AktualnościAutoMotoTesty

Mazda 3 2,0 Skyactive G 122 KM 6AT: Trzecia droga…

Mazda 3 zadebiutowała 16 lat temu. W 2003 zastąpiła model 323. W listopadzie 2018 roku poznaliśmy „trójkę” IV generacji. Zewnętrznie, to kontynuacja wyjątkowo udanej generacji trzeciej. Technicznie, poniekąd też. Bo Mazda ma swój sposób ekologię. I nie jest to na szczęście downsizing, tylko Skyactive.



Mazda 3 hatchback, to misz masz sportowego wyglądu i rodzinnego komfortu. Innymi słowy, nieco stylistycznych odniesień do SUV- a, ale w strawnym, sportowym sosie. Jak na hatchbacka jest dość wysoki ale także krótki i zwarty. Dzięki takim proporcjom nie wygląda jak utuczony hatchback. I jeszcze te didaskalia. Projektanci Mazdy wyeliminowali ostre, zdecydowane linie. Seksowne krągłości, niezbyt dużo przeszkleń i ciemny, metaliczny kolor wlotu powietrza do silnika a do tego pięknie zarysowane lampy tworzą piękną całość.

Kokpit równie interesujący. Jak twierdzą designerzy, zaprojektowano go zgodnie z koncepcją estetyczną „mniej znaczy więcej” czyli eliminacji wszelkich elementów zbędnych. Swoiste Feng Shui miało zagwarantować czystość stylu, ale także jakość i bardzo wysoki komfort. Jak to jest w rzeczywistości? Wygląd deski robi doskonałe wrażenie. Zarówno ergonomia jak i architektura na najwyższym poziomie. Kierownica, zespół cyfrowych zegarów, (choć sprawiają wrażenie analogowych) i panel środkowy z dużym wyświetlaczem są tyleż nowoczesne, co ładne. Do tego, zrobione, z co najmniej dobrych materiałów. A w przypadku Mazdy nie jest to oczywiste. Ba, drzewiej japońska firma nawet w topowej „szóstce” potrafiła zamontować twardy, trzeszczący plastik.



Do wykończenia kokpitu opracowano specjalny plastik o specyficznej przypominającej skórę fakturze. Za skóropodobny wygląd odpowiadają zmarszczki o różnej głębokości i ślady imitujące rozciąganie materiału. Wrażenie „skórzastości” i luksusu pogłębia specjalne, wielonitkowe stebnowanie.

Ważna zmianą było opracowanie omalże od nowa infotainmentu. Teraz MZD Connect ma większa wydajność przeliczeniową. Ulepszone oprogramowanie skraca czas dostępu przy korzystaniu z ekranu menu informacji i rozrywki. Funkcje takie jak nawigacja są dostępne do użycia niemal natychmiast po uruchomieniu Zdecydowanie poprawiła się jakość obrazu i dźwięku. Obraz z kamery jest wyjątkowo czytelny i ostry. Także system audio nareszcie słychać. Nie zagłusza go wiatr opływający nadwozie jak to było w poprzedniej generacji pojazdu. Jedyne, co może irytować – to brak dotykowego ekranu. Sam często narzekam, że „macane” ekrany odwracają uwagę kierowcy od drogi. Owszem, ale przy sterowaniu Apple Car Play albo Android Auto, bardzo pomagają.



Słów kilka o komforcie podróżowania. Kokpit jest rewelacyjny. Otacza kierowcę, ale jednocześnie nie powoduje klaustrofobii. Ciemne wnętrze, rozjaśniają chromowane wstawki i niezbyt okazałe, szczególnie z tyłu okna. Zarówno z przodu jak i z tyłu siedzi się wygodnie. Fotele dają dobre podparcie i trzymanie boczne. Tylna kanapa ma dwa bardzo dobrze ukształtowane miejsca – siedziska. To trzecie, czyli środkowe jest wąskie, ale od biedy pozwoli na okazjonalny transport kogoś szczupłego i niezbyt wysokiego. Bo nie tylko w szerokości owego miejsca jest problem, ale też w bardzo okazałym tunelu, skutecznie ograniczającym osobie tam podróżującej przestrzeń na stopy.

Pod maską póki, co cztery jednostki napędowe. Dwa silniki zasilane są benzyną a dwa olejem napędowym: Skyactiv-G 1.5, Skyactiv-G 2.0, Skyactiv-D 1.8, Skyactiv-X. Tym razem do testu otrzymaliśmy benzynowy motor Skyactiv-G z wtryskiem bezpośrednim, wspomagany przez system napędu hybrydowego M Hybrid. Jednostka osiąga moc 122 KM przy 6000 obr./Min oraz maksymalny moment obrotowy 213 Nm. przy 4000 obr./min. Efekt to 10,8 do 100 km/h i pozwala rozpędzić samochód do prawie 200 km/h. W testowym aucie napęd na przednie koła przekazywała 6-przełożeniowa skrzynia automatyczna Skyactiv-Drive.



Spalanie, nieco wyższe niż przewiduje producent. Zamiast deklarowanych 9,4l, w mieście było około 10,2, w trasie 7,0 w średnio – 7,4. Zdecydowanie oszczędniejsza jest Mazda 3 ze skrzynią manualną. No cóż, komfort kosztuje…

Skyactiv w przypadku silnika, to kilka poziomów zmian. Po pierwsze, poprawa sprawności cieplnej. Po drugie, mniejsze wewnętrzne tarcie w silniku. Po trzecie, mniejsza masa jednostki. By zwiększyć sprawność inżynierowie Mazdy popracowali nad stopniem sprężania, składem mieszanki paliwowo-powietrznej, czasem i momentem rozpoczęcia spalania, stratami pompowania oraz stratami spowodowanymi tarciem. Najważniejszym czynnikiem okazało się zwiększenie do 14,0:1 stopnia kompresji. Do tego, krótszy proces spalania niwelujący zjawisko spalania stukowego. Większa sprawność jednostki wynika też z mniejszych strat pompowani. Japońskiemu producentowi udało się je obniżyć dzięki bezstopniowej zmianie faz rozrządu S-VT zaworów dolotowych i wylotowych. Nie bez znaczenia była też mniejsza masa jednostki. Warto dodać, że IV generacja Mazdy to unowocześniony Skyactiv G(X), który łączy w sobie cechy jednostki benzynowej i diesla gdyż dysponuje zarówno zapłonem iskrowym jak i samoczynnym.



Słów kilka o swoistej hybrydzie Mazdy. System obniża zużycie paliwa dzięki ponownemu wykorzystywaniu energii odzyskiwanej podczas hamowania: zamieniona na prąd, napędza silnik elektryczny wspomagający motor spalinowy. Rozrusznik zintegrowany z prądnicą przetwarza energię odzyskiwaną podczas hamowania w energię elektryczną i przechowuje ją w akumulatorze litowo-jonowym. System ten wykorzystuje przetwornicę DC/DC do przetwarzania mocy na prąd pod odpowiednim napięciem, którym zasila urządzenia elektryczne samochodu. Akumulator litowo-jonowy umieszczono pomiędzy kołami, minimalizując jego wpływ na ilość miejsca we wnętrzu auta i poprawiając rozkład masy.



Tak jak większość producentów, Mazda montuje w samochodach coraz więcej systemów odpowiadających za „wyręczanie” kierowcy. Także w „trójce” mamy asystenta pasa ruchu, aktywny tempomat z systemem SBS, ale moją uwagę zwrócił inny z systemów. Driver Monitoring wykorzystuje kamerę oraz diodę podczerwieni do stałej obserwacji zachowania kierowcy podczas prowadzenia samochodu. Urządzenia systemu przez cały czas monitorują stopień otwarcia oczu kierowcy, liczbę mrugnięć powiekami, a nawet kąty linii ust i inne cechy wyrazu twarzy, by w ten sposób określać poziom zmęczenia i senności. System monitoruje też kierunek wzroku kierowcy i ruchy oczu, aby wykrywać chwile, w których traci on koncentrację. Jeżeli system ocenia, że zachowanie kierowcy zaczyna zagrażać bezpieczeństwu, uruchamia sygnał dźwiękowy mający ostrzec kierowcę. Jednocześnie system samoczynnego wspomagania hamowania awaryjnego SBS (Smart Brake Support) skraca czas niezbędny na uruchomienie dźwiękowego sygnału ostrzegającego o potrzebie awaryjnego hamowania. Krótko mówiąc, Mazda 3 sama nas obudzi, albo za nas zahamuje. Czy system działa? Nie wiem. Tego – na szczęście, nie sprawdzałem…



Zawieszenie jest umiarkowanie twarde, co wraz z precyzyjnym układem kierowniczym daje poczucie panowania nad autem. Nawet podczas szybszej jazdy w zakrętach. Jedyny minus, to nieco opieszała reakcja automatycznej skrzyni biegów na polecenia kierowcy. Od przyciśnięcie pedału gazu do jej reakcji mija irytująca chwila . Psuje to nieco radość z jazdy. A u mniej wprawnych, może wywołać zawał, jeśli vis a vis pojawi się TIR…

Mazda 3: warta grzechu, czy przemilczenia? Dla fanów marki, to już prawie obiekt kultu. Dla „oszczędnych” ma inną zaletę – wolnossący motor. Ergo, za kilka lat świetnie podda się zabiegowi „gazowania”. A w ogóle to piękne i przyjemne auto. Że nie bez wad? No ba, ja przez 25 lat przygody z motoryzacją nie spotkałem samochodu bez wad. Owszem, było kilka bliskich ideału. Miały jednakowoż jedna wadę – cenę! A po Mazdę, choć najtańsza nie jest, z workiem pieniędzy iść nie musimy…

Zalety:
– wygląd
– design kokpitu

Wady:

– średnio dynamiczny motor
– opieszała rekcja skrzyni biegów

Podstawowe parametry techniczne:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4460/1795/1435/2725

Silnik: wolnossący
Pojemność: 1998 cm3
Moc maksymalna: 122 KM przy 6000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 213 Nm. przy 4000 obr./min
Napęd: przedni
Skrzynia: automatyczna, 6 przełożeń
Osiągi (0-100 km/h): 10,8 s

Prędkość maksymalna: 197 km/h
Deklarowane użycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 9,4/6,2/6,7

Zużycie paliwa w teście: 10,2/7,0/7,4

Pojemność bagażnika: 327

Pojemność zbiornika paliwa: 51 l

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts