AktualnościAutoMotoTesty

Skoda Octavia Combi Style 1,5 TSI 150 KM 6MT: Sukces w genach

Debiutowała w 1996 roku. I od razu stała się rynkowym hitem. Wybierały ją floty ale też klienci indywidualni. Nie inaczej było z kolejnymi „edycjami” hitowej Skody. Na naszym rynku jest samodzielnym liderem sprzedaży. Zdystansowała Golfa, Clio, Corollę czy Yarisa. I nic nie wskazuje na to, że kolejny egzemplarz nie przypadnie nam do gustu. Wprost przeciwnie. Wróżę mu duży sukces…



Czesi wiele miesięcy przed inauguracją zapowiadali, że będzie to premiera roku. Ci, którzy podchodzili do „marketingowych przechwałek” sceptycznie, musieli się mocno zdziwić. Ta Octavia, to nowa filozofia tworzenia samochodu z Mlada Boleslav. Zbudowana na nowej platformie MQB, zrywa z typowym dla tego samochodu spokojną, i bardzo zachowawczą stylistyką. Choć eksterier przypomina poprzednie generacje, Octavia IV jest kontynuatorką linii stylistycznej zapoczątkowanej przez Scalę. W stosunku do poprzedniczki, jest zdecydowanie większa. Ma też obszerniejsze wnętrze. Czuć to szczególnie na tylnej kanapie i bagażniku, który w przypadku kombi ma aż 640 litrów. I to pomimo pełnowymiarowego koła zapasowego!



Kokpit, to też inna bajka. Poprzedniczki prezentowały się nieco siermiężnie. Nawet wśród kompaktów z grupy VAG. Lepiej wyglądało wnętrza i Volkswagena i Seata. Dlatego, w kabinie pasażerskiej mamy sporo nowego. Kokpit wyróżnia się dużym, 8 albo opcjonalnie 10-calowym dotykowym wyświetlaczem. To centrum sterowania uniwersum Skody. Via wyświetlacz regulujemy klimatyzacją, radiem i nawigacją. Tyle, że tak jak w Golfie i Leonie, cały ten system jest zbyt absorbujący i niezbyt klarowny. Do tego, potrafi spłatać figla.



Nowa Octavia oferuje bezprzewodową łączność via Bluetooth w tym bezprzewodowe parowanie z Apple CarPlay i Android Auto. Doskonale prezentuje się też nowa, dwuramienna kierownica w stylu… Mercedesa. W najwyższej wersji wyposażenia (tak, jak w aucie testowym) z ekranem 10-calowym nie ma klasycznego pokrętła głośności. Zastąpił go panel dotykowy w zagłębieniu wzdłuż ekranu. Oczywiście (i trochę na szczęście), sterowanie audio zdublowano na kierownicy. Octavia może mieć trzystrefową klimę, head up display na szybie. A LED-owe reflektory z 22 segmentami, które nie oślepią aut jadących z naprzeciwka są w standardzie! Naprawdę, jest na bogato!



Jak wspomniałem, Octavia IV generacji zyskała na przestrzeni. Nawet Octavia III miała zauważalnie mniej miejsca na przednich fotelach (że o kanapie nie wspomnę), niż VW Golf czy Seat Leon. Teraz, jest odwrotnie. To Octavia IV jest najobszerniejsza. Ma też zdecydowanie największy bagażnik. I twierdzę to z całą odpowiedzialnością, albowiem jeździliśmy Leonem, Octavią i Golfem omalże bezpośrednio po sobie.



Do napędu nowej Octavii producent proponuje 3 motory benzynowe (w tym jeden jeden TSI e-Tec wsparty układem mikrohybrydowym) i dwa diesle. Tym razem na redakcyjnym parkingu stanęła najmocniejsza jednostka benzynowa: 1,5 TSI o mocy 150 KM dostępnej przy 5000 obrotach i 250 Nm., „produkowanych” w zakresie 1500 – 3500 obrotów. Napęd na oś przednią przenosiła skrzynia manualna o 6 przełożeniach. Taki duet rozpędza auto do 250 km/h a pierwsze 100 na „budziku” pojawia (podaję na odpowiedzialność producenta, nam bowiem wyszło około 8,9) się po 8,2 sekundach.



Do pracy jednostki ani skrzyni nie mamy zastrzeżeń. Motor, to konstrukcja sprawdzona i znana od kilku lat. Poddawana modyfikacjom, jest coraz lepsza i sprawniejsza. U zarania, była krytykowana za awaryjność. Dziś, to wzór solidności wśród jednostek po downsizingu. Skrzynia, także nie jest nowością. Także przeszła modyfikacje i sprawdza się perfekcyjnie. Doskonale dobrany skok. Precyzja działania również bez zarzutu. Krótko mówiąc, bardzo dobrze. Producent obiecuje że silnik pobierze około 8,3 litra na 100 km w cyklu miejskim, 5,3 w trasie i 6,0 średnio. W naszym teście było odpowiednio: 9,2 w mieście, 5,7 w trasie (średnia z autostradą i trasą szybkiego ruchu) i 6,6 z całego testu. Sekret niskiego zużycia tkwi w systemie dezaktywacji cylindrów. Czterocylindrowy motor robi to bardzo często. Przeważnie przy stałej prędkości i małym obciążeniu. Układ jest efektywny zarówno na trasie jak i w ruchu miejskim. Zaobserwowałem, że nawet w ustawieniu sport, dwa cylindry odłączały się dość często! Dlatego, dzięki wynalazkowi COD nie trzeba się szczególnie starać, żeby jeździć oszczędnie.



Zawieszenie, to wyjątkowo udany kompromis pomiędzy… Volkswagenem a komfortem. Obaj kuzyni, Golf i Leon są zdecydowanie mniej delikatni. Octavia to w grupie VW swoisty… wyrzutek. Przejazdu przez leżącego policjanta nie traktujemy jako kary za grzechy niezawinione a garby na drodze auto po prostu przejeżdża a nie przeskakuje, niszcząc każdorazowo miliony komórek mózgowych kierowcy i pasażerom. Za to, jakby w odróżnieniu od swoich braci, Octavia lubi się pobujać. Nie jest to niebezpieczne, ale na pewno niezbyt przyjemne. Gdyby zamiast belki skrętnej fachowcy z Mlada Boleslav zawiesili auto na wielowahaczu, byłoby stabilniej…



Czy Škody Octavia IV jest premierą roku? Kwestia do rozważenia! Na pewno, ma sporo zalet. Jest dobrze wykonana i zmontowana z równie dobrych elementów i materiałów. Do tego funkcje (zasadniczo opcjonalne) Simply Clever. Niestety, nie obeszło się bez wad. Infotainment wszystkich trzech kompaktów grupy Volkswagena jest skomplikowany i niestety zawodny. A sterowanie nim bywa uciążliwe. Mam nadzieję, że to tylko przejściowa choroba wieku dziecięcego? Czego Skodzie i jej fanom życzę…

Zalety

– wygląd

– pojemne wnętrze

– niezłe spalanie

Wady

– skomplikowany infotainment o zbyt absorbującej obsłudze

– bujanie nadwozia

Podstawowe dane techniczne

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4689/1829/1468/2656

Silnik: benzynowy

Moc maksymalna: 150 KM dostępna przy 5000 obrotach

Maksymalny moment obrotowy:250 Nm. w zakresie 1500-3500 obrotów

Napęd: przedni

Skrzynia: manualna 6 przełożeń

Osiągi (0-100 km/h): 8,2 s

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Deklarowane zużycie paliwa (m/tr/śr): 8,3/5,3/6,0

Zużycie paliwa w teście: 9,2/5,7/6,6

Pojemność zbiornika paliwa: 55l

Pojemność bagażnika: 640/1700

Cena: od 86 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts