AutoMotoTesty

Ford Focus ST Line 1,5 EcoBoost 150 KM AT8: Po prostu, Focus

Dawno z taką niecierpliwością nie czekałem na możliwość przetestowania rodzinnego hatchbacka. Ale się doczekałem. Ford Focus, bo dziś on na redakcyjnej tapecie – to mój kompaktowy numer jeden. I to od dnia debiutu w 1998 roku. Skąd niecierpliwość? Otóż, Ford zapowiadał, że to będzie zupełnie nowe auto!



Nie były to czcze przechwałki. IV generacja to zdecydowanie nowe auto. Ford nie „pożyczył” niczego od poprzedników. Nowy Focus jest naprawdę nowy, bo powstał do zera. Od nowa zaprojektowano płytę podłogową, nadwozie o większej sztywności, mniejszej masie i lepszej aerodynamice. Oczywiście, nowe są jednostki napędowe. I to, co najważniejsze – wygląd…

To, co od razu rzuca się w oczy, to właśnie image. Samochód jest bardziej przysadzisty, niżej osadzony. A dzięki smaczkom stylistycznym, wydaje się jeszcze niższy i szerszy niż jest w rzeczywistości. Nadwozie zyskało też kilka dodatkowych centymetrów długości i w rozstawie osi. To wszystko sprawia, że rodzinne auto Focus wygląda bardzo sportowo.



Wnętrze, tak jak eksterier – przeszło prawdziwą rewolucję. Po pierwsze, prezentuje się lepiej. Po wtóre, zapewnia więcej miejsca a więc i komfort podróżowania. A propos lepiej. Ford nie poszedł drogą konkurencji i nie zdigitalizował nadmiernie obsługi systemów auta. Ogarniając wzrokiem deskę i panel środkowy odnajdujemy tradycyjnie przyciski i pokrętła. I choć na obrzeżach wyświetlacza nie ma żadnego „klawisza”, kokpit jest bardziej zhumanizowany niż te u niemieckiej czy francuskiej konkurencji.

Przed oczyma kierowcy nowa, oczywiście elektroniczna tablica wskaźników. Nie jest to jednak konfigurowalny, wirtualny kokpit. Ale, to akurat nie jest wada. I tak jest czytelniejsza niż u konkurencji z grupy VW czy PSA. Warto docenić nowy wyświetlacz HUD. W mojej opinii, lepszy niż konkurentów. Nowemu kokpitowi towarzyszy nowy interfejs. Także prostszy i łatwiejszy do “ogarnięcia”. I to jest dobra zmiana. Dotąd narzekałem na mało intuicyjny infotainment w Fordach. Teraz, już nie będę.



Bardzo analogowy panel środkowy ma designerski smaczek. Otóż, automatyczna skrzynia biegów nie ma już lewarka. Nie zmieniamy trybu jazdy dźwignią czy przyciskiem. W zamian, Ford zastosował pokrętło, które od razu kojarzy się z podobnym rozwiązaniem w Jaguarach.

Poprzednie generacje Focusa nie rozpieszczały nas jakością montażu. Dobre materiały były średnio spasowane. Co, niestety było czasem słychać. Tym razem na odwrót, montaż jest perfekcyjny a materiały… chyba nieco gorszej jakości. No cóż, kasa Misiu, kasa…

Jak już wspomniałem, więcej przestrzeni mają kierowca i pasażer z przodu. Jedno małe, ale to nieco za szeroki tunel środkowy. Nie to, że przeszkadza, ale mogło go być nieco mniej. Z tyłu miejsca dokładnie na dwie osoby. Idealnie dobrane i długość siedziska i kąt pochylenia podparcia. Nie, nie mam uwag do komfortu podróżowania.



Przestrzeń bagażowa nienadmierna. W konfiguracji 4(5) osobowej ma to być 375 litrów a po złożeniu oparcia – 1374. Z tym, że po otwarciu bagażnika nie bardzo wiem, jak zmieścić w nominalne 375 litrów. No chyba, że chodzi o bagaż w płynie…

Nowe auto to nowa gama silników. Tym razem, dwa benzynowe: 1,0 o mocy 85, 100 i 125 oraz 1,5 generujący 150 lub 182 KM (wszystkie trzycylindrowe) oraz diesel 1,5 EcoBlue dający moc 95, 120 i 150 KM. Testowego Focusa ST Line sprawnie popychał motor benzynowy o pojemności 1497 cm generujący moc 150 km (przy 6000 obrotów) i 240 Nm. momentu od 1600 obrotów. Napęd na przód przenosiła 8-przełożeniowa skrzynia automatyczna. Taki zestaw daje możliwość rozpędzenia Focusa do 208 km/h i osiągnięcie pierwszej „setki” po 8,9 sekundach. Przy dystrybutorze, bez zeskoczenia. Średnia producenta, czyli 5,9 pewnie jest możliwa do osiągnięcia, ale według nas bliższe życia jest 6,8 średnio, 6,0 w trasie, 7,2 w cyklu miejskim i około 8,8 w trybie autostradowym. Reasumując, nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.



Układ przeniesienia napędu jest niezły z tym, że 8-biegowy automat nie jest idealny. Zdecydowanie lepiej pracuje dwusprzęgłowy DSG grupy VW. Niemiecki, działa szybciej i chyba nieco płynniej „steruje” biegami. Odradzam też jazdę w trybie manualnej zmiany przełożeń. Wprawdzie redukcja jest OK, za to wbijanie przełożeń wyżej, odbywa się ekstremalnie wolno.

Samochód prowadzi się tak, jak tego po fordzie oczekujemy – perfekcyjnie. Adaptacyjne zawieszenie (opcja) zapewnia idealne tłumienie niezbyt głębokich ubytków warstwy ścieralnej. Choć zawieszeniu bliżej do sportu niż komfortu, pojazd resoruje sprężycie, ale nie twardo. Dobijanie czuć tylko na naprawdę głębokich dziurach i wysokich garbach.



Tak, jak i poprzednicy; Focus IV prawdziwą klasę pokazuje w zakrętach. Zwiększenie rozstawu osi, obniżenie masy i środka ciężkości zaowocowało bardziej neutralnym zachowaniem. Pojazd lepiej „klei się” do drogi, a nadwozie wychyla mniej niż u poprzednika. Z kolei układ kierowniczy – oczywiście także poprawiony, jest sportowo bezpośredni i bardzo dokładny!

Focus IV generacji jest wyraźnie intermezzem do jazdy autonomicznej. Powiem szczerze, żaden z testowanych dotąd samochodów w tej klasie nie był aż tak samodzielny. Połączenie trzech systemów: asystenta pasa ruchu, aktywnego tempomatu i systemu wspomagającego utrzymanie pojazdu pośrodku pasa ruchu sprawia, że wystarczy tylko położyć ręce na kierownicy! Jeśli (i to jest warunek sine qua non) trzymamy ręce na obręczy kierownicy Focus prowadzi się sam. Oczywiście, nie ma mowy o pełnej autonomii. W ostrych łukach system się gubi. Tak samo, gdy na jedni nie ma malowanych pasów. Ale na autostradach, trasach szybkiego ruchu albo na mniej krętych drogach lokalnych nie ma potrzeby korygowania toru jazdy.



Jaki jest Focus IV generacji? Ma sporo zalet i kilka wad. Trochę za mały bagażnik, dynamiczne za to niezbyt oszczędne silniki i nie najlepszą skrzynię automatyczną. Za to tradycyjnie, daje świetne prowadzenie, bardzo dużo radości z jazdy i doskonale wygląda.

Zalety: jakość prowadzenia, systemy bezpieczeństwa, sporo autonomii, świetne audio, perfekcyjny komfort akustyczny, komfort jazdy

Wady: średnio oszczędne silniki, zbyt wolna skrzynia automatyczna,

Wymiary zewnętrzne

Długość: 4378 mm

Szerokość: 1825 mm

Wysokość: 1452 mm

Rozstaw osi: 2700 mm

Podstawowe parametry

Pojemność: 1497 cm³

Typ silnika: benzynowy

Moc silnika: 150 KM przy 6000 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 240 Nm. od 1600 obr/min

Doładowanie: turbosprężarkowe

Rodzaj skrzyni: automatyczna AT 8 przełożeń

Rodzaj napędu: przód

Zużycie paliwa

Średnie spalanie: 5,9  l/100km Nasz pomiar: 6,2 l/100 km

Spalanie w trasie: 4,8 l/100km Nasz pomiar: 5,5  l/100 km

Spalanie w mieście: ? l/100km Nasz pomiar 7,2 l/100 km

Pojemność bagażnika: 375/1374

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts