AktualnościAutoMotoTesty

Skoda Scala 1,5 TSI 150 KM DSG7: Scala… do sukcesu

Scala, (z łac. – drabina), jest dla Skody drabiną. Do różnych segmentów. Teoretycznie, projekt Olivera Stefaniego powstał jako następcą Rapida. Ale w moim odczuciu, zamysł był trochę inny. Scala to nic innego jak wyjątkowo udana alternatywa dla… crossoverów. Jasne, że przebrane za terenówki pojazdy sprzedają się fenomenalnie. Ale tak, jak szybko rośnie liczba fanów coraz więcej klientów szuka czegoś w czym nie czuliby się jak posadzeni na kuchennym taborecie. Skoda, która ma już w ofercie trzy SUV-y/crossovery postanowiła zrobić to z czego od lat słynie. Auto międzysegmentowe. Średniej wielkości hatchbacka z elementami kombi i taką ilością przestrzeni, którą dostarczają crossovery.



Słów kilka o DNA samochodu. Scala powstała na bazie modułowej płyty podłogowej MQB1. Tej, na której zbudowano Volskwageny: Polo i T-Rock oraz Seata: Aronę i Ibizę. Stylistycznie, pojazd nawiązuje do zaprezentowanego w 2018 roku konceptu Vison RS. Jasne, że nie jest tak „odjechana” ale wbrew pozorom sporo z wyjątkowo ciekawego konceptu w wersji produkcyjnej zostało. Ja odnajduję tu sporo odniesień do mniejszej Fabii ale także Kamiqa. Za to najmniej – Rapida. I to jest swoisty znak czasów. Albowiem zgodnie z nową świecką tradycją w grupie Volkswagena następcy nie mogą zbyt różnić się od antenatów. Wystarczy popatrzeć na Golfa, Passata, Fabię, Octavię, Superba. A tu proszę bardzo. Następca, inny do ostatniej śrubki.



Sylwetki nie odważę się określić. Tak jak sugerowałem wcześniej to coś pomiędzy kombi, hatchbackiem a crossoverem. I na pewno nie załapuje się do żadnego segmentu. Znaczy tu tradycja została zachowana. Skoro już Czesi twierdzą, że jest to następca i zastępca Rapida, porównajmy oba auta. Okazuje, że Scala jest pojemniejsza od swojego antenata. Zarówno w kokpicie, jak i bagażniku daje więcej litrów i centymetrów. Przy tym, zdecydowanie lepiej wygląda. Powiem tak, Rapid Liftback jakoś nie bardzo mnie urzekł. Spaceback, nieco bardziej. Ale i on miał sporo plusów ujemnych. Za to Scala wygląda doskonale. Kiedyś zastanawiałem się, jak wyglądałby crossover nisko zawieszony. Zobaczyłem. I… podobało mi się. Innymi słowy do eksterieru przyczepić się nie mogę.



Wnętrze, nie wiem dlaczego, skojarzyło mi się z Golfem VII generacji. Szczególnie, przez połać szarego plastiku na desce. Nie, nie wygląda źle ale jakoś tak niedzisiejszo. Co innego panel środkowy. Tu, znajdujemy duży i ładnie wkomponowany w całość wyświetlacz. Pod nim fizyczne (doceniam) sterowanie klimatyzacją i nawiewami. Naprawdę, bardzo cenię takie proste i praktyczne rozwiązania. Nic nie wkurza mnie tak, jak gmeranie po całym menu, aby zmniejszyć siłę nawiewu po uruchomieniu silnika. To co przed oczyma kierowcy także nad wyraz stylowe. Okryte od góry długim nawisem zegary widać dobrze nawet w ostrym słońcu. A sam wygląd, nieco nostalgiczny z nutką nowoczesności jest bardziej niż bardzo…



Pojemne wnętrze to także kilka przemyślnych, pojemnych schowków na drobiazgi. Dwa, prawie dwulitrowe w drzwiach tylnych, dwa 2,5-litrowe w przednich oczywiście z wgłębieniem na 1,5-litrowe butelki. Dodatkowo jest też 1,5-litrowy schowek w podłokietniku i duży 6-litrowy (może być chłodzony) w desce rozdzielczej. W sumie sporo, bo 26 l

O bagażniku, że spory już wspomniałem. Teraz, o szczegółach. Jest więc prawie 470 litrów, czyli niezły standard i 1410 litrów, gdy złożymy oparcie kanapy. Nie, nie jest to rekord i tym mnie Skoda zaskoczyła, ale sporo więcej jak u antenata.



Pozytywnie zaskoczyło mnie standardowe wyposażenie Scali. W najtańszej wersji – Active obejmuje ono: asystenta pasa ruchu, kontrolę odstępu z funkcją awaryjnego hamowania, system wspomagania ruszania pod górę, radioodtwarzacz z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 6,5 cala z 4 głośnikami i Bluetooth, manualną klimatyzację, centralny zamek, elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka, reflektory LED Basic, tylne światła diodowe i 16-calowe koła stalowe. W wersji Ambition, mamy 16-calowe aluminiowe felgi, reflektory przeciwmgłowe, czujniki parkowania z tyłu, dodatkowe 4 głośniki W topowej wersji Style dodatkowo 17-calowe felgi ze stopów lekkich, tylne światła Full LED, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania, bezkluczykowy system dostępu i uruchamiania auta, tempomat, dwustrefową klimatyzację automatyczną i podgrzewane przednie fotele. To tylko opcje bezpłatne. Tych płatnych, lista jest długa niczym spis noworocznych postanowień…



Za to tym razem lista silników jest krótka. Aż chciałoby się powiedzieć – jakby nie u Volkswagena. Tylko dwa benzynowe czyli 1,0 i 1,5 oraz jeden diesel o pojemności 1,6. Testową Scalę w ruch wprawiał najmocniejszy – 1,5 litrowy o mocy 150 KM (moc dostępna przy 5000 obrotach) generujący 250 Nm. w zakresie 1500 – 3500 obrotów. Jednostkę dzielnie wspierała skrzynią DSG o 7 przełożeniach, która pozwoliła na rozpędzenie auta do słusznych 220 km/h. Osiągnięcie pierwszej setki zajęło autu około 8,2 sekundy. Także przy dystrybutorze nie ma tragedii. Testowe auto skonsumowało średnio w teście 6,7 litra. W mieście, coś około 8,8 a w trasie – 6 litrów.



Samochód prowadzi się neutralnie. Nie wzbudza ekscytacji, ale też nie ma do czego się przyczepić. Sprężyste zawieszenie zapewnia stabilność i lepiej niż niezły komfort. Owszem, nierówności trochę czuć ale podskakiwanie tylnej osi nie jest specjalnie nieprzyjemne.

Układ kierowniczy z elektromechanicznym wspomaganiem dostarcza wystarczająco dużo informacje o tym, co dzieje się kołami. Czasem, przy zbyt szybko pokonywanych zakrętach może pojawić się tendencja do nadsterowności. To efekt zastosowania w tylnym zawieszeniu archaicznej już belki skrętnej. Na szczęście, w opcji występuje zawieszenie aktywne z dodatkowymi trybami jazdy, które jest bardziej sztywne a dodatkowo zapewniaj zmianę siły wspomagania kierownicy i lepszą reakcje na gaz.



Skoda Scala? W swojej klasie absolutnie fantastyczna. To pewnie jedno z najlepszych aut którymi w tym roku jeździłem. Łączy w sobie cechy rodzinnego kombi ale też trochę crossovera. Czesi połączyli w Scali wszystkie zalety wspomnianych aut, eliminując ich wady. Wróżę Scali sukces na miarę Octavii i Fabii.

 

Wady

– standardowe zawieszenie

Zalety

– design

– stosunek ceny do jakości

– standardowe wyposażenie

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary zewnętrzne (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi/mm): 4362/1793/1471/2649

Silnik: 1498 cm benzynowy, wsparty turbiną

Moc maksymalna: 150 KM przy 5000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:  250 Nm. w zakresie 1500 – 3500 obr./min
Napęd: przedni

Skrzynia: automatyczna 7 przełożeń

Prędkość maksymalna: 220 km/h

Przyspieszenie: 8,2 s
Deklarowane, średnie zużycie paliwa: 8,4/5,3/6,1

Zużycie paliwa w teście (m/tr/śr): 8,8/6,0/6,7

Zbiornik paliwa: 40l

Bagażniki: 476/1410

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts