LifestyleZdrowie

Jak jeść? odpowiada psychodietetyk Karolina Jankowska

W ostatnim artykule poruszyłam temat związku diety ze stanem skóry oraz kondycją psychiczną. Dokonałam też podziału wątku, przez pryzmat psychokosmetologa. Z racji jego rozmiaru i możliwych różnic w spostrzeżeniach ekspertów, zaprosiłam do wywiadu specjalistę Karolinę Jankowską. Z wykształcenia biotechnolog i psychodietetyk.

Karolina Jankowska – dietetyk, psychodietetyk, biotechnolog

PB: Co Cię przekonało do Twoich drugich studiów – psychodietetyki? Jakie są Twoje spostrzeżenia łączące wątek psychologiczny z dietetyką?

Pacjenci zgłaszający się do dietetyka często doskonale wiedzą co powinni jeść, czego się wystrzegać, ale z “jakiegoś powodu” nie potrafią tych założeń diety przestrzegać. Samo wydawanie zaleceń jest ważne gdy w grę wchodzą różnego rodzaju skomplikowane choroby. Można być super specjalistą i mieć ogromną wiedzę, a mimo to podopieczni mogą nie odnosić sukcesów w zmianach nawyków. Pacjenci potrzebują  motywacji, przekazania zaleceń w taki sposób, aby były dla nich akceptowalne, aby to oni je przyjęli, a nie zostały im narzucone. Psychodietetyk ma za zadanie ich prowadzić w tej zmianie. Każdego w jego własnym tempie i jego własną drogą. 

Ludzka psychika, umiejętność radzenia sobie z “dietetycznymi porażkami”, gotowość do zmian diety to jest szalenie interesująca część psychologii w kontekście dietetyki.

PB: Kolejny raz sprawdza się moje życiowe motto, aby coś robić, o ile się tego chce, bez presji. Inaczej to nie ma sensu. Jak oceniasz świadomość Polaków dotyczącą pożywienia? “Chcą” czy wciąż “muszą”?

KJ: Obserwując instagramowe trendy, można by wyciągnąć wnioski, że świadomość Polaków w temacie żywienia jest coraz większa. Internet daje dostęp do wiedzy dla wszystkich, niezależnie od tego czy mieszkają w dużym czy małym mieście, czy pracują w wielkich korporacjach, czy są sprzedawcami w sklepie. Coraz więcej jest portali i aplikacji opisujących składy produktów dostępnych w sklepach. Oznacza to, że ludzi to interesuje i chcą wybierać dobre produkty w sklepie. Ale niestety większość naszego społeczeństwa zaczyna interesować się zdrowym żywieniem dopiero, kiedy ich organizm dopadnie dolegliwość, która jest zależna od diety. Coraz częściej diagnozowane są choroby autoimmunologiczne takie jak Hashimoto i RZS, tak samo jak insulinooporoność. Dieta w tych chorobach jest kluczowa i choć czasami można usłyszeć od lekarza, że nie ma jednej skutecznej diety zalecanej przy tych dolegliwościach, to z pewnością ograniczenie słodyczy, regularność posiłków, duża ilość zjadanych codziennie warzyw ma nieoceniony wpływ na zdrowie i samopoczucie. 

W dzisiejszym rozpędzonym świecie, większość osób nie ma czasu wsłuchiwać się w swój organizm. Warto zauważyć, że choćby rodzaj zjedzonego śniadania (to jaki jest bilans białka, tłuszczu i węglowodanów) ma wpływ na samopoczucie po posiłku. A taka umiejętność obserwacji siebie, w połączeniu z konsultacją dietetyka, może pozwolić stworzyć dietę, która zwiększy wydajność w pracy, ale również da siłę i chęć do życia po pracy. Wsłuchaj się w siebie. I nie daj sobie narzucić białkowo- tłuszczowych śniadań, bo takie są modne lub takie je koleżanka. Jeśli właśnie po takim posiłku czujesz się lepiej, sama będziesz czuła motywację do stosowania tego zalecenia. 

Paulina Barczak/Pebelle – psychokosmetolog

PB: Samopoczucie po posiłku jest niezmiernie ważne, ale jak sama przyznałaś w tym “rozpędzonym świecie” często trudno o głębsze mentalne obserwacje. Widzisz jeszcze jakieś inne zależności? Które są widocznie mierzalne?

KJ: Niestety wiele osób wciąż szuka szybkich rozwiązań w postaci leków i suplementów. Oczekuje efektów od razu przy dolegliwościach na które pracowali latami. Od diety również oczekują, że zaledwie kilka nieuciążliwych dla nich zmian żywienia pozwoli w kilka tygodni pozbyć się problemu. Z dietą tak się nie da. I tu na szczególna uwagę zasługują osoby które zauważają problemy z cerą. Standardowa procedura to wizyta u dermatologa (i słusznie), tu niestety bardzo często od razu wkracza antybiotykoterapia. Często jednak jest ona nadużywana. Zwróć uwagę czy lekarz przeprowadzi wywiad. Aby szukać przyczyny problemów skórnych należy sprawdzić, czy nie ma problemów z hormonami, czy jest odpowiednie nawodnienie, czy są alergie i nietolerancję pokarmowe, przyjrzeć się dokładnie proporcjom makroskładników w diecie. W przypadku antybiotykoterapii może i jest krótkotrwały efekt widoczny na twarzy, ale źródło stanu zapalnego najczęściej jest nie znalezione i to tylko kwestia czasu jak pojawią się kolejne dolegliwości z nim związane. Marzeniem każdego dietetyka jest, aby lekarz w ramach procedury i wywiadu z pacjentem proponował konsultację z dietetykiem. Pytanie tylko, czy pacjenci będą chcieli z interwencji żywieniowej skorzystać, czy też wybiorą tabletki, które pozornie rozwiążą problem.

Wiele dolegliwości w których pomaga dieta zaczynają się od unormowania gospodarki cukrowej. Szybko wychwycone poziomy glukozy i insuliny na czczo, które wykraczają poza normę pozwalają uniknąć wielu chorób i zaburzeń metabolicznych o ile w porę zostanie wdrożona modyfikacja diety. Można w ten sposób zapobiec insulinooporności, cukrzycy, zespołowi policystycznych jajników (PCOS), a także wielu chorobom z obszaru autoagresji.

PB: Żyjemy w erze eko. Produkt ‘eko’ z miejsca traktowany jest jako lepszy jakościowo, ale też i droższy. Nie każdy może sobie na taką opcję odżywiania pozwolić. Kiedyś stojąc w kolejce na bazarku, usłyszałam jak klientka przeraziła się kosztem swoich zakupów. Na co pan sprzedawca odpowiedział jej: “lepiej wydać u nas, niż później w aptece”. Osobiście uważam, że to święte słowa i warto by tego pana posłuchać. Jak sądzisz, warto oszczędzać na jedzeniu?

KJ: Czy zdrowa dieta musi być od razu droższa? I tu moja ulubiona odpowiedź: „to zależy”. Jeśli do tej pory jadłaś gotowe produkty na mieście i piłaś słodzone napoje, to może się okazać, że nawet oszczędzasz na takiej diecie. Ale jeśli Twój problem wiąże się z nadmiernym spożyciem kalorii pochodzących głównie z mącznych produktów (makarony, kluski, kopytka, kanapki), słaby bilans z przewagą węglowodanów w diecie, to tutaj już różnica w cotygodniowych zakupach może być odczuwalna. Zawsze jednak powtarzam, że najlepiej jest wybierać produkty najlepsze w obrębie swoich możliwości finansowych. Lepiej zjeść połowę ilości morskiej ryby pieczonej, niż dwa razy większy kawałek hodowlanej pangi smażonej w panierce. Taka ryba smażona nie jest niczym zdrowym. Nasz polski śledź to idealne źródło kwasów omega 3, a wiele osób w ogóle go nie rozważa przy wybieraniu posiłków rybnych. Wśród młodych ludzi kojarzony jest głównie z kolacją wigilijną i zakąską przy alkoholowej imprezie dorosłych. Jest coraz więcej żywności ekologicznej dostępnej na rynku, ale to że kupujemy produkty ekologiczne nie zwalnia nas z myślenia i analizy składu produktu. Często produkt z certyfikatem ma ogromną ilość cukru. Cukier ekologiczny ma taką samą ilość kalorii co zwykły tylko dużo więcej się za niego płaci. Więc ciastka ekologiczne to wciąż słodycze, a nie zdrowa przekąska.

Myślę, że wybierając produkty spożywcze w sklepie, warto spojrzeć na to jak na inwestycję. Wybierając najlepsze w obrębie naszych finansowych możliwości inwestujesz w swoje zdrowie. Zgadzam się z panem z bazarku. Myślę, że lepiej wydawać pieniądze na dobre jedzenie, niż na suplementy w aptece i leki usuwające konsekwencje wieloletnich błędów żywieniowych.

PB: Inwestycja inwestycją, a możliwości wyboru sezonowych produktów to już inna kwestia. Jak Twoim zdaniem powinna być odbierana dieta w zależności od pory roku? 

Dieta powinna być oparta na produktach sezonowych. Właśnie w okresie swojej największej dostępności w pierwszej kolejności powinny być wybierane warzywa, na które aktualnie jest sezon. Najlepiej wykorzystać warzywa i owoce z całym dobrodziejstwem witamin i antyoksydantów w nich zawartych właśnie w sezonie. Ale podstawą dobrej diety jest jej różnorodność.

Mrożonki, które zrobimy sami z malin, truskawek i jagód idealnie nadadzą się do koktajli w tych porach roku, kiedy nie są dostępne. Intuicyjnie zimą wybieramy potrawy rozgrzewające i gęste kalorycznie, takie jak kasze, dania gulaszowe. Latem wiele osób nie ma w ogóle ochoty na ciepłe dania. I to jest wszystko ok o ile jest przemyślane w obrębie dnia i tygodnia.

Nasz organizm musi otrzymać odpowiednią ilość białka do regeneracji latem tak samo jak zimą. Z drugiej zaś strony nie możemy zimą jest rozgrzewających dań z kaszą lub zawierających większe ilości tłuszczu bez ograniczeń. Jeśli popołudnia spędzamy na kanapie to wydatek energetyczny związany z ogrzaniem organizmu nie jest tak duży, aby potrzebna była większa kaloryczność diety.

PB: Powiedziałaś: “warzywa i owoce z całym dobrodziejstwem witamin i antyoksydantów w nich zawartych właśnie w sezonie”, czyli znów podkreślamy jakość produktów. Nie tylko uwzględniając ich pochodzenie, ale właściwości odżywcze, niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu. Jednak wciąż spotykam ludzi, którzy mają opór przed jedzeniem warzyw. I z pewnością nie dbają o ich (bez)cenną wartość. A Ty jak to widzisz, czego Polacy nie lubią w jedzeniu?

Ciężko tu generalizować, ale myślę, że Polacy nie lubią radykalnych zmian. Wiele osób zgłaszających się po dietę chciałoby, aby nie odbiegała ona znacząco od tego co jedzą do tej pory, czyli kanapki dwa razy dziennie, a warzywa bazowe to ziemniak, marchewka, pomidor i ogórek. Cudowne jest to, że ludzie podróżują po świecie, próbują nowych potraw i eksperymentują w kuchni. Dzieci w większości jedzą to co widzą na talerzu u rodziców. Myślę, że gdyby miał powstać polski program naprawiania żywienia w narodzie, to trzeba by się skupić na warzywach. Polacy jedzą mało warzyw, a dieta odchudzająca kojarzona jest z niedoprawioną zieleniną, jako formą umartwiania.

PB: Miło, gdy dwoje różnych ekspertów zgadza się z sobą, a jedynym ich przesłaniem jest promocja zdrowia i tym samym dobrego samopoczucia. Dziękuję.

Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Sorry! The Author has not filled his profile.