna:1830 kg
Silnik: benzynowy wsparty turbiną
Pojemność:  1498/1968 cm3
Moc maksymalna: 150 KM przy 3500 obr./min – 190 od 3500 obrotów
Maksymalny moment obrotowy: 150 Nm. od 3500 obr./min – 400 przy 1900
Napęd: RWD/AWD
Skrzynia: automatyczna 7 przełożeń
Osiągi (0-100 km/h): 9,3 – 7,7

Prędkość maksymalna: 212 km/h – 228 km/h
Deklarowane zużycie paliwa 1,5 TSI RWD (miasto/trasa/średnio): 12,0/8,0/9,0

Deklarowane zużycie paliwa 2,0 TDI AWD (miasto/trasa/średnio): 7,7/4,7/6,3

Pojemność zbiornika paliwa: 64l
Pojemność bagażnika: 660/1950


Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts