Skip to content Skip to footer

Fiat 600 Hybrid: Seicento po nowemu…

Fiat przywiązuje się do nazw. Szczególnie, tych kojarzonych z udanymi konstrukcjami. A Seicento na pewno do nich należało. No więc mamy kolejną „sześćsetkę” od Fiata. Ta pierwsza w historii bardzo się zasłużyła. Tamta historyczna dała asumpt (i technologię) dla pierwszego minivana, czyli Multipli. Tamten Fiat 600 powstawał aż do 1969 roku. Kolejna była nasza, tyska sześćsetka, czyli Fiat Seicento. Ta, też powstaje w Tychach, ale z poprzednikami, poza nazwą nie ma nic wspólnego.



Dacie wiarę, że za design włoskiego auta nie odpowiada Włoch? Tak, tę 600 zaprojektował Francuz. Francois Leboine. Nie jest to jedyna różnica pomiędzy tą i tamtymi sześćsetkami!  Jest jeszcze gabaryt. Tamte były typowymi mieszczuchami. Ta, to pakowny crossover z pogranicza segmentów B i C. Posadowiona na wspólnej dla grupy Stellantis płycie CMP mierzy 4171 mm i ma ponad 2,5 metrowy rozstaw osi. Dokładnie taki, jak jej bracia bliźniacy. Przy czym, to bliźniactwo zdecydowanie nie jednojajowe. Najbliższa rodzina F600 jest jak na Włocha przystało co najmniej spora: Jeep Avenger, Alfa Romeo Junior, DS3, Opel Mokka, Peugeot 2008! Patrząc na Fiata, trudno w to uwierzyć. A jednak.



Warto zauważyć, że choć najmłodszy Fiat jest spadkobiercą rodziny 600 jednakowoż stylistycznie bliżej mu do Fiata 500. Przód, to dość wyraźnie odniesienie do rodzinki 500. Także z profilu i od zadniej strony jest bardzo podobny do niektórych wersji Fiata 500. Dla mnie to duża zaleta. Stylówka 500 to jedno z najfajniejszych nawiązani do historii a swoisty retro styl doskonale wpisał się w motoryzacyjną teraźniejszość.



Wnętrze bardzo klimatyczne. Zarówno scenografia jak i ergonomia bez zarzutu. Do tego dwukolorowy kokpit z wyraźnym, kolorystycznym odniesieniem do nadwozia. Wszystko elegancko, po… francusku zaprojektowane. I z pietyzmem, po polsku spasowane! Co ciekawe deska nie jest klonem aut grupy Stellantis tylko wspominanego już Jeepa Avengera. A to oznacza, że i tablety są mniejsze i sterowanie bardziej konwencjonalne. Do tego wyświetlacz kierowcy to typowa kapliczka. W sumie, spory plus dla znudzonych tabletozą…



Pod względem komfortu też nie ma co narzekać. Przednie fotele bardzo wygodne. Kanapa też. I do tego obszerna. Na tyle, że nawet osoby wysokie nie maja kłopotów z miejscem na nogi. I to w całości…, Problem za to może być z przestrzenią na głowę.  Kanapa została podniesiona wyżej. Dzięki temu łatwiej się wsiada za to osobnikom o wzroście ponad 180 może utrudnić dalszą podróż. Bagażnik może nie rekordowy, ale w sumie dobry standard: 360 litrów lub 1230 po złożeni oparcia.



Jeśli chodzi o wybór wersji silnikowej to… wyboru w zasadzie nie ma. Testowany przez nas 600 popychał motor benzynowy 1,2 turbo ze wsparciem elektrycznym. W sumie, to 100 KM z jednostki termicznej i 28 dzięki silnikowi elektrycznemu pracującemu w oparciu o instalację 48 Woltową. Napęd na przednie koła (w odróżnieniu od elektrycznej 600) przenosi skrzynia e-DCT a nie wariator CVT. Osiągi co najmniej wystarczające. Coś około 180 km/h maksymalnie i 10,8 od 0 do 100 km/h. Dodam, że silnik nieźle reaguje na dodanie gazu. Pojazd pomimo sporej masy ochoczo reaguje na polecenia wydawane prawą nogą. To duży plus…  dodatni. Spalanie (teoretycznie) 4,9 litra. W teście, czyli w praktyce średnio 5,3. Znaczy – nieźle!



Musze przyznać z pewnym rozczarowaniem, że lepiej jeździło mi się Fiatem 600 na bateryjce! I nie chodzi tu o przyspieszenie, ale o sama jazdę. Elektryk z niżej położonym środkiem ciężkości lepiej spisywał się w zakrętach. Nie znaczy to, że termiczna „sześćsetka” ma jakiś problem. Nie ma, ale kiedy mamy kawaleryjską fantazję lepiej wybrać 600 BEV.


Układ kierowniczy bez zastrzeżeń. Klasyczny, znany z większości aut koncernu Stellantis. Nie jest nazbyt bezpośredni za to daje namiastkę sportowego stylu. Fajnie by było, gdyby F600 miał nieco mniejszy wieniec kierownicy…



Po teście Fiata 600 w wersji elektrycznej narzekaliśmy na przestrzeloną cenę. Sześćsetka termiczna została wyceniona bardzo rozsądnie. Spore auto z ciekawym napędem i zaskakująco obszernym kokpitem staruje od około 110 tys. złotych. Konkurencja nie jest tańsza. Nawet ta wewnątrz koncernowa. Tu, dodatkowo mamy nieoczywisty zabarwiony lekką nutką przeszłości. Jeśli lubimy rzeczy nieoczywiste, warto rozważyć!

Zalety

Pojemne wnętrze

Włosko francuski design

Niezłe prowadzenie

Wady

Tanio nie jest…

Podstawowe dane techniczne:

Długość: 4171 mm

Szerokość: 1781 mm

Wysokość: 1523 mm

Rozstaw osi: 2562 mm

Bagażnik: 360/1230 l

Parametry silnika i układu przeniesienie napędu:

Silnik: spalinowy wsparty układem hybrydowym MHEV

Pojemność: 1199

Prędkość maksymalna: 184 km/h

Przyspiesz nie 0-100 km/h: 10,9 s

Napęd: przedni

Skrzynia biegów: A/T

Silnik: elektryczny

Maksymalna moc: 150 KM

Maksymalny moment obrotowy: 260 Nm.

Dwa łyki ekonomiki:

Deklarowane średnie spalanie: 4,9 l

Średnie spalanie w teście: 5,2 l

Zbiornik paliwa: 44 l

Show CommentsClose Comments

Leave a comment