AktualnościAutoMotoTesty

Ford Grand Tourneo Custom Active 1.5 Ecoblue 120 KM AT8: … ale jary

W chwili debiutu w 2002 roku był pomniejszoną kopią Transita. W 2013 na rynku pojawiła się druga generacja Tourneo. A w 2018, przeszła lifting. Według zapowiedzi włodarzy Forda, wkrótce zadebiutuje III generacja auta, które firma buduje wspólnie z Volkswagenem. Tourneo III ma powstawać w zakładach VW na poznańskim Antoniku. Ale póki co całkiem nieźle ma się na zatłoczonym rynku małych dostawczaków Tourneo vol. II. Szczególnie, że Ford dodał znanej od lat konstrukcji nieco cech terenowych. Nie jest to nic nowego. Active były już Kaa, Fiesta, Focus. Dlaczego więc nie Tourneo Connect?


 


Tym razem jednak w Fordzie poszli na skróty. O ile wspominane już Kaa, Focus i Fiesta Active miały w ramach uterenowienia dołożone kilka centymetrów prześwitu o tyle Tourneo ani milimetra! Dlaczego? Być może powodem jest zbliżająca się premiera III generacji auta. W każdym razie, Tourneo Custom Active dostał jedynie listwy poszerzające nadkola, ciemny lakier na dolnej części przedniego i tylnego zderzaka, 17-calowe felgi, srebrne relingi boczny stopień wzdłuż całego auta a także specjalny wzorem atrapy chłodnicy malowany tak, jak dół zderzaków.


 


O eksterierze tym razem tylko kilka słow. Tourneo wygląda jak typowy pojazd zbudowany na roboczym dostawczaku. Można się czepiać mało wyrafinowanych kształtów. Ale, w tej kategorii Ford i tak aspiruje do tytułu mistera. Pozornie karkołomne połączenie odmiennych koncepcji stylistycznych – samochodu dostawczego, osobowego i terenowego SUV-a dało zaskakująco udane efekt. Wnętrze, nie zmieniło się od kilku lat. Mimo to, nadal jest atrakcyjne stylistycznie a do tego ergonomiczne. Dodatkowo, co w przypadku takich pojazdów jest wyjątkowo ważne, poza ładnym wyglądem i niezłą ergonomią, mamy też praktycznie rozplanowany kokpit.


 


Budowa auta, choć oparto go na roboczym dostawczaku jest bardzo przemyślana. Zazwyczaj, wsiadanie do takiego samochodu to konieczność zadzierania nogi. Ford zrobił to inaczej. Podłoga jest nisko za to fotele stoją wysoko.  Dzięki temu łatwo do auta wsiąść i wysiąść. A widoczność z kabiny jest perfekcyjna. A propos zajmowanie miejsca. Przednie drzwi są bardzo szerokie. Dlatego, nawet przy maksymalnie przesuniętym do tyłu fotelu wsiadanie jest wyjątkowo naturalne. Drzwi tylne są przesuwne. Wsiadanie jest więc jeszcze prostsze. I tu dochodzi nam kolejny atut auta. W wersji Active, jak wspomniałem, Ford montuje dodatkowy schodek, który ułatwia zajmowanie miejsca w kabinie.


 


Ponieważ Tourneo ma dopisek Grand, oznacza to kokpit mieszczący 7 osób. Dodatkowa dwójka pasażerów pojedzie autem zaskakująco wygodnie. Chociaż fotele zamontowano dość nisko to miejsca na nogi jest sporo. Znacznie więcej niż w niejednym SUV-ie, próbującym udawać, samochód 7-osobowy. Co ważne, oparcia tych dodatkowych foteli można odchylić do tyłu i zając w miarę naturalna pozycję.


 


Tourneo jest, jak wspominałem bardzo praktyczne. W kategorii ilość skrytek samochód jest w ścisłej czołówce. Mamy więc półkę nad szybą, kieszenie w boczkach drzwi, uchwyty po lewej stronie kierownicy mieszczące kubek i dużą butelkę. Jest też kieszeń pod dźwignią zmiany biegów, dodatkowy schowek z zasuwaną roletką, bardzo głęboki schowek w dolnej części centralnej deski rozdzielczej, zamykany schowek nad zegarami (z gniazdem USB) kolejny bez gniazd, w centralnej części deski i oczywiście schowek przed pasażerem. Także z poupychaniem bagaży nie ma problemu. Kufer w zależności od ilości pasażerów ma pojemność od 322 litrów (7 osób) poprzez 1290 (5 osób) aż po 2620 (2 osoby).


 


Pod maską diesel Ecoblue o pojemności 1499 cm3 i mocy 100 lub 120 KM. Przeniesienie napędu zapewnia skrzynia manualna o 6 przełożeniach lub 8-biegowy automat. My, do testu otrzymaliśmy a to ze 120 konnym motorem (pełna moc od 4000 obrotów) i maksymalnym momencie 270 Nm. dostępnym w zakresie 1720-2250 obrotów. Napęd na przednią oś przenosił 8 przełożeniowy automat.  W tej konfiguracji trudno oczekiwać od dużego i ciężkiego auta specjalnej dynamiki. Connecta rozpędziliśmy do około 165 km/h. Pierwsza (i ostania) setka pojawiła się na liczniku po 12,8 sekundach. Warto docenić automatyczną skrzynię. Nie jest wprawdzie nadmiernie szybka, za to sprawnie radzi sobie z przekazywaniem momentu i płynną zmiana biegów. Kolejną zaletą jednostki jest wysoka kultura pracy. Nawet przy wysokich prędkościach, choćby na autostradzie odgłos jego pracy nie irytuje kierowcy i pasażerów. Nieco gorzej jest z odgłosami opływającego karoserię powietrza. Jeśli przekroczymy 110 km/h hałas staje się dosyć dokuczliwy.


 


Nie rozczarowuje strona ekonomiczna. Producent podaje, że samochód powinien konsumować 6 litrów oleju napędowego. W naszym teście, w cyklu miejskim Turneo zasysało około 7 litrów, w trasie 6,0 a średnia z testu to 6,5 litra.

Jak to w przypadku Forda bywa, nie mam najmniejszych zastrzeżeń do zawieszania. To w Tourneo Active zestrojono tak, aby zapewnić bezstresowe pokonywanie nierówności, ale też idealne trzymanie się w zakrętach. Samochód, pomimo gabarytów, nie ma tendencji do bocznych przechyłów. Kierowcę wspiera precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy. Oczywiście, podczas pokonywania nierówności na pusto tył lubi podskakiwać. Szczególnie na poprzecznych garbach. Z pasażerami, pojazd jest idealnie stabilny. A prowadzi się niczym mały hatchback.

Dni II generacji Turneo są policzone. Póki co, ciągle jednak znajduje nabywców. I nie ma się czemu dziwić. Choć od tak zwanych aut użytkowych nikt nie wymaga wyjątkowej urody; dostawczy Ford jest tak zwyczajnie ładny. Poza tym, spełnia drugie najważniejsze z kryteriów rynku. Jest praktyczny!

Zalety:

– praktyczne wnętrze

– duży bagażnik z niskim progiem załadunkowym

– łatwe wsiadanie do III rzędu foteli

– sporo dodatków stylistycznych

Wady:

– średni komfort akustyczny przy wyższych prędkościach

– nieco archaiczny wygląd deski

– niewielka gama jednostek napędowych

Podstawowe dane techniczne

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4862/1967/1827/3062

Silnik: turbodiesel 1499 cm3

Moc maksymalna: 120KM przy 4000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy: 270 Nm. przy 1720-2250 obr./min

Napęd: na koła przednie

Skrzynia: automatyczna

Osiągi (0-100 km/h): 12,9

Prędkość maksymalna: 168 km/h

Deklarowane średnie zużycie paliwa: 6,0l

Zużycie paliwa w teście:

Pojemność zbiornika paliwa: 52l

Pojemność bagażnika: 322/1290/2760

Cena: od 99 753 tys. złotych

 

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts