AutoMoto 16 sierpnia 2025
MG, czyli chiński producent aut z angielskim koneksjami był na naszym rynku prawdziwym odkryciem. Jeszcze kilka miesięcy temu „kręcił” rekordy sprzedaży. I choć inna firma z Chin zdetronizowała MG, modele HS, ZS, MG3 czy MG4 nadal sprzedają się co najmniej dobrze. Czy kogoś zaskoczył fakt, że MG HS był w 2024 roku notowany wśród 50 najlepiej sprzedających się modeli aut? Mnie nie.
Powiecie, cena czyni cuda! Owszem, ale wbrew pozorom auta o podobnych osiągach i zbliżonej cenie są obecne na polskim rynku. Wystarczy poszperać w katalogach. Jest jeszcze coś takiego jak ciekawość! Tylko czy ktoś z ciekawości wyda około 150 tys. złotych? Wątpię. Skąd więc fenomen chińskiej motoryzacji? Nie tylko zresztą w Polsce? Odpowiedź jest oczywista: Chińczycy odrobili lekcję po laniu, jakie dostali po pierwszej próbie zawojowania europejskiej motoryzacji. Może jeszcze nie są prymusami, ale jeśli będą działać tak szybko jak teraz, to kto wie?
MG HS debiutował w 2018 roku. Mowa oczywiście o I generacji chińskiego crossovera. Potem był lifting (2020 rok) i to auto jako pierwszy crossover zza Wielkiego Muru trafiło do Polski. Najnowszą II generację HS firma zaprezentowała w lipcu 2024 roku podczas festiwalu prędkość w Goodwood. Powód był oczywisty: MG obchodził wówczas 100-lecie istnienia. I choć miejsce nobliwe, produkt wstydu nie przyniósł. Po dość nudnym i średnim jakościowo MH HS I generacji wszystko się zmieniło i…
… i II generacji auta stylistycznie trudno cokolwiek zarzucić. HS II prezentuje się bardzo dobrze. Jako bazę do budowy HS II potraktowano inne chińskie auto z brytyjskimi koneksjami: Roewe RX5. I skonstatuje to tak: HS jest od swojego dawcy zdecydowanie ładniejszy. RX5 zbytnio przypomina Beijinga czy Omodę. HS ma bardzo europejskie rysy. W odróżnieniu od innych aut z Chin ma niczym auta europejskie duży owalny grill. Tył auta też bardzo dopracowany. Designersko wszystko do siebie pasuje tak, że…, to aż dziwne. W stosunku do poprzednika, druga generacja MG HS sprawia wrażenie pojazdu większego. To jednak tylko złudzenie. MG HS II zachował podobne wymiary zewnętrzne. Auto jest z nieznacznie dłuższe i szersze za to nieco niższe.
Nad wyglądem pojazdu nie będziemy się rozwodzić. Warto jednak zajrzeć do kokpitu. Bo tu zmieniło się wiele. To, co wiodąc od razu to duży wyświetlacz przed oczyma kierowcy. Składa się z dwóch12,3 calowych tabletów Nam bardzo podobała się spłaszczona od góry i doły kierownica o przyjemnym, grubym wieńcu i kanciasta za to dobrze leząca w dłoni gałka automatycznej skrzyni biegów. Cała reszta, czyli wszystko to, co wokół kierowcy jest ładne o nieźle zmontowane. Powiem tak, jak na chińskiego producenta aut MG nie przesadza z ilością lakieru fortepianowego tak przez chińczyków lubianego.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić to średnia ergonomia. Apple car Play i Android są dostępne tylko przewodowo. Może i nie jest to jakaś wielka wada, ale…, trzeba się przyzwyczaić. Sterowanie zdecydowana większością funkcji odbywa się via tablet. A ten, ma dość przeciętną reakcję na dotyk. Zmiana ustawień lub poszukiwanie czegoś w rozbudowanym menu jest czasochłonne. Moja rada: nie róbcie tego w czasie jazdy.
Do przestronności HS-a nie mam zastrzeżeń. 4 osoby mają w aucie aż nadto miejsca. Fotele i kanapa są wygodne i…, zrobione dla przeciętnego Europejczyka a nie mieszkańca Chin. Z tyłu cieszy płaska podłoga, osobne nawiewy, porty USB i cupholdery. Auto przekonuje sporym bagażnikiem. Ponad 500 litrów lub prawie 1500 po złożeniu oparci kanapy to więcej niż standard.
Pod maską, jak to u chińczyków bywa nie ma wyboru. Jest doładowana jednostka benzynowa o pojemności 1,5 litra (1499 cm3) o mocy 170 KM i maksymalnym momencie 275 Nm. Napęd na koła przednie trafia via 7-stopniowa przekładnia DCT. HS II na pewno nie jest demonem prędkości. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 9,6 sekundy. Maksymalnie z samochodu da się wydusić 195 km/h. Myślę, że silnik jest nieco zamulony przez działająca niespiesznie skrzynię biegów. Oczywiście, że jest dwusprzęgłowa, ale w działaniu przypomina nieco początki dwusprzęgłówek, czyli DSG DQ250 z 2004 czy 2005 roku. Poprawa szybkości reakcji na pewno wyszłaby autu na plus.
Pod dystrybutorem szoku nie ma. Oczywiści 7,6 litra zakładane przez producenta to czysta teoria, ale… Na trasie spokojnie damy radę zejść do około 6 litrów. Za to w mieście za żadne skarby poniżej 10 zejść nie chciało. Średnia z testu na dystansie 1000 km to 8,0.
Zawieszenie auta jest nieco dziwne. HS nie lubi się z ostrymi zakrętami. Auto nie czuje się w nich dobrze. Nie gubi wprawdzie toru jazdy, za to kabina potrafi mocno się przechylić. Inaczej jest na nierównym czy kostce brukowej. Samochód bardzo dobrze „maskuje” nierówności. Nie podskakuje, nie trzęsie a do kokpitu nie przedostają się dogłosy pracy amortyzatorów.
Reasumując, HS to ciekawa konstrukcja. Ma swoje zalety, ale ma też kilka wad. Irytujące jest sterowanie systemem inforozrywki, ale to akurat nie jest li tylko domeną aut z Chin. Osiągi silnika są akceptowalne, ale nie porywają. Z tym, że jak wspominałem nie jest to wada jednostki napędowej tylko efekt niespiesznego działania skrzyni biegów. Jednakowoż value for money bardzo za chińskim autem przemawia…
Zalety:
Wygląd
Niezłe wykonanie
Pojemne wnętrze
Wady
Steriwanie sysyetem inforozrywki
Opieszałe działanie skrzyni biegów
Lubi bujać…
Podstawowe parametry techniczne:
Długość: 4655 mm
Szerokość: 1890 mm
Wysokość: 1664 mm
Rozstaw osi: 2765 mm
Pojemność bagażnika: 507/1484
Parametry silnika i przeniesienie napędu:
Silnik: 1484 benzynowy wsparty turbiną
Skrzynia biegów: automatyczna
Maksymalna moc układu: 170 KM
Maksymalny moment obrotowy: 275 Nm.
Osiągi:
Prędkość maksymalna: 195 km/h
przyspieszanie 0-100 km/h: 9,6 s
Dwa łyki ekonomiki:
Deklarowane średnie spalanie: 7,6
Spalanie w teście (m/tr/śr): 10,0/6,0/8,0
Zbiornik paliwa: 55 l










