InwestycjePieniądze

Kobiety na wysokich… szczeblach

Kobiety w zarządach spółek wciąż stanowią mniejszość. Mimo, że eksperci, również ci płci męskiej, od lat podkreślają, że tzw. uwarunkowania charakterologiczne i predyspozycje kobiet czynią z nich idealne kandydatki na prezesów firm. Skąd więc ten dyskurs między potencjałem, a jego wykorzystaniem? A co ważniejsze, co zrobić by wyrównać szanse na rynku pracy?

Psycholodzy biznesu podkreślają, że spółki kierowane przez płeć piękną potrafią lepiej ocenić ryzyko i są sprawniej zarządzane. Z czego to wynika? Przede wszystkim kobiety wykazują się większą empatią, potrafią lepiej odnieść się do problemów pracowników, a co ważniejsze strategicznych klientów firmy. Doskonale wczuwają się w uwarunkowania i charakterystykę danego rynku, lokalnej społeczności i potrafią koncertować się na dalekosiężnych celach. Ponadto kobiety potrafią idealnie wczuć się w problemy i potrzeby innych kobiet, co ma znaczenie zwłaszcza w sektorze usługowym. Warto tu zaznaczyć, że w Unii Europejskiej 70 procent ostatecznych decyzji zakupowych podejmują właśnie kobiety, a w Stanach Zjednoczonych Ameryki nawet 80 procent.

Do tego dochodzi również aspekt czysto ekonomiczny. W obliczu zmian zachodzących w Unii Europejskiej oraz stale starzejącego się społeczeństwa europejskiego, w dłuższej perspektywie rynek po prostu nie może lekceważyć tak silnej i licznej grupy, jaką są kobiety. Duże spółki, fundacje, organizacje samorządowe, a nawet Komisja Europejska podejmują szereg działań edukacyjnych i legislacyjnych, by zmniejszyć wciąż gigantyczną przepaść między obiema płciami. Nadal pozostaje sporo do zrobienia, widać jednak niewielki postęp.

Z raportu „Kobiety we władzach spółek giełdowych w Polsce 2016”, przygotowanego przez Fundację Liderek Biznesu[1] wynika, że procentowy udział kobiet w organach spółek giełdowych był w latach 2012-2015 rosnący. Na Rynku Głównym wzrósł on o nieco ponad 1 punkt procentowy. W podanym okresie wzrósł z 12,09 procent– do 13,62 procent. Wyższy udział kobiet we władzach, choć mniejszy wzrost na przestrzeni tych czterech lat, odnotowały spółki z Rynku NewConnect. Zwiększył się on z 18,75 procent w roku 2012 do 19,45 procent w 2015 r. Statystyki wyglądają lepiej w przypadku zasiadania kobiet w radach nadzorczych. Na obu rynkach zaobserwowano pozytywny trend. W roku 2015 w spółkach z Rynku NewConnect kobiet było aż 21,5 procent, a w spółkach Rynku Głównego 14,5 procent.

Biorąc pod uwagę fakt, że 60 procent absolwentów wyższych uczelni w Unii Europejskiej to kobiety, wyniki raportu nie są zbyt optymistyczne. Wyżej wymieniony odsetek jest w Polsce wyższy niż średnia Unii i wynosi około 65 procent.  Badania pokazują, że kobiety zasiadające we władzach spółek publicznych są równie dobrze wykwalifikowane jak mężczyźni, przy czym częściej legitymują się dyplomem studiów MBA i międzynarodowym doświadczeniem zawodowym. Co zrobić, by zmienić ten stan?

– Niezwykle istotny jest nacisk na zmianę kultury organizacyjnej promującej kobiety na wysokich szczeblach organizacji oraz zmianę procedur rekrutacyjnych – tłumaczy Wioletta Kosma, wiceprezes zarządu w Wielkopolskiej Wytwórni Żywności „PROFI”. – Ważne jest także dążenie do przełamywania stereotypów kulturowych, które mówią, że kobieta powinna zajmować się ogniskiem domowym. Należy wspierać kobiety pragnące rozwijać się zawodowo poprzez programy szkoleniowe, mentoringowe i networkingowe – dodaje. Jak pokazuje przykład Pani Kosmy jest to możliwe. Gdy w 2012 roku awansowała do zarządu spółki wiedziała, że potrzebuje wzmocnienia kompetencji menedżerskich w aspekcie globalnego spojrzenia na przedsiębiorstwo i jego funkcjonowanie na współczesnym rynku. Podjęła więc decyzję o rozpoczęciu studiów MBA. – Dzięki programowi nabrałam innego spojrzenia na biznes, poszerzyłam horyzonty. Moja wiedza została wzbogacona oraz uporządkowana, co staram się wykorzystywać na co dzień współpracując z menadżerami w mojej firmie i mam tu na myśli nie tylko kompetencje twarde, ale w dużej mierze też te miękkie – dodaje.  Czy więc studia MBA pomagają w karierze?

– Oczywiście ciężko jednoznacznie stwierdzić, że MBA zagwarantuje absolwentkom stanowiska w radach nadzorczych lub zarządach, ale na pewno zwiększy ich szanse na rozwój kariery zawodowej i awans – tłumaczy Zuzanna Broszczak, dyrektor Francuskiego Instytutu Zarządzania w Warszawie. – Nasz program skonstruowany jest tak, by kształcić menadżerów w różnych obszarach funkcjonowania przedsiębiorstwa. Od zarządzania zasobami ludzkimi, przez finanse, prawo pracy, umiejętność rozwiązywania problemów oraz analizę potencjalnych zagrożeń. Absolwenci zajmują się konkretnymi case’ami, które mogą zdarzyć się w życiu zawodowym i poznają konkretne narzędzia, które mogą wykorzystać później we własnych firmach – dodaje. Przykład wielu absolwentek Instytutu pokazuje, że inwestycja we własny rozwój i kompetencje zwiększa szanse na sukces na wciąż trudnym rynku kadry zarządzającej.

Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.