AutoMotoFinansowanieTesty

Ford Tourneo Custom L1 2.0 EcoBLUE 170 KM AT7: Transit homogenizowany

Obok Focusa jest najbardziej rozpoznawalny modelem Forda. Do tego, prawdziwy matuzalem. Jako dostawczo – osobowy Taurus Transit, debiutował w 1953 roku. A od 1965 nazywa się już niezmiennie Ford Transit. Do dziś powstawało VIII generacji. Obecna, debiutowała podczas Międzynarodowej Wystawy Samochodowej w Paryżu w 2012 roku. W styczniu 2014 roku samochód został wyróżniony tytułem Best in Class przyznawanym cyklicznie najbezpieczniejszym pojazdom przez Euro NCAP.



Dlaczego piszę o Transicie, skoro w tytule „stoi” Forda Tourneo? Bo Transit i Tourneo to zasadniczo to samo. Tylko, Ford zdecydował się na małą sztuczkę z nomenklaturą i osobowego Transita na niektórych rynkach przechrzcił na Turneo. I słusznie. Auto jest zdecydowanie bardziej komfortowe niż jego „towarowy” kuzyn. I zdecydowanie bliżej mu do samochodu stricte osobowego niż dostawczaka. Wnętrze jest wyjątkowo dopieszczone. Dwubarwne fotele należą do wyjątkowo wygodnych. Tak samo te w II i III rzędzie przestrzeni pasażerskiej.



Miejsce pracy kierowcy jest bardzo wygodne. Co prawda pozycja za kierownicą jest typowa dla aut użytkowych (bardzo pionowa) ale dzięki sporemu zakresowi regulacji i fotela i kierownicy, bez problemu usadowimy się porządnie. Szczególnie, że ukształtowanie i sprężystość foteli – perfekcyjna! Na komfort akustyczny też nie możemy narzekać. Szumy wiatru, praca silnika i zawieszenia choć słyszalne w kabinie – nie są uciążliwe.



Tourneo Custom przewiezie kierowcę i 7 pasażerów gwarantując im spory komfort. Nikomu nie zabraknie miejsca na głowę, nogi, kolana, łokcie. Nawet osoby o ponadstandardowych gabarytach nie będą narzekały. Poza tym kokpit obfituje w pomocne w każdej podroży schowki, stoliki – podstawki, uchwyty na napoje. Oczywiście – dla każdego z miejsc! Szerokie drzwi boczne, oczywiście przesuwne, zapewniają nieskrepowany dostęp do II i III rzędu foteli. Bagażnik za dzielonymi drzwiami tylnymi pozwala na załadowanie (do Turneo Custom L1) 1200 litrów bagażu do linii okien. Po złożeniu III rzędu foteli, pojemność wzrasta do 2100 litrów!



Pod maską dziarsko pracuje dwulitrowy diesel EcoBlue (zastąpił 2,2 w litrowego diesla) o mocach 130 lub 170 KM z manualną lub automatyczną (obie, 6-przełożeniowe) skrzynią biegów; przenoszącą napęd na przednią oś. Testowego Customa napędzał 170 konny motor generujący 405 Nm. Napęd dystrybuowała skrzynia automatyczna. I jest to tandem prawie idealny. Silnik dzielnie popychał auto do przodu. Nie nie wykazywał przy tym oznak zmęczenia. Oczywiście, poza zwykłymi, wynikającymi z niespiesznej (choć dwusprzęgłowej) nieraz pracy skrzyni automatycznej.



Spalanie? Średnia podana przez producenta (7,0 litra) to raczej pobożne życzenie, ale 12 na autostradzie i 8,8 średnio z całego testu, dla auta wielkość kiosku z gazetami – nie ma dramatu. Do tego 70 litrowy zbiornik i 21 litrów AdBlue pozwalają na całkiem spore przebiegi bez przymusowych postojów „u pompy”…

Prowadzanie Tourneo to spora frajda. Motor jest wystarczająco elastyczny a skrzynia dzielnie go wspiera. Owszem, nie jest to pojazd zapewniający sportowe wrażenia, ale zdecydowanie nie było to zamysłem konstruktorów. Jest jednak niezła dynamika, spora elastyczność i summa summarum, umiarkowany apetyt na olej napędowy. Przy okazji, nad wyraz bogata elektronika, (o czym, poniżej) która dzielnie wspiera kierowce w okiełznaniu wysokiego i długiego samochodu.



A propos, elektronika. Standardowe wyposażenie jest nad wyraz bogate. Co znajdziemy w aucie? Między innymi Roll Stabillity Control – czujnik pomagający utrzymać wszystkim czterem kołom kontakt z podłożem podczas jazdy z podniesionym środkiem ciężkości (na przykład w zakręcie) który zdecydowanie poprawia stabilność samochodu w zakrętach. Torque Vectoring Control (TVC) reaguje na zmiany nawierzchni drogi i reguluje rozdział momentu obrotowego przekazywanego na każde koło. Pozwala to poprawić przyczepność i trzymanie się drogi. Układ wspomagania awaryjnego hamowania (EBA) rozpoznaje sytuacje, w których następuje nagłe hamowanie i automatycznie zwiększa ciśnienie w układzie hamulcowym w celu zapewnienia maksymalnej siły hamowania. Elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESC) pomaga w utrzymaniu zamierzonego kierunku jazdy w trudnych warunkach drogowych i reaguje w chwili, gdy pojazd zaczyna zbaczać z zamierzonego toru jazdy, pomagając w powrocie na właściwy tor jazdy przez chwilowe włączanie hamulców i automatyczną regulację momentu obrotowego silnika. Układ stabilizacji przyczepy (TSC) wykrywa niepożądane zachowanie przyczepy i pomaga przywrócić kontrolę nad nią a układ ułatwiający ruszanie pod górę (HSA) zapobiega staczaniu się pojazdu, gdy kierowca przenosi stopę z pedału hamulca na pedał przyśpieszenia. Działa zarówno na biegach jazdy do przodu, jak i na biegu wstecznym. Krótko pointując, jest bogato…



Cena? Też na bogato! Tourneo Custom w wersji standardowej startuje od 163 713 zł brutto. Wersja 170 konna z automatem, jest około 10 tys. droższa. Oczywiście, że to nie jest rekord w tej klasie. Ale są bardziej tani, jak francusko – japoński tercet od PSA/Toyota. Podobnie jak Ford swój pojazd wycenia Volkswagen. Zdecydowanie droższa jest oczywiście V-Klasa od Mercedesa. Jak wypada zatem na tle konkurencji? Otóż, nieźle. Jedno wszak jest na NIE. To absolutny brak wyboru jednostki napędowej. Za to auto wyróżnia się praktycznym i gustownym wnętrzem, pewnym jak to u Forda prowadzeniem i imponującym wyposażeniem standardowym. Czy to wystarczy? Czas pokaże…

Zalety:

prowadzenie

wnętrze

zawieszenie

Wady:

cena

brak wyboru jednostki napędowej

Dane techniczne:

Wymiary (D/S/W): 4972/1986/1927

Jednostka napędowa: turbodiesel

Moc/moment obrotowy: 170 KM/405 Nm..

Rodzaj napędu: przedni

Skrzynia biegów: automatyczna 6 przełożeń

Deklarowane zużycie paliwa: średnio 7,0 litra

Zużycie w teście: średnio – 8,8 autostrada – 12,0

Pojemność zbiornika paliwa: 70

Pojemność bagażnika: 1200

Ceny: od 163,7 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts