Skip to content Skip to footer

Skoda Octavia Sportline 2,0 TSI 4X4204 KM DSG: Czesi wiedzą, jak!

Takie auta dziś to niestety rzadkość. Dwa litry pod maską! Do tego tylko z klasyczną turbiną i bez hybrydy! Owszem, ma to swoje minusy, ale dzięki temu Octavia jako rodzinne rodzinnego kombi awansuje do ligi klasyków. Tiaaaa, Octavia klasyk?! No kto by pomyślał…



O jak dawno nie jeździłem autem bez elektrycznego wsparcia. Nawet bez „najmiększej” hybrydy. Do tego z mocnym benzynowym silnikiem. I dawno tak dobrze się nie bawiłem za kierownicą. Ale tak szybko jak wpadła na budzik pierwsza „setka” tak szybko uświadomiłem sobie, że hybryda czasem się przydaje. W przypadku dwulitrowej Octavii masz dylemat: albo jesteś eko i przed każdym skrzyżowaniem złorzeczysz na mulący start/stop albo od razu go wyłączasz i masz święty spokój. No, chyba że akurat sobie przypomnisz, że wyemitowane przez ciebie dodatkowe gramy CO2 zabijają planetę. Ale, da się z tym żyć. Naprawdę…



Jaka jest Octavia kombi? Znowu muszę użyć tego słowa: klasyczna. Do bólu. Ale przez to interesująca. Przyznam, że SUV-y i crossovery bardzo mi się opatrzyły. Zaczynam doceniać nomen omen klasyczne kształty nadwozi. I tu Skoda Octavia obok VW Golfa i Passata czy Seata Leona jest niczym balsam na moje oczy. Po prostu wygląda tak, jak auta kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Ale, klasyczność Octavii kończy się na otwarciu drzwi.



W środku miała miejsce mała rewolucja. Jest bardziej nowocześnie znaczy cyfrowo, ale też jakby bardziej elegancko. Wnętrze Skody nadal nie epatuje tabletozą jak w autach z Chin, ale to na pewno nie jest nawiązanie do poprzedniczki. Chyba powariowaliśmy i zamiast klasycznych zegarów wolimy wyświetlacze. A, że klienta nasz pan to mamy co chcieliśmy. Kilka lat temu to właśnie grupa VAG, czyli także Skoda poszła w tablety a wraz z tym całe sterowanie sferą inforozrywki, ale też życiowymi funkcjami auta trafiło na wielocalowe ekrany tabletów. I… nie wszystko działało. Ba, nie działało tak bardzo, że trzeba było opóźnić premiery kilku aut. I chciało by się powiedzieć, że to już było, ale… nie do końca. Owszem, infotainment w Octavii działa dobrze, ale z jednym zastrzeżeniem. System odczytywania znaków nadal jest piętą achillesową całego układu. Żeby nie bawić się w szczegóły, widzi czasem to, czego nie ma. Zazwyczaj, są to znaki na serwisówkach lub umieszczane na bramownicach znaki ograniczenia prędkości dla części pasów. I gdyby tylko na alarmie się kończyło byłoby OK. On je widzi, odczytuje i interpretuje. I auto ni z tego niż owego nagle zaczyna hamować. Żeby nie było, że się czepiam: podobną nadwzrocznością cechują się auta ze stajni Mercedesa i BMW. Z tym, że tam samochód nie dohamowuje…



Wnętrze w sensie wygląd i ergonomia bez zarzutu. Doceniam komfortowe wręcz fotele. Kanapa też wygodna i dobrze wyprofilowana. Jakość materiałów i wykończenia w zasadzie blisko premium. Skonstatuję to ta: auta VAG od kompaktu w górę to milutki komforcik. Auta miejskie: zależy do brandu. Skoda Octavia, niegdyś biedniejszy kuzyn Passata teraz jest jakby bliźniakiem niejednojajowym. Szczególnie, że przez całe lata była nieco mniejsza i mniej pakowna. Teraz, nie ma różnicy. Niestety, nawet w cenie…



Pod maską jak wspominałem pracuje dwulitrowy motor benzynowy (2.0 TSI) o mocy 204 KM i generujący 320 NM. napęd na obie osie przekazuje skrzynia DSG. W tej konfiguracji auto jest naprawdę dynamiczne. Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku po 6,7 sekundach! W sumie Octavia rozpędza się do około 225 km/h. To ci cieszy, czyli brak elektryk w napędzie także nieco martwi. Auto na pewno nie jest mistrzem oszczędzania. Nasza średnia z testu wyniosła prawie 8 litrów. A dla tych którzy wolniej, ale oszczędniej jest opcja: motor 1.5 eTSI.



Jest coś, co inżynierom grupy VAG wyszło doskonale – tryby jazdy. Ich użycie zaskakująco zmienia charakter auta.  W trybie komfortowym samochód jest spokojny, wręcz dostojny. W trybie Normal Octavia z lekka pokazuje pazurki i sportowy sznyt.  W trybie Sport potrafi być ostro. Trybie Individual jest dla… indywidualistów. Tu wszystko ustawiamy według swoich preferencji. I jeszcze raz podkreślę: systemy naprawdę fajnie działają!



O zawieszeniu i prowadzeniu tym razem niewiele. Testowe auto, jako że było w wersji 4×4 miało zawieszenie wielowahaczowe. Dzięki temu Octavia lepiej wybiera nierówności a na poprzecznych uskokach prowadzi się stabilniej. W kokpicie jest też znacznie ciszej. Innymi słowy bez zarzutu.



Skoda Octavia 4×4 to samochód, który rzadko budzi skrajne emocje przy pierwszym kontakcie. Za to z każdym kilometrem udowadnia, dlaczego jest jednym z najrozsądniejszych wyborów na rynku. Krótko mówiąc: to pojazd dla kogoś, kto nie chce krzykliwego SUV-a, ale potrzebuje jego pewności prowadzenia i wszechstronności. To idealne auto rodzinne na codzienne dojazdy do pracy, ale także dalekie, rodzinne wyprawy

Zalety

Napęd 4X4

Świetne auto dla przyczepy

Zawieszenie

Pojemność wnętrza

Wady

Cena

Spalanie

Nieco skomplikowana (i niestety nietania) obsługa sprzęgła Haldex

Podstawowe dane techniczne:

Długość: 4698 mm

Szerokość: 1829 mm

Wysokość: 1470 mm

Rozstaw osi: 2686 mm

Bagażnik: 640/1700 l

Parametry silnika i układu przeniesienie napędu:

Silnik: benzynowy z turbiną 1984 cm3

Prędkość maksymalna: 225 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h: 6,7 sekundy

Skrzynia biegów: A/T

Napęd: AWD

Maksymalna moc: 204 KM

Maksymalny moment obrotowy: 320 Nm.

Średnie spalanie w teście: 7,8 litra

Zbiornik paliwa: 55 litrów

Show CommentsClose Comments

Leave a comment