AktualnościAutoMotoTesty

Mercedes Benz AMG GLB35 305 KM 8G-DCT 4MATIC: Nieco kontrowersyjny

Kilkanaście lat temu gama modelowa opierała się na kilku autach. To już przeszłość. Dziś każdy model w każdej klasie ma kilka rodzajów nadwozia. Sedan, hatchback, coupé, crossover. Nie inaczej jest u Mercedesa. Tradycyjny celownik na grillu pojawił się już na każdej znanej ludzkości odmianie nadwoziowej. I nie zdziwię się, gdy w ofercie Mercedes Truck pojawi się… Actros Coupé.



Ale na poważnie, taka mnogość rodzi też problemy i czasem od przybytku głowa może zaboleć. Otóż, są auta ładne i takie, których uroda budzi pewnie kontrowersje. Tak jest w przypadku BMW serii 2 GT. „Rodzinę” aut o kontrowersyjnym wyglądzie uzupełnił Mercedes Benz GLB. Oczywiście, o urodzie się nie dyskutuje. Dla jednych kompaktowy SUV ze Stuttgartu to okropieństwo na miarę wspomnianej „bawarki”. Innym, niecodzienne auto bardzo się podoba. Pewne jest, że budzi spore zainteresowanie. Głownie, jako bardzo pojemne auto rodzinne. Ale to nie jedyna zaleta muskularnego Mercedesa. Zacznijmy jednak od początku. GLB powstał na tej same płycie, na której Mercedes buduje klasy A i B. Z tym, że ta jest o 100 mm dłuższa. I te 100 mm bardzo czuć we wnętrzu. GLB, choć jest SUV-em kompaktowym, (bardzo) teoretycznie pomieści w kokpicie 7 osób. I jeszcze nieco bagażu. To determinuje niejako jego przeznaczenie.



Oczywiście, ilość przestrzeni pasażerskiej zależy od miejsca gdzie podróżujemy. Na fotelach z przodu jest jej nadmiar. Na środkowej kanapie; dwóm osobom jedzie się bardzo wygodnie. Trzecia, na miejscu środkowym ma pod nogami dość wysoki i szeroki tunel środkowy. Warto dodać, że środkowa kanapa jest mobilna. Daje się przesuwać aż o około 15 centymetrów. Bez problemu, w drugim rzędzie pojedzie zatem nawet dwumetrowiec. Teoretycznie, jest jeszcze rząd trzeci. Dlaczego teoretycznie? Otóż, GLB AMG ma 7 miejsc. No ma, tyle, że nie w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że poprzez jakieś kłopoty homologacyjne, „nasze” AMG GLB są 5-osobowe. I bardzo dobrze! Bo dodatkowe miejsca w bagażniku mogą się przydać tylko na tak zwany „wszelki wypadek”. Tak naprawdę, nie są kanapą ani tym bardziej oddzielnymi fotelami, tylko stawianymi do pionu, schowanymi w podłogę bagażnika; dwoma oparciami. I jeśli mierzymy poniżej 170 cm i na krótki dystans jechać w trzeciej klasie damy radę, ale… Innymi słowy, tak jak w przypadku kompaktowych SUV-ów bywa, pojazd daje komfort podróżowania tylko 4 osobom.


Wartością dodaną jest pozycja za kierownicą i widoczność, jaka zapewnia wysoko zamontowany fotel (fotele). Jeśli dodamy do tego system kamer monitorujących manewrujące na parkingu auto – nawet średnio zaawansowany drajwer poradzi sobie ze zmieszczeniem się w miejsce parkingowe pod centrum handlowym.



Wnętrze, to gratka dla fanów hi techu. W GLB Mercedes zainstalował najnowszą wersję swojego systemu infotainmentu: MBUX. Innymi słowy, deska przypomina nieco kokpit promu kosmicznego. Jego epicentrum, to dwa ekrany o bardzo dobrej (już) rozdzielczości. Na szczęście, w Stuttgarcie nie zrezygnowali z tradycyjnych przycisków. Innymi słowy, sterowanie wszelkimi funkcjami systemu audio, info czy wreszcie klimatyzacji odbywa się za pomocą przycisków, via gładzik lub poprzez przełączniki na panelach kierownicy. Mała uwaga, jeśli jak każdy prawdziwy Polak nie czytamy instrukcji obsługi, musimy być bardzo spostrzegawczy. Przycisk zmiany trybu jazdy, regulacji zawieszenia i dezaktywacji systemu start/stop są sprytnie ukryte (mało widoczne) na kolumnie kierownicy.



Nowy MBUX to też nowy cyfrowy asystent z opcją rozszerzonej rzeczywistości. W praktyce, oznacza to między innymi że przy dojeździe do skrzyżowania na ekran nawigacji otrzymamy podgląd sprzed auta z dodatkową, graficzna informacją. Jak działa system? Otóż działa poza dwoma wyjątkami. Pierwszy to niewiele rozumiejąca asystentka, której ulubionym zwrotem jest „nie rozumiem komendy”. Drugim jest system sczytywania znaków drogowych. I to niestety jest porażka. Jeśli już coś zobaczy, to zapomina… zapomnieć. I jeśli trafimy na znak ograniczający prędkość a potem miniemy skrzyżowanie które go odwołuje, system i tak o tym nie wie. Jest to bardzo irytujące.



Pod maskę GLB Mercedes proponuje kilka motorów. Ale, tym razem do testu otrzymaliśmy wersję AMG. Ekipa z Affalterbach zainstalowała w nim motor o pojemności 1991 cm3 zapewniający 306KM przy 5800 obrotach i 400 Nm. momentu w akresie od 5800 do 6100 obrotów. To najsłabszy z silników sygnowanych przez AMG ale i tak auto przyspiesza do pierwszej setki w 5,2 sekundy i rozpędza się do 250 km/h. O dystrybucje mocy na obie osie (4Matic) dba skrzynia automatyczna – 8 przełożeniowy automat 8G-DCT. Do jego pracy, nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Działał sprawnie i przez cały test nie miałem z nim najmniejszych problemów.



Tematy spalanie poruszać nie będę. Nie, wcale nie dlatego, że auto zasysa niczym spragniony smok. Po prostu, decydując się na samochód z logo AMG, z kosztami paliwa liczyć się nie powinniśmy.



Szybkie auto musi się dobrze prowadzić. I w zasadzie tak jest. Zawieszenie AMG GLB zostało zmodyfikowane. Oszczędzę szczegółów technicznych, ale auto stoi niżej i jest znacznie twardsze niż „cywilne” GLB. Zmian doczekała się też geometria. Dzięki temu ponad 300 konny pojazd doskonale radzi sobie w zakrętach. Ale to, co jest dobre a czasie szybkiej jazdy, bywa kiepskie w trakcie manewrówki na parkingach. Tu, AMG GLB bywa zwinny niczym RMS Titanic. Ale, cudów nie ma. Niski profil opon i zmieniona geometria mają swoje mroczne strony.



Wprowadzając GLB na rynek, Mercedes mógł liczyć na ogromny sukces lub spektakularną klęskę. I chyba kolejny raz fachowcy od marketingu się nie pomylili. Auto sprzedaje się bardzo dobrze. Także GLB na sterydach, czyli AMG GLB35 znalazł sporo fanów. Dlaczego? Bo to Mercedes!Skonstatuj to tak: choć urodą nie uwodzi potencjalnym nabywcom to nie przeszkadza. Wszak stara prawda głosi, że nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba…



Wady

– kontrowersyjna uroda

– irytujący asystent systemu MBUX

– zwrotność

Zalety

– jednostka napędowa

– trakcja

– prowadzenie

– komfort

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary zewnętrzne (d/s/w/ro/): 465/1834/1658/2829

Silnik: 1991 cm3

Moc maksymalna: 305 KM/5800 obrotów
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm. w zakresie 5800 -6200
Napęd: AWD

Skrzynia: automatyczna

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Przyspieszenie: 5,2
Deklarowane, średnie zużycie paliwa: 8,1

Zużycie paliwa w teście (m/tr/śr): 10,1/8,0/9,8

Bagażnik: 570/1805

Cena: 273,5 tys złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts