AutoMoto 31 sierpnia 2025
Podziwiam szefostwo Hyundaia za upór a właściwie konsekwencję. Pierwsze próby zdobycia europejskiego rynku nie były specjalnie udane. Stylistyka samochodów Hyundaia była synonimem nudy a zachowawcza linia nadwozia odzwierciedlała dalekowschodni styl designu. Auta niespecjalnie broniły się jakością wykonania. Koreańczycy szybko wyciągnęli wnioski. Centrum stylistyczne przenieśli do Russelsheim. Zatrudnili dobrych stylistów. Eefekty przyszły szybko
fekty przyszły szybko.
Prekursorem nowego stylu projektowania Hyundaia była Kona. Tucson czwartej generacji go kontynuuje. Koreański SUV ma awangardowy wygląd. Charyzmatyczny look podkreśla nowoczesny designerski grill z wbudowanymi LED-owymi lampami do jazdy dziennej. Pomimo wielkości auto sprawia wrażenie lekkiego. I choć nie jest SUV-em coupe, mocno schodząca ku dołowi linia dachu mimowolnie przywołuje sportowe skojarzenia. Krótko mówiąc Hyundai jest ładny bez zbędnej dezynwoltury, którą w mojej opinii bez sensu ćwiczy jego bliska kuzynka, czyli KIA.
Kokpit jest stylistycznym cacuszkiem. Wprawdzie to, co przed oczyma kierowcy, delikatnie nawiązuje do poprzedników za to panel środkowy to już stylistyczna jazda bez trzymanki. Do tego w najlepszym wydaniu. To, co kierowca ma przed oczyma zaprojektowano tak sprytnie, że sprawia wrażenie jednej, większej całości. Połączenie ponad 10 calowego wyświetlacza i szklanego panelu klimatyzacji robi wrażenie. Kierownica z czterema poziomymi ramionami, nowoczesny zestaw wskaźników, czytelny ekran multimediów i wspomniany już dotykowy szklany panel sterowników klimatyzacji są nowoczesne i nieprzestylizowane, czyli mówiąc na wprost gustowne. Wnętrze Tucsona jest nie tylko oryginalne i nowoczesne, ale też ergonomiczne i funkcjonalne.
Do tego tak po prostu pojemne i wygodne. Kabina w Tucsonie PHEV jest bardzo przestronna, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Za to bagażnik jest o 58 l mniejsza niż w pozostałych wersjach auta. W wersji PHEV ma od 558 do (po złożeniu oparć kanapy) 1737 l. Za to 13 kWh bateria trakcyjna wymusiła zamontowanie mniejszego o 10 litrów zbiornika paliwa. A 42 litry wymagają niestety do częstszego tankowania. To daje wrażenie, że auto jest paliwożerne.
Pod maską Tucsona mogą pracować „zwykłe” benzyniaki, miękka hybryda MHEV i hybryda PHEV. Układ hybrydowy Tucsona PHEV składa się z silnika benzynowego 1.6 T-GDI o mocy 180 KM i silnika elektrycznego o mocy 85 KM. Moc systemowa to 265 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 304 Nm. Do układu napędowego wersji PHEV nie mam zastrzeżeń. Silnik spalinowy pracuje spokojnie i w miarę cicho. Nawet podczas mocniejszego wciśnięcia prawego pedału. To zasługa typowej sześciobiegowej skrzyni automatycznej. Po prostu Hyundai poszedł nieco pod prąd i nie zamontował w Tucsonie skrzyni CVT która w większości hybryd zdaje się być standardem.
Tucson PHEV daje zaskakująco dużo frajdy z jazdy. Przyspieszenie od 0-100 km/h to ledwie 8,6 sekundy. Prędkość maksymalna, oczywiście ograniczona elektronicznie wynosi 190 km/h. Auto nie rozczarowuje też przy dystrybutorze. Wprawdzie zapowiadanego przez producenta 1,4/100 przy pełnych bateriach nie uzyskałem, ale średnią na poziomie 3,8 w ruchu miejskim udało się utrzymać. Bez wspomagania elektrycznego średnia skoczyła do 6,0 co jest wynikiem jak najbardziej akceptowalnym. Średnia z całego testu wyniosła 6,4 litra. A to uważam za wynik co najmniej dobry.
Zawieszenie, dodam jak na SUV-a delikatnie. W mieście w zasadzie nie odczujemy pokonywanych zbyt szybko progów zwalniających, wysokich krawężników czy torowisk. Hyundai przejeżdża je majestatycznie nie psując samopoczucia kierowcy i pasażerów. Pomimo miękkich nastawów prowadzenie nawet w zakrętach nie przypomina walki ze sztormem na przylądku Horn. Samochód na drodze i w zakrętach zachowuje się bardzo przewidywalnie, wręcz pewnie.
W mojej opinii Tucson to jeden z najciekawszych crossoverów obecnych teraz na rynku. Na pewno nie razi odważną stylistyką. W parze z ciekawym wyglądem zewnętrznych idzie nowoczesne dobrze wykonane wnętrze i świetne działanie układu hybrydowego. Jest praktyczny i wygodny. Do tego bardzo przyjemnie się go prowadzi. Jedyne zastrzeżenia mam do pojemności baterii trakcyjnej. 13 kWh to trochę mało. Do takich wniosków doszli już w VGA i hybrydy Plug-In od Volkswagena, Seata czy Skody mają baterie 20 kWh, co spokojnie wystarczy na około 100 kilometrów jazdy bezemisyjnej. Czekam na odpowiedź Hyundaia…
Wady:
zauważalnie mniejszy bagażnik
mała bateria trakcyjna
Zalety:
pojemne wnętrze
infotainment
prowadzenie
zawieszanie
Podstawowe dane techniczne:
Długość: 4500 mm
Szerokość: 1865 mm
Wysokość: 1650 mm
Rozstaw osi: 2680 mm
Pojemność bagażnika: 616/1795
Parametry jednostki napędowej i układu przeniesienie napędu:
Silnik 1598 cm3 wsparty układem hybrydowym PHEV
Skrzynia biegów: automatyczna
Maksymalna moc układu: 265 KM
Maksymalny moment obrotowy: 304 Nm.
Osiągi:
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Przyspieszanie 0-100 km/h: 8,6 s
Średnie spalanie: 6,4 l/100 km
Zbiornik paliwa: 42 l
Akumulator trakcyjny: 13 kWh







