AutoMotoTesty

Mazda 6 III FL 2,0 SkyActive G 165 KM 6 MT: Jaki downsizing?

Zadebiutowała w 2002 roku, zastępując model 626/Xedos. Start był udany. W 2003 niewiele zabrakło japońskiemu debiutantowi do zdobycia tytuły Car of The Year. Obecna generacja Mazdy 6 wjechała na rynek w… 2012 roku. To już 7 lat! Tylko, czy to naprawdę ciągle jeszcze trzecia generacja? Producent trzykrotnie „liftował” samochód: w latach 2015, 2016 i 2018. Zmieniał się i design i wnętrze…



Co zatem ewoluowało tym razem? Otóż w eksterierze – niewiele! Najważniejszą różnicą jest nowy grill. Ostrzej zarysowany, wyraźnie cofnięty i ciemniejszy. Zmienił się też kształt zderzaków. A, i jeszcze jeden drobiazg. W ofercie pojawiły się nowe 17 i 19 calowe felgi. Jednakowoż najważniejsze było wnętrze. To właśnie tam najbardziej było czuć, że Mazda 6 ma już ponad 6 lat. Ale się poprawiło! Materiały, architektura deski rozdzielczej, infotainment.  Japończycy wyrównali, jakkolwiek by to paradoksalnie nie zabrzmiało, technologiczne i designerskie braki. Poprzednia generacja miała ich, bowiem co najmniej kilka. A najbardziej irytującym były twarde plastiki. Kokpit tamtej „szóstki” był nieco… amerykański. Przyzwyczajeni do innego wykończenia aut segmentu D europejczycy wybierali auta konkurencji. Właśnie ze względu na nieco siermiężny wygląd kokpitu. Ale, to już było.



Teraz, deska i boczki drzwi są wreszcie adekwatne do aspiracji producenta. Mazda stara się ulokować pojazd w segmencie Premium. No, może jeszcze nie do końca się udało, ale tak gdzie królowały plastiki przyjemne niczym w nieodżałowanej pamięci Daewoo Lanos – teraz królują miękkie tworzywa, skóra, polerowane lub szczotkowane aluminium i wstawki z naprawdę „drewnianego” drewna. Aha, i jeszcze fotele. Tym razem inżynierowie z Hiroszimy zaprojektowali je dla standardowo zbudowanego i wyrośniętego europejczyka a nie mieszkańca Kraju Kwitnącej Wiśni. Efekt? Można się w ów fotel wygodnie wpasować.  Wydaje mi się też, że wnętrze nie tylko lepiej wygląda ale zapewnia też lepszy komfort akustyczny.



Zmiany, to także nowy ekran multimediów. Mierzy 8 cali i niestety, nadal nie jest dotykowy. Cała obsługa odbywa się pokrętłem i kilkoma przyciskami umieszczonymi obok lewarka skrzyni biegów. Może i nie jest to niewygodne, ale operowanie telefonem wygodniejsze były z poziomu panelu dotykowego. Ingerencji inżynierów doczekał się aktywny tempomat. Zaczyna działać w zasadzie od startu. Także, asystent utrzymania pasa ruchu jakby nowy. Z tym, że w odróżnieniu od tegoż w szóstce sprzed liftu jest… bardzo agresywny. Działa, ale jego ingerencja wydaje się bardzo brutalna.



Kokpit, bardzo pojemny. Zapewnia komfort 5 osobom. Tylna kanapa, poprzez brak środkowego tunelu, zapewnia miejsce trzem pasażerom. Dodam, miejsce wygodne. Nic nie ogranicza przestrzeni. Ani na łokcie ani głowy czy kolana. Bagażnik adekwatny do pojemności kokpitu – 480 litrów.



Pod maską dwa diesle, Skyactive-D; oba 2,2 litra i mocy 150 lub 184 KM lub jeden z trzech motorów benzynowych Skyactiv-G o pojemności dwóch litrów i mocach 145, 165 lub 2,5 litrowy Skyactiv-G o mocy 194 KM. Dodam, – że wszystkie motory benzynowe to jednostki wolnossące, wspierane technologią Skyactive. Testowego sedna napędzał motor benzynowy o mocy 165 KM (przy 6000 obrotach) i 213 Nm. dostępnych przy 4000 obrotach. Efekt, to 9,4 sekundy do pierwszej setki i 216 km/h maksymalnie.

Na czym Skyactive polega? O nie, żadnych tam turbin! Mimo wszystko technologia nie jest ani skomplikowana ani nadmiernie finezyjna. Zasadniczo, dużo większy jest stopień sprężania jednostki. Z 8:1 lub 10:1 podniósł się do 14,0:1 Krótszy jest czas spalania mieszanki jednorodnej. Zmienił się kształt tłoków. Silniki wyposażono w układ bezstopniowej zmiany faz rozrządu S-VT. Jest też lżejszy. Zmniejszono, bowiem masę tłoków, korbowodów, głowicy i bloku silnika. Mniejsza masa to mniejsze tarcie, co przekłada się na większy moment obrotowy a w efekcie, mniejsze spalanie.

Ważna jest też kuracja bariatryczna. Chirurdzy z Hiroszimy odchudzili nadwozia i podwozia. Zamiast supernowoczesnych, lekkich za to drogich materiałów Mazda po prostu wdrożyła nowe technologie produkcji. Dzięki temu udało się zmniejszyć masę nadwozia (o 8%) i podwozia (o 14%). A mniejsza masa auta to oczywiście mniejsze spalanie.

Ok, to była teoria. A praktyka? Producent podaje, że dwulitrowy, wolnossący motor o mocy 165 KM pobiera 8,1 litra w cyklu miejskim, 5,4 w trasie i 6,4 średnio. W naszym teście było około 9 litrów w mieście, 6 w trasie i 6,8 średnio. I to jest bardzo udana odpowiedź dławiący motoryzację downsizing.



Mazda 6 ma najlepiej zestrojone zawieszenie w swojej klasie. Pod tym względem w pokonanym polu zostawiła nawet Forda Mondeo. W efekcie pojazdem jedzie się bardzo komfortowo. Ale, komfort nie ogranicza możliwości. Podróżując „szóstką” można sobie pozwolić na bardzo odważną jazdę nawet w ciasnych zakrętach. Samochód pokonuje spokojnie i bez podskakiwania wszystkie progi zwalniające. Wydaje mi się, że w zakręty mogłem wchodzić ze znacznie wyższa prędkością niż w pojazdach konkurencji. Efekt jest taki, że na prostej przegramy z doładowanymi konkurentami. Za to w zakrętach – straty szybko odrobimy…



Koncern z Hiroszimy przyzwyczaił nas do wysokich cen, jakie każe płacić za swoje auta. Tym razem jest inaczej. Mazda 6 jest wyceniona wysoko, ale nie najwyżej w segmencie. Ceny modeli z 2019 roku zaczynają się od 102 tysięcy a kończą na 197 tysiącach. Może i nie jest to promocja, ale za to adekwatnie do całokształtu…

Kilka lat musiało minąć, nim ktoś w Mazdzie zauważy, że w zblazowanej Europie klienta trzeba dopieścić komfortowym wnętrzem i cudami technologii. Inaczej, trudno jest mu sprzedać drogie auto. Jeśli jednak już się go dopieści i jeszcze rozsądniej skalkuluje cenę to uda się mocno namieszać w rankingach sprzedaży.



Mazdo, jestem ci wdzięczny za to że swoje auta napędzasz motorem o 4 cylindrach i przynajmniej 2 litrach pojemności; zamiast stosować motory od kosiarek spalinowych z całą baterią turbin. I nie schodź z tej drogi. Ja wiem, że coraz więcej konsumentów to docenia. A to dopiero początek…

Zalety: wolnossący motor, wygląd, wyposażenie standardowe, prowadzenie

Wady: brak dotykowego wyświetlacza

Wymiary zewnętrzne

Długość 4870 mm

Szerokość 1893 mm

Wysokość 1450 mm

Rozstaw osi 2830 mm

Podstawowe parametry

Pojemność:1998 cm³

Typ silnika: benzynowy

Moc silnika: 165 KM przy 6000 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 215 Nm. przy 4000 obr/min

Doładowanie: wolnossący

Rodzaj skrzyni: manualna 6 przełożeń

Rodzaj napędu: przód

Zużycie paliwa

Średnie spalanie 6,4 l/100km Nasz pomiar 6,8 l/100 km

Spalanie w trasie 5,4 l/100km Nasz pomiar 6,0 l/100 km

Spalanie w mieście 8,1 l/100km Nasz pomiar 9,0 l/100 km

Pojemność bagażnika: 480l

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts