AktualnościAutoMotoTesty

Mitsubishi Eclipse Cross 1,5 Turbo 163 KM CVT AWD:

Nazwa brzmi znajomo, ale tylko nazwa. Ten samochód to kolejny etap rewolucji modelowej u japońskiego producenta. Mojemu pokoleniu Eclipse kojarzy się imponującym coupe z przełomu lat 80. Jednakowoż, Japończycy zapowiedzieli że nie skalają się już produkcją aut innych jak SUV-y i terenówki. Do historii motoryzacji przeszły Lancer i Galant. Pojawiły się: ASX i Eclipse Cross.



Eclipse Cross jest SUV-em. I do tego, w modnej od kilku lat konwencji coupe. Czyli, do słupka B jest typowo. Dalej już nie! Pierwsza bryła nadwozia, typowa dla SUV-ów. Tył, to zdecydowanie sportowy look, czyli coupe. Do tego całkiem sporo stylistycznych smaczków To istotne o tyle, że stylistyka aut z trzema diamentami należała raczej do zachowawczych.

Przód pojazdu prosty i wyrazisty. Ciekawe, głębsze przetłoczenia a do tego wyraźnie zarysowany grill. Pod nim dodatkowe wloty powietrza. Ciekawie wyglądają skośne lampy wieńczące kratkę grilla. Całość dopełniają głęboko osadzone halogeny. Tył na pewno nie jest typowy dla SUV-a. Dzielona tylna szyba, lotka i spoiler no i oczywiście lampy na jego końcach nadają zadowi Eclipse lekkości, czego większości SUV-ów i crossoverów brakuje.



Kokpit prezentuje się bardzo porządnie. Ale, po samochodzie, który legitymuje się 2670 milimetrowym rozstawem osi, można spodziewać się więcej przestrzeni. Tymczasem, pasażerowi z prawego fotela brakuje miejsca na stopy i kolana! Z przodu wygodne, sprężyste, ale nie twarde fotele. Niezłe trzymanie boczne. Tylko, dlaczego tak mały zakres regulacji fotela przód – tył. Nie należę do ludzi wysokich, ale nawet przy moich 170 cm na miejscu pasażera brakowało mi nieco przestrzeni na stopy i kolana.



Z tyłu Eclipse Cross nadmiarem przestrzeni nie grzeszy. Wprawdzie, miejsca na kolana i stopy nie brakuje, ale kłopot może być z głową. Składa się na to schodząca ku dołowi linia dachu i wyżej niż przednie fotele osadzona tylna kanapa. Niestety, co wyżsi pasażerowie będą musieli się kulić. Nie do końca pasował mi kąt pochylenia oparcia kanapy. Nie udało mi się zając na niej wygodnej pozycji.

Nie mam za to zastrzeżeń do architektury i aranżacji wnętrza. Deska jest typowa, przez co czytelna. Po prostu ładna. Kierownica wielofunkcyjna sprawia bardzo porządne wrażenie. Gruby wieniec nieźle leży w dłoniach. Ciekawie prezentuje się też wykończenie detali lakierem fortepianowym. Wiem, nie jest to praktyczne. Ale ładne…



Panel środkowy wieńczy duży i czytelny wyświetlacz. Pod nim, panel sterowania klimatyzacją a poniżej, obok lewarka zmiany biegów gładzik za pośrednictwem, które sterujemy niektórymi funkcjami. Tam też umieszczono przycisk zmiany rodzaju napędu. Zdziwiło mnie, że obok naprawdę niezłego audio w systemie zabrakło nawigacji! Wnętrze wykończono starannie, ale obok doskonałej jakości plastików umieszczono też elementy z twardego, podatnego na zarysowania plastiku.



Pod maską jeden z dwóch motorów: 2,2 diesel o mocy 150 KM i 1,5 litrowa wsparta turbina jednostka benzynowa o generująca 163 KM. Ten napędzał testowego Eclipse Crossa. Nominalne 163 KM jednostka osiąga przy 5500 obrotach a maksymalny moment….., w zakresie 1800 – 4500 obrotów. To zapewnia 200 km/h i 9,3 sekundy do pierwszej setki. Testowy samochód dysponował napędem S-AWD, czyli na przednia oś z możliwością odłączenia osi tylnej. System pracował pod kontrola skrzyni bezstopniowej CVT z symulacją 8 przełożeń. Musze przyznać, że ile nie jestem fanem tych skrzyń, tu system działa sprawnie.



Według producenta, Eclipse Cross z motorem 1,5 T i skrzynią CVT teoretycznie pali 8 litrów w mieście, 6 w trasie i 6,7 średnio. W praktyce, jest to 9 litrów w cyklu miejskim, 7,0 w trasie i 7,7 litra średnio z testu.

Zawieszenie to kolumna Makphersona z przodu i multilink z tyłu. I jest zaskakująco komfortowo. Tłumienie nierówności nad wyraz skuteczne. Pracuje cicho i harmonijnie. Bardzo dobrze radzi sobie z poprzecznymi przeszkodami. Pomimo wysoko umieszczonego środka ciężkości, pojazd na kiwa się na boki. Nie pochyla nawet w ciasnych łukach. W szybko pokonywanych zakrętach daje się wyczuć niewielka podsterowność.



Trochę szkoda „tradycyjnych” Mitsubishi. Szczególnie Lancera. Ale to, co proponuje w zamian japoński producent, nie rozczarowuje. Szczególnie Eclipse Cross. Ciekawy wygląd, rozsądna cena, niezłe prowadzenie. Jasne, że nie ideał. Ale zawsze powtarzam, idealnych samochodów nie ma. Dlatego wybierajmy to, co nam się podoba. A w tej kategorii Mitsubishi Eclipse Cross plasuje się wysoko…

Zalety:
– dobrze jeździ

– ciekawy, niesztampowy wygląd
– zestopniowana skrzynia… bezstopniowa

Wady:

– mało miejsca na tylnej kanapie

– mały bagażnik

Podstawowe parametry techniczne:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4405/1805/1685/2670

Silnik: benzynowy, wsparty turbiną
Pojemność: 1499 cm3
Moc maksymalna: 163 KM przy 5500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 250 Nm. od 1800-4500 obr./min
Napęd: AWD

Skrzynia: bezstopniwa CVT
Osiągi (0-100 km/h): 9,3 s

Prędkość maksymalna: 200 km/h
Deklarowane zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 8,0/6,0/6,7

Pojemność bagażnika: 341

Pojemność zbiornika paliwa 63 l

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts