AutoMoto 18 stycznia 2026
I generacja GLC zadebiutowała w 2015 roku. Auto było następcą modelu GLK. II generacja, która wyszła spod ręki Christiana Baudy pojawiła się w salonach w 2022 roku. Fabrycznie oznaczony jako X254 był większy od poprzednika, lepiej wyposażony i wykończony. W efekcie, pomimo dość przerażającej ceny jest najlepiej sprzedającym się samochodem ze stajni MB…
GLC, szczególnie z dopiskiem EQ to naprawdę ciekawe auto. Całkiem sprawnie łączy bowiem zalety samochodu z napędem elektrycznym i tradycyjnym. Tak, wiem Plug-In nie jest absolutnie żadna nowością. Nowe jest podejście inżynierów ze Stuttgartu do zasięgu hybryd. Zazwyczaj, jest to coś około 50-70 kilometrów. W przypadku tego auta w mieście spokojnie zrobimy ponad 100. Warunek sine qua non to naładowany do pełna 31,2 kWh akumulator trakcyjny. Ale napędem zajmiemy się nieco później. A teraz…
… słów kilka o tym z czego Mercedes słynie. Kokpit auta to konsystencja „mercedesowości”. Pomimo tego, że GLC to jednak SUV kompaktowy (choć cena akurat tego nie sugeruje) to po otwarciu drzwi wiemy, że jesteśmy traktowani bardzo poważnie. Deska to dwa eleganckie wyświetlacze. Ten mniejszy, przed oczyma kierowcy służy do projekcji zegarów i tego, co akurat w danej chwili jest kierowcy niezbędne. Środkowy zaś, to centrum sterowania systemem MBUX. W odrażeniu od większych modeli jest skierowany pionowo. A leży w takim miejscu, że szybko staje się przedłużeniem naszej ręki. Obsługa naprawdę nie jest utrapieniem, jak to czasem bywa na przykład w autach zza wielkiego muru. Okolice tabletu wykończono bardzo porządnie. Nieco piano black, wstawki z aluminium i coś, ca bardzo udatnie naśladuje drewno. Montaż? A jak myślicie?
Fotele i kanapa standardowo jak u Mercedesa komfortowe i ergonomiczne. Nie każdemu pewnie spodoba się dobór kolorów. Najukochańsza z Żon skonstatowała barwy kokpitu krótko: marchewkę to ja lubię w rosole. A mnie akurat się podobało! Mniej za to fakt, że skóra była jakby nieco nieskórzana. Nie będę się jednak czepiał. W końcu weganie też kupują Mercedesy. Za to na pewno nić złego nie da się powiedzieć o przestrzenności auta. GLC to typowy kompakt rodzinny i jako taki da duuuuuużo przestrzeni 4 osobom (piątej niestety już nie bo 4Matic oznacza monstrualnych rozmiarów tunel środkowy który pasowałby ewentualnie fanom jazdy na oklep) i niezbyt dużo bagażowi. No właśnie, niezbyt dużo bagażowi. Otóż, GLC to ponad 620 litrów bagażnika. Sporo, ale… nie w wersji hybrydowej. Tu bagażnik oddał sporo przestrzeni baterii trakcyjnie. Nieco miejsca zabrało gniazdo ładowania. I pomimo tego, że zbiornik paliwa ma ledwie 49 litrów pojemności, to do dyspozycji kierowcy i pasażerów pozostaje tylko 470 litrów.
Podstawą napędu auta jest dwulitrowy (1999 cm3), czterocylindrowy silnik spalinowy o mocy 211 KM. Wspiera go jednostka elektryczna o mocy 130 KM. Moc systemowa układu to 320 KM i 550 Nm. momentu obrotowego. Napęd na 4 koła przenoś skrzynia automatyczna o 9 przełożeniach. W sumie, ponad dwutonowe auto rozpędza się do 210 km/h a pierwsze 100 km osiąga po 6,9 sekundy. Konsumpcja benzyny według producenta to około 8 litrów na każde 100 kilometrów. W teście auto zasysało ze zbiornika około litra więcej. Jak wspominałem ponad 30 kWh bateria trakcyjna powinna wystarczyć na nieco ponad 100 km. I w mieści bez problemów udaje się wykręcić nieco ponad 100 km. W trasie jest to od 85 do 95 km. Znaczy, jest nieźle…
Pomimo sporej masy (auto z baterią trakcyjną waży 2385 kg) GLC prowadzi się bardzo stabilnie. Spora moc, sprężyste zawieszenie i skrętna tylna oś dają autu zaskakująco dużo komfortu, ale też, co zaskakuje zwinności. W mieście manewrowanie tym, było nie było sporym autem jest bezstresowe a nawet przyjemne. Zawieszenie oczywiście nastawione na komfort idealnie tłumi nierówności. GLC przemyka majestatycznie nad spowalniaczami nie przenosząc do kokpitu odgłosów pracy. Układ kierowniczy bezpośredni i responsywny. Daje poczucie pełnej „władzy” nad autem.
Mercedes Benz GLC 300e nie jest „górnopółkowym” wyborem. To ledwie średniak w gamie MB. Daje jednak zyskująco głębokie poczucie immersyjności, o jaką średniaka w gamie nigdy byśmy nie posądzali. Ma wszak jednak wadę. I to sporą. Jest nią cena. Dobrze wyposażony GLC może kosztować ponad pół miliona. Czyli więcej niż podstawowy model EQS-a! Mercedesie, DLACZEGO?
Zalety:
Zasięg EV
Pojemność wnętrza
Materiały i wykończenie
Zawieszenie
Wady:
Mały bagażnik
CENA
Podstawowe parametry techniczne:
Długość: 4716 mm
Szerokość: 1890 mm
Wysokość: 1640 mm
Rozstaw osi: 2888 mm
Pojemność bagażnika: 470/1530 l
Silnik i układ przeniesienia napędu:
Silnik: 1999 cm3 benzynowy wsparty hybrydą
Maksymalna moc systemowa: 320 KM
Moment obrotowy: 550 Nm.
Osiągi:
Prędkość maksymalna: 240 km/h
Przyspieszanie 0-100 km/h: 6,2 s
Dwa łyki ekonomiki:
Średnie spalanie teście: 9,0 l/100 km
Akumulator trakcyjny: 30 kWh
Zbiornik paliwa: 49 l







