AktualnościAutoMotoTesty

Mercedes Benz CLA 250e PlugIn Hybrid 1,3 8AT: Baby CLS?

Sportowy wygląd i wydajne, elektryczne wsparcie napędu termicznego: taki w największym skrócie jest C118 czyli Mercedes CLA 250e. Sylwetka coupé, czworo drzwi i mocna hybryda Plug-In pod maską. W trybie EV ma co najmniej niezły zasięg. W mieście, można go potraktować omalże jak pojazd elektryczny.



CLA zadebiutował w 2013 roku jako sedan zbudowany na III generacji A-Klasy. W 2019 koncern pokazał II generację czterodrzwiowego coupé. Z tym, że samochód nie jest już sportowym sedanem zbudowanym na klasie A. Nowy CLA ma – w stosunku do A-Klasy – zmieniony wygląd nadwozia, jest dłuższy, szerszy i ma znacznie pojemniejsze wnętrze. Stylistycznie, reprezentuje najnowszy kierunek designu. CLA II odznacza się znacznie agresywniej stylizowanym przodem i tyłem. Nowy look podkreślają agresywnie zarysowane reflektory z przodu i wąskie lampy z tyłu. Jedno łączy oba auta: kokpit CLA w całości zapożyczono od A-Klasy.



Nowy CLA ma jak wspominałem kilka atutów. Jeden, to wygląd. Pojazd prezentuje się tyleż elegancko, co sportowo. Jako samochód czterodrzwiowy ma cechy limuzyny. Ale schodzący ostro ku dołowi dach nadaje mu z kolei cech auta sportowego. Pomimo sylwetki coupé, jest pakowny jak typowy sedan. Niemcy zadbali, żeby było i ładnie i praktycznie. Dlatego cztery osoby może podróżować w kokpicie CLA dość wygodnie. Wbrew pozorom, miejsca na głowy nie zabraknie. Jeśli już, to ewentualnie na kolana. Ale tylko wtedy, gdy pasażerowie z przednich foteli będą wysocy.



By the way, fotele i kanapa. Otóż, jak w sportowym aucie przód to dwa głębsze kubełki ze zintegrowanym zagłówkiem, świetnie trzymające tułów. Do tego, z regulacją wszystkiego, co w fotelu regulować lub dostosować do figury lub wzrostu można. Tylna kanapa nie jest już tak „wypasiona”, ale na komfort podróżowania też narzekać nie można. Siedzisko na dobrze dobraną długość a oparcie – kąt pochylenia.



Za to nie ma co narzekać na przestrzeń bagażową. Bez względu na wersję silnikową to około 460 litrów. I tu spore zaskoczenie. W klasie A bagażnik hybrydy Plug-In jest prawie 50 litrów mniejszy niż w wersji konwencjonalnej. W CLA – jest dokładnie taki sam.



Jak wspomniałem, aranżacja wnętrza to po prostu przeszczep z A-Klasy. I nie widzę w tym nic złego. Mercedes to Mercedes! Że truizm? Nic z tych rzeczy. Bez względu na model, samochody ze Stuttgartu charakteryzuje bardzo wysoka jakość wykonania, wykończenia i montażu. O stylistyce krótko: jest oryginalna. Oczywiście, w dobrym tego słowa znaczeniu. Ogromny wyświetlacz robi nie tylko dobre wrażenie. Po prostu jest praktyczny. W pełni aranżowalny – pokaże wszystko, co nas akurat interesuje. Wprowadzanie danych do pokładowego systemu odbywa się za pomocą gładzika, który primo – działa doskonale; secundo – Niemcy pomyśleli nawet o wsparciu nadgarstka, żeby w czasie pisania ręka nie „cierpła”! Dwa kolejne mini gładziki odnajdujemy na panelach po obu stronach kierownicy. Są niewielkie, ale działają bardzo dobrze! Jest jeszcze coś. Możliwość pogawędki z autem via sztuczna inteligencja o nazwie MBUX. Powiem tak, poprzednia generacja gadających Mercedesów wyjątkowo mnie irytowała. Sztuczną „babę” miały aktywować słowa halo Mercedes. Tymczasem, wybudzały z drzemki różne słowa lub frazy. Była irytująca niczym gadatliwa małżonka lub zgoła… teściowa. I tu zaszła zmiana. MBUX odzywa się tylko zapytany…



Pod maską CLA może pracować aż 8 jednostek napędowych. W tym, silnik 1,3 wsparty hybrydą Plug-In. Jednostka termiczna generuje 160 KM i 250 Nm. Elektryczna – to 102 KM i 300 Nm. Układ, współpracując ze sobą da 218 KM przy 5500 obrotach i 450 Nm. osiąganych od 1620 obrotach. Efekt to 240 km/h i około 6,8 do 100 km/h. Dość sportowa ta ekologia od Mercedesa.



Napęd „na przód” przenosi skrzynia 8G-DCT. Innymi słowy, automat o ośmiu przełożeniach. Świetnie współpracuje z jednostkami napędowymi samochodu. Nie myli się, nie gubi biegów. Wspiera dzielnie cały układ. A efekt wsparcia to naprawdę niezłe spalanie. Wprawdzie, sugerowanych przez producneta 1,5 litra nie osiągnęliśmy, ale kiedy 15 kWh, chłodzony cieczą akumulator jest naładowany – w trasie daje się utrzymać spalanie na poziomie 4,5 litra. Oczywiście, można tylko na prądzie. Wtedy, w zależności od temperatury otocznia i stylu jazdy można pokonać w trybie EV od 55 do nawet 70 km.



Jest jednak i… plus ujemny. Niczym rysa na idealny wizerunku jawi się konsumpcja jednostki termicznej, kiedy zabraknie wsparcia elektryki. W trasie, spalanie nagle podskoczy do 10-11 litrów. W mieście nawet do 13!. Innymi słowy, jazda hybrydą Plug-In wymaga od nas regularnego ładowania 15 kWh baterii. Inaczej, silnik o pojemności 1,3 średnio radzi sobie z samochodem. To nie jedyny kłopot. Wsparty elektryką, pracuje cicho i spokojnie. Gdy jest unplugged – czar pryska. Jest głośny i wyraźnie brakuje mu mocy.



Jak jeździ eko Mercedes? Szybko! Jak już wspominałem, 6,8 do pierwszej „setki” i 240 km/h maksymalnie – robią wrażenie. Ale nie to jest najważniejsze. CLA, bez względu na wybrany tryb jazdy, trzyma się drogi niczym przyklejony. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do stabilności auta. Nawet na śliskim i w ostrych łukach utrzymał zadany tor jazdy. Na pewno, spora w tym zasługa baterii, która obniżyła środek ciężkości mierzącego prawie 4,7 metra coupé.



A propos wybrany tryb jazdy. Inżynierowie ze Stuttgartu, fizyczny selektor wyboru jednego z czterech trybów umieścili sensownie i ergonomicznie na tunelu środkowym. Na panelu sterowania menu tuż obok gładzika. To spory, moletowany wałek który trudno przeoczyć. Jego obsługa jest łatwa i przyjemna.

Ogólne wrażenia? Jaki jest CLA? Moim zdaniem, ładniejszy od konkurencyjnych wyrobów z Igolstadt i Monachium. Do tego, porównywalne wielkością i kształtem modele Audi i BMW nie mają hybrydy Plug-In. A kosztują – bardzo podobnie. Co wybrać? To kwestia gustu…

Zalety:

– wygląd

– stylizacja wnętrza

– spory bagażnik

Wady:

– spalanie i odgłosy pracy bez wsparcia hybrydy

Podstawowe dane techniczne:

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4688/1830/1439/2729

Silnik: benzynowy wsparty hybrydą

Moc maksymalna: 218 KM dostępna przy 5500 obrotach

Maksymalny moment obrotowy: 450 Nm. przy 1620 obrotach

Napęd: przedni

Skrzynia: automatyczna 8 przełożeń

Osiągi (0-100 km/h): 6,8 s

Prędkość maksymalna: 240 km/h

Deklarowane średnie zużycie paliwa: 1,5 litra przy działającym układzie hybrydowym

Pojemność zbiornika paliwa: 43l

Pojemność akumulatora: 15 kWh

Pojemność bagażnika: 460l

Cena: 173 tys złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts