AktualnościAutoMotoTesty

Renault Arkana 1,6 e-TECH 143 KM 6M/T: Liczy się wygląd!

A wszystko przez BMW. To dzięki X6 w świecie rozpaliła się moda SUV-y i crossover o sportowej linii. Ba pseudoterenówki coupe zyskały ogromną popularność. Dzięki modelowi Arkana w gamie produktowej ma go także Renault. A do auta z motorem spalinowym dołączyła hybryda.



Arkana plasuje się wśród kompaktowych crossoverów. Pojazd powstał na płycie CMF-C – na tej samej, na której powstaje między innymi kompaktowe Renault Megane. Kompaktowość wszak nie jedno ma imię, znaczy rozmiar. I dlatego od popularnej „Meganki” Arkana jest większa, i potężniejsza. Przy okazji też, cięższa. I pomimo sporego prześwitu, wygląda bardzo zgrabnie. Czasami jest tak, że styliści chcą stworzyć coś niepowtarzalnego. I czasami, niestety im się to udaje. Na rynek wjeżdża kolejne motoryzacyjne monstrum. Styliści Renault błędu nie popełnili. W mojej subiektywnej opinii, jest to obecnie najładniejsze auto w gamie francuskiego producenta.



O ile nad eksterierem styliści popracowali solidnie o tyle przy projektowaniu wnętrza najwyraźniej wzięli wolne. Otwierając drzwi doznałem lekkiego dysonansu poznawczego. Jest identycznie jak w Renault Captur. Taki anturaż trochę kłóci się z charyzmatycznym wyglądem nadwozia. W mojej opinii jest zbyt zachowawczo. I jakby po niemiecku – funkcjonalnie. Może nawet do bólu. Z drugiej strony, funkcjonalność nie wyklucza emocji. Tym razem jednak…, Jest też inny aspekt problemu. Tak ciekawe auto jakim bez wątpienia jest Renault Arkana zasłużył w mojej opinii na lepsze plastiki. Tymczasem te które do kokpitu trafiły choć wyglądają dobrze, tracą przy pierwszym dotyku. Mówiąc na wprost, są bardzo takie sobie.



Nie ma najmniejszych zastrzeżeń do pojemności auta. Niby powstało na płycie Megane, ale w kabinie zupełnie tego nie widać. Przestrzeni jest co najmniej sporo. Nawet schodząca ku dołowi linia dachu nie ogranicza przestrzeni na głowę. Być może osoby o ponadstandardowym wzroście będą miały niejaki kłopoty z zajmowaniem miejsca na tylnej kanapie, bo linia dachu wpłynęła na kształt drzwi. Ale to naprawdę niewielki problem.



Fotele i kanapa jak to we francuskim aucie są aż nadto wygodne. Pod tym względem inżynierowie Renault są tradycjonalistami. Nieco inaczej jest z bagażnikiem. Jako że cudów nie ma na jego wielkość wpłynęła konstrukcja auta. Schodząca ostro ku dołowi tylna szyba spowodowała zmniejszenie kufra. Bagażnik pozwala na zabranie 513 litrów (po złożeniu oparcia 1270 litrów). Konkurencja bywa nawet o 100 litrów pojemniejsza.



Zastrzeżeń nie mam do infotainmentu. Jest to ten sam co w innych modelach Renault. Nie wiem, dlaczego, ale w Arkanie działa jakby płynniej. Bez problemów dał się odpowiednio skonfigurować. W czasie testu Apple car Play ani razu się nie zawiesił. Nieco więcej problemów było z Android Auto. Ale w końcu i on zadziałał.



Zgodnie z duchem po(d)stępu, pod maskę Arkana nie trafił motor wysokoprężny. Do wyboru są benzynowe motory 1,3 o dwóch wariantach mocy lub 1,6 wsparty układem hybrydowym. Taki właśnie, zelektryfikowany napędzał auto testowe. Moc silników termicznego i elektrycznego to w sumie 143 KM (motor spalinowy generuje 94 KM a elektryczny 49) a maksymalny moment 205 Nm. Układ współpracuje z 6 biegowym automatem. Efekt współpracy to 10,8 do 100 km/h i 172 km/h maksymalnie.



Niewątpliwym atutem pojazdu jest wyjątkowo niskie jak na te gabaryty spalanie. Według producenta średnio 5,2 litra. W trakcie testu średnia spalania w cyklu miejskim wyniosła coś około…, 5,0 litrów. W trasie było to 5,8 a średnia z całego testu – 5,6 litra. Trzeba jednak zaznaczyć, że takie wyniki daje jazda z działającym układem MHEV. Gdy akumulator jest pusty, auto działa tylko dzięki silnikowi termicznemu o mocy 94 KM. Wtedy spalanie ros nie o średnio 1,5 – 2,5 litra na 100 km.



Nie urzekło mnie działanie automatycznej skrzyni biegów. Praca automatu bywa irytująca. Wprawdzie przy zmianie biegów skrzynia nie gubi się za to potrafi zbyt długo myśleć. Zdarza się też, szczególnie przy redukcji – nieźle szarpnąć. Jest też mały problem z układem przeniesienia napędu. Przez chwilowy nadmiar mocy – gdy przesadzimy z gazem wszystkie niutonometry trafiają na przednią oś. Wtedy koła łapią poślizg. Na szczęście bardzo dobrze zestrojony układ kierowniczy radzi sobie z problemem. Ale, z dziennikarskiej rzetelności uprzejmie donoszę…



Zawieszenie zestrojono komfortowo. Może nawet, zbyt komfortowo. Odczujemy to szczególnie podczas dynamiczniejszej jazdy. Tu inżynierowie z Renault zadziałali wbrew modzie. Układ działa miękko, komfortowo, wręcz aksamitnie. Tylko, kiedy zbyt dynamicznie podejdziemy do wyprzedzania, samochód potrafi nieźle zabujać. Dodatkowo, poprzez „wzrost” i miękki zawieszenie Arkana nie lubi ostrzejszych podmuchów bocznego wiatru. Za to bardzo delikatnie wybiera wszelkie nierówności. Jeśli już coś, poczujemy to tylko na wyższych i szerszych spowalniaczach. Tu jednak też nie ma specjalnego dramatu. Bardzo doceniam komfort akustyczny. Wyciszenie kabiny jest wprost perfekcyjne. Nawet przy prędkościach autostradowych odgłosy jakie dociera do uszu kierowcy i pasażerów nie są w żaden sposób uciążliwe.



Jak większość aut, Arkana nie jest pozbawiona wad. Ma też sporo niezaprzeczalnych zalet. W mojej opinii to najładniejszy obecnie model Renaulta. Modny wygląd i doskonała cena to atuty nie do przecenienia. Że wady? A są i owszem, ale bez problemu nauczymy się z nimi żyć…

 

Wady:

mały bagażnik

szarpanie skrzyni biegów

brak wycieraczki tylnej szyby

Zalety:

pojemne wnętrze

prowadzenie

komfort resorowania

Podstawowe parametry techniczne:

Długość: 4568 mm

Szerokość: 1808 mm

Wysokość: 1571 mm

Rozstaw osi: 2720 mm

Pojemność bagażnika: 513/1269

Parametry silnika i przeniesienie napędu:

Silnik: 1598 z układem MHEV

Maksymalna moc: 143 KM

Maksymalny moment obrotowy: 205 Nm.

Osiągi:

Prędkość maksymalna: 172 km/h

przyspieszanie 0-100 km/h: 10,8 s

Dwa łyki ekonomiki:

Deklarowane średnie spalanie: 5,2 l/100 km

W teście (m/tr/śr): 5,0/5,8/5,

Zbiornik paliwa: 50 l

Akumulator trakcyjny: 1 kWh

Cena: 129,9 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts