Dla biznesuNewsTechNews

Jak zbudować domową sieć do wydajnej pracy zdalnej?

W dobie koronawirusa większość z nas stanęła przed koniecznością pracy zdalnej. Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego – trzeba tylko mieć komputer, dostęp do internetu i działamy. Ale co w przypadku, gdy w domu inni domownicy pracują zdalnie? Dzieci uczestniczą w lekcjach poprzez wideokonferencję albo grają w gry on-line, a żona ogląda serial na platformie streamingowej? Czy można się do tego przygotować?

Autor: Michał Giziński, PM Digital

Już kilkukrotnie znajomi, którzy budują dom, pytali mnie jak zaplanować sieć komputerową w taki sposób, aby każdy z domowników mógł z niej swobodnie korzystać: – „Michał, no wiesz, tak przyszłościowo…”. Biorąc pod uwagę przyszłość i fakt, że wchodzimy w świat IoT (Internet of Thinks – inteligentnych urządzeń domowych) to internet musi być dosłownie wszędzie. Już dzisiaj piec centralnego ogrzewania daje możliwość zdalnego sterowania, alarm – uzbrojenia na odległość, a furtka możliwość otwarcia zaprzyjaźnionemu kurierowi. To wszystko dzieje się za pośrednictwem Internetu, a on musi dotrzeć do tych urządzeń.

W typowej instalacji domowej rozróżniamy dwa rodzaje sieci komputerowych: kablową, czyli LAN i sieć bezprzewodową, czyli WiFi. Jestem zwolennikiem rozprowadzenia sieci kablowych do wszystkich pomieszczeń w budynku. Nie tylko do biurek planowanych na komputery PC, ale również w miejsca, w których będą stały urządzenia użytku domowego, takie jak: telewizory, lodówka, klimatyzator, wspomniany już piec centralnego ogrzewania, sterownik do bramy garażowej, centrala domofonowa, centrala alarmowa itp. Nawet jeśli na dzień dzisiejszy nie planujemy podłączenia tego urządzenia do sieci, to za rok możemy żałować, że nie mamy takiej możliwości. Nie możemy też zapomnieć o ułożeniu okablowania pod Access Pointy (AP), czyli anteny, które będą rozprowadzały sieć WiFi w całym budynku. Choć wielu z moich klientów myśli, że AP działają na zasadzie wzmacniania sieci rozsyłanej przez router (do tego celu służą ripitery), to dobrze zaplanowana sieć WiFi posiada okablowanie położone do każdego AP oddzielnie.

Proces planowania domowej instalacji LAN zaczynamy od wyznaczenia pomieszczenia, które będzie służyło jako główny punkt dystrybucyjny (GPD). Musi to być miejsce, do którego dostawca Internetu doprowadzi swoje okablowanie. Następnie musimy wybrać kategorię okablowania, jakie należy użyć. Tu pomocne są dla nas normy i standardy, które w rzeczywistości obecnie zalecają stosowanie kat.6A dla wszystkich nowych instalacji (norma ISO/IEC i CENELEC). W GPD montujemy szafkę typu RACK, w której zainstalujemy nasze urządzenia sieciowe, takie jak router i switch. Od tego miejsca rozkładamy okablowanie po budynku do zaplanowanych punktów odbioru sieci LAN. Okablowanie układamy w peszlach ochronnych lub korytach kablowych. Punkty odbioru muszą być zakończone gniazdami typu RJ45. W GPD wszystkie kable sieciowe zarabiamy w patchpanelu przykręconym w szafie RACK.

W tym momencie powinniśmy wykonać pomiary ułożonego kablowania. Do tego celu używa się specjalnie skalibrowanych mierników. Najpopularniejszym i najpowszechniej stosowanym jest miernik firmy FLUKE. Przy jego użyciu, na podstawie pomiarów jesteśmy w stanie sprawdzić czy wszystkie linie są sprawne i spełniają wymagane parametry. Dodatkowym atutem wykonania pomiarów jest możliwość uzyskania od producenta przedłużonej gwarancji na okablowanie i osprzęt (gniazda sieciowe i patchpanele). W niektórych przypadkach może to być nawet 50 lat!

Poszczególne porty z patchpanela łączymy do switcha za pomocą krótkich kabli sieciowych, tzw. patchcordów. Ważne, żeby używać patchcordów tej samej kategorii co okablowanie, aby nie stracić na jakości połączenia.

Kolejnym krokiem jest dobór urządzeń. O ile przy zwykłym przeglądaniu Internetu i oglądaniu filmów na Youtube dobór sprzętu nie jest aż tak istotny (wystarczą urządzenia dostarczone przez operatorów), to w przypadku zaawansowanego wykorzystania (np. gaming, wydajna praca zdalna) ma już to kluczowe znaczenie. Naszym celem jest uzyskanie jak najmniejszego PING-u, czyli czasu odpowiedzi z zewnętrznego serwera do naszego komputera. Zaczniemy od routera – każda sieć musi zawierać tzw. urządzenie brzegowe. Z reguły dostajemy je od operatora, ale jest ono mocno podstawowe i nie daje nam możliwości wykonania dodatkowych ustawień. W tym przypadku proponuję negocjować z operatorem, aby dał nam „lepszy” router lub pozwolił na użycie własnego. W tym celu musi nam udostępnić dane autoryzacyjne do jego sieci. Wiem, że niektórzy uważają, że zawsze można postawić swój router za urządzeniem operatora, ale to wpływa na PING – musimy unikać tzw. podwójnego NAT-owania, czyli używać jak najmniej urządzeń pomiędzy naszym komputerem, a operatorem.

Następnie wybieramy switch – tu proponuję postawić na urządzenie zarządzalne typu SMART warstwy drugiej o odpowiedniej dla naszej sieci przepustowości. Taki switch da nam możliwość ustawienia ograniczeń przepustowości na poszczególnych użytkowników. Dodatkowym atutem switchy SMART jest to, że przesyłają dane pomiędzy poszczególnymi portami. W dużym uproszczeniu, jeżeli jeden z użytkowników przesyła duże pliki ze swojego komputera do innego urządzenia (np. serwer plików NAS), to ruch na switchu odbywa się pomiędzy tymi portami, nie zakłócając pracy na innych portach.

Kolejna kwestia to konfiguracja urządzeń. Poza wspomnianą wcześniej konfiguracją switcha należy też odpowiednio skonfigurować router. Jeden z moich kolegów, stwierdził, że konfiguracja sieci do gamingu, to nic innego jak zapewnienie, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Do tego sprowadza się konfiguracja routera. Na urządzeniu trzeba ustawić odpowiednie profilowanie, tak skonfigurować sieć, żeby ograniczyć pasmo danym grupom użytkowników. Do tego służą funkcje typu QoS.

Jak wspomniałem na początku artykułu, sieć domowa to nie tylko LAN, musimy też zapewnić dostęp do sieci bezprzewodowej. Na etapie projektowania okablowania zwróciliśmy uwagę, że należy ułożyć okablowanie do Access Pointów, to one nam będą rozsyłały sygnał WiFi po domu. Ich rozmieszczenie zależne jest od propagacji fal radiowych i należy je dostosować do każdego budynku indywidualnie. Jedyne, na co mogę zwrócić uwagę, to dobór i konfiguracja urządzeń. Na rynku dostępne są urządzenia, które można konfigurować tak, aby rozsyłały w całym domu jedną nazwę sieci. Ma to znaczący wpływ na komfort użytkowania, jeśli przechodząc z zasięgu pierwszego nadajnika do zasięgu drugiego nadajnika nasz tablet czy telefon nie zmusi nas do zmiany sieci tylko wybierze silniejszy sygnał bez naszej ingerencji.

Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.