AktualnościAutoMotoPrezentacje

rEVolucja

W relacji z testu hybrydowego Fiata 500 zapowiadałem kolejne hybrydy ze stajni FCA. Tym razem, Jeepy. Słowa stało się ciałem. Na rynku zadebiutowały Compas i Renegade w wersji hybrydowej PlugIn. I nie jest to ostatnie słowo Fiata w tej dziedzinie. Ba, FCA zapowiada prawdziwą… rEVolucję.



Na początek pytanie: skąd takie parcie na hybrydy? Otóż, według zapowiedzi Komisji Europejskiej emisja CO2 musi zostać obniżona do 50g. W konwencjonalnym silniku termicznym, póki co, nie jest to możliwe. Dlatego, silniki elektryczne i towarzyszące im instalacje coraz częściej goszczą pod maskami aut, które są ikonami motoryzacji. Nie, Wrangler jeszcze nie jest hybrydą ani żadnym tam elektrykiem. Ale jego młodsi bracia: Compas i Renegade owszem. Wkrótce, na ryku pojawi się Jeep mniejszy od Renagade. I już wiadomo, że Baby Jeep też będzie co najmniej hybrydowy!



Na początku o tym, co widać. A widać… niewiele. Otóż, Jeepa hybrydowego od spalinowego odróżnia tylko błękitne logo, znaczek 4Xe i dodatkowa klapka kryjąca gniazdo ładowania. We wnętrzu jest nieco inaczej. Zmieniła się sama architektura deski. Poza tym, dedykowany hybrydzie zestaw wskaźników. Selektor jazdy jest identyczny. Ale już tryby jazdy – zupełnie inne. Pojawił się tryb hybrydowy, elektryczny czyli EV, oraz pozwalający oszczędzać prąd zgromadzony w akumulatorze e-Safe a w niektórych wersjach, także tryb sport.



Oba auta napędza 1,3-litrowy silnik benzynowy oraz silnik elektryczny umieszczony między kołami tylnymi i zasilany akumulatorem o mocy 11,4 kWh. Akumulator można ładować podczas jazdy lub zewnętrznie z gniazdka elektrycznego: z sieci domowej, via ładowarki easyWallbox lub i Connected Wallbox, lub z publicznych stacji ładowania. 1,3-litrowy silnik turbo zapewnia moc 130 KM lub 180 KM, a wsparty 60 KM wytwarzanymi przez silnik elektryczny daje łącznie do dyspozycji 190 KM (wersja Limited) lub 240 KM (wersje Trailhawk i S). Jeśli chodzi o moment obrotowy, silnik elektryczny zapewnia moment obrotowy równy 250 Nm, natomiast silnik spalinowy 270 Nm. Połączenie silnika spalinowego i silnika elektrycznego gwarantuje niezwykłe osiągi i wyjątkową przyjemność z jazdy: przyspieszenie od 0 do 100 km/h w około 7,2 sekundy i maksymalną prędkość 130 km/h w trybie elektrycznym i 200 km/h w trybie hybrydowym.



Układ napędowy Jeepa Renegade 4xe i Jeepa Compassa 4xe integruje dwa silniki elektryczne. Budowa ta zapewnia, że mamy dwa samochody w jednym: samochód elektryczny wyposażony w silnik elektryczny i litowo-jonowy akumulator wysokiego napięcia na tylnej osi oraz konwencjonalny samochód z silnikiem spalinowym zamontowanym na osi przedniej.



Kluczowymi elementami napędów Renegade i Compassa 4xe są: 1,3-litrowy, czterocylindrowy, benzynowy silnik spalinowy z turbodoładowaniem o mocy 130 lub 180 KM i momencie obrotowym 270 Nm. Dwa silniki elektryczne, z których jeden znajduje się na przedniej osi i zestawiony jest z silnikiem spalinowym, który oprócz pracy w synergii z silnikiem, może w razie potrzeby działać jako generator wysokiego napięcia. Drugi z nich umieszczony jest na tylnej osi i posiada przełożenie redukcyjne oraz zintegrowany mechanizm różnicowy („e-axle”). Dostarcza on 60 KM mocy i 250 Nm momentu obrotowego, generując trakcję i odzyskując energię podczas hamowania. Akumulator 11,4 kWh, 400 Volt, litowo-jonowy, niklowo-manganowo-kobaltowy, zasila „e-axle” i znajduje się w bezpiecznym miejscu pod siedzeniem w drugim rzędzie. Zintegrowany moduł kontrolujący ładowanie akumulatora wysokiego napięcia i konwencjonalnego akumulatora 12V, który ma kompaktowy rozmiar i zamontowany jest w bagażniku. Łączna moc dwóch źródeł energii (elektrycznej i cieplnej) wynosi 190 KM lub 240 KM.



Jak to działa w praktyce? Powiem tak, hybrydowy Compass (Renegade niestety nie zdążyłem się przejechać) jest bardziej dynamiczny niż jego spalinowy kuzyn. Auto, wsparte elektrykiem zdecydowanie bardziej spontanicznie reaguje na gaz. Chętniej wkręca się w obroty. Mimo tego, konsumpcja benzyny jest niższa niż w typowym benzyniaku. Przynajmniej o litr ale dokładniejsze wyliczenia podam po teście Compassa 4xe, który na redakcyjnym parkingu zagości już niebawem.


Jako pointa, porozmawiamy o pieniążkach. Ile i dlaczego? No cóż, technologia kosztuje. Ale, wbrew pozorom FCA, po raz pierwszy od dawna, nie przestrzeliło z ceną. Renegade 4xe kosztuje bowiem od 172 tys. złotych a nieco obszerniejszy, Compass – od 188. Auta już pojawiły się u polskich dealerów.

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts