AktualnościAutoMotoPrezentacje

Nissan Ariya – pierwsza jazda

Nissan zaprezentował swój nowy elektryczny pojazd: Ariyę. Najlepszą okazją po temu była 12 rocznica debiutu Nissana Leaf, pierwszego elektrycznego auta wytwarzanego seryjnie. Premiera modelu Ariya był dla koncernu z Jokohamy swoistym podsumowaniem 2022 roku.  Na rynku, robiąc elektrycznemu autu mocne wejście wcześniej pojawiły się zelektryfikowane: Juke, Qashqai, Townstar i X-Trail.  Wynika z tego, że Nissan spełnia swoje zobowiązanie: tylko do końca 2023 pracuje nad rozwojem silników termicznych a do końca 2030 roku 100 procent gamy pojazdów firmy zostanie w pełni zelektryfikowane.



Ariya otwiera kolejny rozdział w historii bezemisyjnych samochodów Nissana. Auto zbudowano na płycie CMF-EV, czyli na tej samej na której powstaje elektryczne Renault E-Tech. W odróżnieniu od Leafa, jest dużym crossoverem o 18 centymetrowym prześwicie. Auto prezentuje charyzmatyczny design, który Japończycy nazywają futuryzmem. Stylistyka nadwozia jest bardzo prosta, ale na pewno nie ascetyczna. Warto wyróżnić kilka elementów jak choćby „uśmiechnięty” przód elektryka z Jokohamy. Z kolei tył trochę nawiązuje do nowej Elantry i Qashqaia. Wnętrze, bardzo przestronne i otwarte aspiruje do segmentu premium. Moja uwagę zwróciły bardzo szerokie tylne drzwi. Dzięki nim wsiadanie do auta jest wyjątkowo bezproblemowe.



Zaskakuje przestrzeń w kokpicie. Nissan chwali się, że to zasługa „odchudzonej” o 33 procent baterii trakcyjnej. Miejsce pracy kierowcy prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Szczególnie, że dzięki wszechstronnej regulacji może dostosować sobie dość dowolnie swoje środowisko.  Za sprawą elektrycznej regulacji ustawienie fotela, kierownicy i także elektrycznie przesuwanej konsoli środkowej nietrudno „ustawić” kokpit według potrzeb. Regulowana konsola pełni funkcję podłokietnika a dodatkowo jest wyposażona w ładowarkę indukcyjną do telefonów komórkowych. Wraz z całą konsolą przesuwa się zamontowany na niej selektor przełożeń oraz sąsiadujący z nim panel dotykowych przełączników. Centrum sterowania uniwersum Nissana Ariya składa się z dwóch ekranów o przekątnej 12,3” każdy. Sporym zaskoczeniem jest to, że nie wszystkim sterujemy via ekran. Część najważniejszych lub najczęściej używanych funkcji wyprowadzono na konsole i panel pod środkowym ekranem.



Do sprzedaży (na razie, 200 sztuk, a kiedy pozostałe – nie wiadomo) trafią trzy wersje modelu: 2WD 63 kWh, 2WD 87 kWh oraz e‑4ORCE AWD 87 kWh. Cena, póki co też pozostaje tajemnicą. Wiadomo, że 200 sprzedanych sztuk wyceniono od 210 do 264 tysięcy złotych. Cennik na rok 2023 będzie inny. Ale, na razie nie widomo jaki.



Udało nam się sprawdzić, jak jeździ elektryczny Nissan Ariya. Ponad 250 kilometrową trasę pokonywaliśmy autem z akumulatorem 87 kWh, napędem 2WD o mocy 178 kW i 300 Nm. momencie obrotowym. Pierwsze wrażenie? Auto jest bardzo dynamiczne. Nawet w ustawieniu Eco nie ma problemów z dynamicznym przyspieszaniem. Oczywiście, wiąże się to ze sporym zapotrzebowaniem na energię. Testowa Ariya zużywała średnio około 21 kWh/100 km. Zejście poniżej 20 kWh oczywiście jest możliwe, ale jak to w przypadku aut elektrycznych wiąże się z rezygnacja z dynamicznej jazdy i mniejszym komfortem termicznym.



Producent podkreśla wysoki komfort akustyczny, jaki zapewnia pojazd. Sprawdzono organoleptycznie: jest cicho, ale testowana niedawno elektryczna Megane sprawiała wrażenie cichszej. Być może odpowiedź tkwi w zawieszeniu. To w Nissanie Ariya jest chyba nieco sztywniejsze, bardziej sportowe niż w przypadku francuskiej kuzynki. Która w mojej opinii od Nissana jest nieco mniejsza i mniej pojemna.



Sporym zaskoczeniem jest układ kierowniczy. Moim zdaniem zbyt miękki i komfortowy. Spodziewałem się, że przy wyższych prędkościach będzie nieco twardszy. Tymczasem…, nie był. Wspomaganie działa za dobrze co pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu.



Czy Ariya jest warta swojej ceny? Na to pytanie odpowiem, jak ją poznamy. Na pewno nie będzie tanio. Bo tanio nie było! Ale to zabieg wyraźnie zamierzony. Tym modelem Nissan puka do drzwi segmentu premium. Czy uda mu się do niego wejść? Czas pokaże…

 

Specyfikacja techniczna
na rynek europejski
ARIYA 2WD ARIYA e-4ORCE (AWD)*
63 kWh 87 kWh 87 kWh
Pojemność akumulatora 66 kWh (znamionowa)

63 kWh (użytkowa)

91 kWh (znamionowa)

87 kWh (użytkowa)

91 kWh (znamionowa)

87 kWh (użytkowa)

Moc 160 kW 178 kW 225 kW
Moment obrotowy 300 Nm 300 Nm 600 Nm
Maksymalna prędkość obr. silnika elektrycznego 13 520 13 520 13 520
Przyspieszenie
(0-100 km/h)
7,5 s 7,6 s 5,7 s
Maksymalna prędkość 160 km/h 160 km/h 200 km/h
Zasięg
(w cyklu mieszanym WLTP)
do 403 km do 533 km do 500 km
Maksymalna masa całkowita przyczepy 750 kg 1500 kg
Długość 4595 mm
Szerokość 1850 mm
Wysokość 1660 mm
Rozstaw osi 2775 mm 2775 mm 2775 mm
Zwis przedni 875 mm 875 mm 875 mm
Zwis tylny 945 mm 945 mm 945 mm
Masa
(w zależności od wersji
i poziomu wyposażenia)
1800 kg – 2300 kg
Rozstaw osi 2775 mm
Pojemność bagażnika 2WD: 468 l / 4WD: 415 l
Typ ładowarki CCS
Moc szczytowa AC 7,4/22 kW 7,4/22 kW 7,4/22 kW
Moc szczytowa DC 130 kW 130 kW 130 kW
Doładowanie prądem stałym z 20% do 80% pojemności 267 km w 30 min 350 km w 30 min 325 km w 30 min
Gwarancja na pojemność akumulator 8 lat lub 160 000 km
Typ zawieszenia przedniego Niezależne, kolumny MacPhersona
Typ zawieszenia tylnego Niezależne, wielowahaczowe
Rozmiar opon (przód i tył) 235/55 R19 lub 255/45 R20 (dostępne w opcji)