Gospodarka Polska Slajder 17 lipca 2026
Na elewacji zabytkowych Domów Towarowych Wars i Sawa przy ul. Marszałkowskiej
mogą pojawić się wielkoformatowe, podświetlane ekrany reklamowe LED. Problem
polega na tym, że – jak wynika z informacji portalu Manager24.pl – urząd nigdy nie
wyrażał zgody na ich montaż, ponieważ w dokumentacji przedstawionej do uzgodnienia
inwestor nie wspomniał o takim zamiarze….
Stanowisko Stołecznego Konserwatora Zabytków stawia pod znakiem zapytania zakres inwestycji
przygotowywanej dla jednego z najcenniejszych przykładów warszawskiego modernizmu.
Jednocześnie rodzi pytania, czy organ odpowiedzialny za ochronę zabytków dysponował pełną wiedzą
o rzeczywistym charakterze planowanych prac.
„Nie mieliśmy takiej wiedzy”
Najbardziej jednoznaczna jest odpowiedź Stołecznego Konserwatora Zabytków na pytanie, czy urząd
wiedział, że przebudowa elewacji od strony ul. Marszałkowskiej może prowadzić do montażu
wielkoformatowego ekranu LED.
Sylwia Brzezińska, Stołeczny Konserwator Zabytków, cytowana przez Manager24.pl odpowiada
wprost: „Nie mamy takiej wiedzy. W analizowanej przez nas dokumentacji dotyczącej zastąpienia
reklam wielkoformatowych przeszkleniem nie pojawiała się kwestia montażu reklam LED. Nie mamy
żadnych przesłanek pozwalających na stwierdzenie, że usunięcie reklam wielkoformatowych wiąże się
z montażem reklam LED.”
Oznacza to, że urząd uzgadniał inwestycję w przekonaniu, iż dotyczy ona wyłącznie przywrócenia
historycznego wyglądu elewacji, a nie stworzenia nowej przestrzeni reklamowej.
Stołeczny Konserwator Zabytków podkreśla, że wydane 15 czerwca 2026 r. postanowienie obejmowało
jedynie przebudowę elewacji polegającą na usunięciu istniejących reklam wielkoformatowych oraz
odtworzeniu historycznej, szklanej fasady budynku.
Jak zaznacza urząd: „Stołeczny Konserwator Zabytków wydał postanowienie z 15 czerwca 2026 r.
uzgadniające pozwolenie na budowę w zakresie przebudowy części elewacji (…) Uzgodnienie to nie
obejmowało montażu reklam LED.” To istotne rozróżnienie.
Z odpowiedzi urzędu wynika bowiem, że kwestia ekranów LED nigdy nie była
przedmiotem postępowania konserwatorskiego ani oceny wpływu na zabytek.
Konserwator: ekrany LED negatywnie wpłynęłyby na zabytek
Jednocześnie stanowisko Stołecznego Konserwatora, wobec tego typu reklam jest jednoznacznie
krytyczne. Sylwia Brzezińska przypomina, że wielkoformatowe nośniki reklamowe od lat są uznawane
za element degradujący historyczne budynki: „Reklamy wielkoformatowe są zjawiskiem negatywnie
wpływającym na zabytkowe budynki oraz założenia urbanistyczne. Zakłócają odbiór zabytku,
zniekształcają jego formę i powodują chaos przestrzenny.”
Urząd wskazuje również, że pierwotnym celem uzgodnionej przebudowy było przywrócenie
oryginalnego wyglądu Domów Towarowych Centrum. – „Pierwotnie elewacje Domów Towarowych
Centrum były w całości przeszklone i powrót do tego stanu jest pożądany z konserwatorskiego punktu
widzenia.”
Jeszcze bardziej wymowne jest kolejne stanowisko konserwatora: „Montaż reklam LED z pewnością
negatywnie wpłynąłby na odbiór DTC, ale jak podkreślaliśmy, nie mieliśmy wniosku o zajęcie
stanowiska w takiej sprawie.”
Czy urząd został wprowadzony w błąd?
Odpowiedzi Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków prowadzą do zasadniczego pytania. Jeżeli po
zakończeniu przebudowy za historycznym przeszkleniem rzeczywiście pojawią się wielkoformatowe
ekrany LED, będzie to oznaczało, że rozwiązanie to nie było przedstawione organowi
konserwatorskiemu podczas uzgadniania inwestycji.
Sam konserwator nie stawia takich zarzutów, jednak z jego odpowiedzi wynika, że do dziś urząd nie
dysponuje informacją, aby inwestycja miała obejmować montaż ekranów reklamowych. W praktyce
może to rodzić wątpliwości czy organ ochrony zabytków posiadał pełną wiedzę o planowanym zakresie
przedsięwzięcia.
To z kolei może prowadzić do pytań, czy dokumentacja przedstawiona do uzgodnienia odzwierciedlała
wszystkie elementy planowanej inwestycji.
Stołeczny Konserwator wyjaśnia, że jego urząd oceniał wyłącznie zakres robót przedstawiony we
wniosku. Nie analizowano wpływu ekranów LED na zabytek, ponieważ – jak wynika z odpowiedzi
urzędu – taki element w ogóle nie został zgłoszony. Oznacza to, że konserwator nie wydawał zgody na
montaż ekranów ani nie oceniał ich zgodności z zasadami ochrony zabytków.
Dodatkowe pytania wokół procesu administracyjnego
Wątpliwości pogłębia fakt, że Stołeczny Konserwator Zabytków przyznaje również, iż nie zna treści
decyzji o pozwoleniu na budowę wydanej przez Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy
Śródmieście. „Decyzja ta nie została skierowana do SKZ, więc nie mieliśmy możliwości, aby ją
analizować.”
W efekcie organ odpowiedzialny za ochronę zabytków oceniał jedynie zakres robót dotyczących
odtworzenia elewacji, nie mając wiedzy o ewentualnym wykorzystaniu historycznej fasady jako
nośnika nowoczesnej reklamy cyfrowej.
Domy Towarowe Wars i Sawa od lat są uznawane za jeden z najważniejszych przykładów powojennego
modernizmu w Polsce. Obiekt oraz układ urbanistyczny Ściany Wschodniej zostały ujęte w gminnej
ewidencji zabytków, jednak nadal nie znajdują się w rejestrze zabytków, który zapewnia najsilniejszą
ochronę prawną.
