AktualnościAutoMotoTesty

Fiat 500X FL 1,0 120 KM 6 MT: Dyskretnie nowy…

Produkowany od 2014 roku crossover bazujący na Fiacie 500 przeszedł lifting. Zmiany nie były rewolucyjne, ale włoski crossover odmłodniał i zyskał nieco stylu. Clou zmian nie był jednak wygląd, a nowe technologie i silniki. Nota bene, motory FireFly są produkowane w Polsce, w zakładach Fiat Powertrain w Bielsku-Białej.



Czy face lifting to dobra nazwa do charakteru zmian, które objęły 500X? No, nie wiem. Zmiana wizerunku była bowiem bardzo dyskretna. To, co widać na pierwszy rzut oka to nowe lampy z przodu i z tyłu. Oczywiście, LED-owe bo inaczej nie wypada. Mała zmiana, ale dała niezły efekt, bo i samo auto i z auta, szczególnie po zmroku, lepiej widać. I a propos zmian na zewnątrz – „to by było na tyle”.



We wnętrzu, optycznie też to i owo na nowo. Na przykład wzorem małego F-500, deska rozdzielcza 500X również może być lakierowana. Efekt w stylu retro jest naprawdę niebanalny. Nie zmieniły się za to materiały wykończeniowe wnętrza. Z żalem przyznaje, że są przeciętnej jakości. Twarde, i podatne na zarysowania. Można się obawiać, że za kilka lat zaczną funkcjonować życiem… alternatywnym. Także centralny wyświetlacz nie robi wrażenia swoim rozmiarem. 7 cali wymaga kursu snajperskiego. W czasie jazdy czasem ciężko trafić palcem w ikonę. Na szczęście, i za to Fiatowi chwała, część obsługi pozostała przyjemnie analogowa. A przyciski i pokrętła są spore, wygodne i ergonomicznie rozmieszczone. Na plus małego ekranu działa z kolei to, że jest schludnie wkomponowany w kokpit. Obsługa, (nawet dla tych mniej „kumatych”) odświeżonego infotainmentu nie nastręcza problemów. System zawiera oczywiście Bluetooth, Apple CarPlay i Android Auto.



Wprawne oko dostrzeże, że delikatna modernizacja objęła zegary i kierownicę. Przy okazji liftingu, producent zamontował do crossovera najnowsze systemy elektroniczne wspomagające kierowcę. W 500X pojawił się m.in. system rozpoznawania znaków drogowych, asystent pasa ruchu, aktywny tempomat z awaryjnym hamowaniem, monitorowanie martwego pola i ruchu poprzecznego podczas cofania. I bardzo dobrze. Konkurencja też ma. Jednak, w odróżnieniu od kilku konkurentów, większość systemów wymaga dopłaty. Niestety, sporej…



Nie zmieniła się za to pojemność wnętrza ani bagażnika. Auto nadal bez problemów transportuje 4 osoby i 350 litrów bagażu lub 2 osoby i 1000 litrów.

To, co jest naprawdę w 500X FL jest nowe, to jednostki napędowe. W gamie 500X debiutują silniki benzynowe nowej generacji FireFly. Motory wyposażono w turbodoładowanie i filtry cząstek stałych. I jak już wspomniałem są, produkowane w Polsce. A zastąpiły wysłużoną choć bardzo zacną jednostkę 1.4 MultiAir. Pierwszy z nowych silników ma trzy cylindry i pojemność 1 litra. Generuje 120 KM (5750 obrotów) i 190 Nm. (od 1750 obrotów). Drugi, czterocylindrowy ma 1,3 litra pojemności i moc 150 KM (dostępna przy 5500 obrotach) i 270 Nm. od 1850 obrotów. Są też oczywiście i diesle: 120 i 150 konne MultiJet II o pojemnościach 1,6 i 2,0 litra.



Testowego, przednionapędowego 500X wprawiał w ruch nowy trzycylindrowiec. Motorek okazał się nad wyraz dynamiczny. Z 999 cm3 udało się wygenerować 120 KM i 190 Nm., które jednostka „udostępnia” już od 1750 obrotów. Jej charakterystyka jest trochę… dieslowska. Ciągnie już od dołu i tak jak diesel… przekazuje wibracje na kierownicę. Efekt końcowy nie rozczarowuje. Prawie 190 km/h i niespełna 11 sekund do setki w miejskiej „terenówce” są jak najbardziej akceptowalne.



Testowane auto było wyposażone w przedni napęd i manualną, 6 biegową skrzynię. I to jest naprawdę zacny tandem. Napęd na obie osie w takim aucie mija się z celem. Wiadomo, że 500X to crossover do jazdy miejskiej. Idealnie szturmuje wysokie krawężniki. Przeskakuje wysokie torowiska i ubytki w warstwie ścieralnej asfaltu. Także w zakrętach Fiat radzi sobie co najmniej dobrze. W odróżnianiu do swojego brata bliźniaka – Jeep Renegade jest nieco niższy. I to czuć w ostrzej branych, ciaśniejszych zakrętach. Auto dobrze trzyma tor jazdy, nie kiwa się na boki. Sprawnie wpisuje się w zakręty i równie sprawnie je opuszcza. Skrzynia, z nieźle dobranymi przełożeniami dzielnie wspiera mały, ale dynamiczny silnik. Ma długie przełożenia, co i na trasie i w mieście sprawdza się dość dobrze. Kolejne przełożenia bez problemów znajdują swoje miejsce. Skrzynia nie myli się i nie haczy. Innymi słowy – jest nieźle a nawet dobrze!



Przy dystrybutorze też tragedii nie ma. Producent podaje, że samochód powinien konsumować średnio 5,8 litra benzyny. W naszym teście pobierał 6,8 (średnio) w ruchu miejskim, 5,2 w trasie i 6,2 średnio. Innymi słowy – dobry standard w dobie downsizingu.

Nowy 500X dobrze wygląda i nieźle jeździ. Ma wszak jedną, za to sporą wadę. Jest nią cena. Ta, startuje od 67 tysiące. To dużo. Zresztą, Fiat do lat stosuje dziwną politykę cenową. Poza jednym modelem (Fiatem Tipo), pozostałe ceni dość wysoko, by zachęcać do zakupu rabatami i upustami. Taka polityka nie zawsze działa. A efekt jest taki, że Fiat choć jest tani… i tak jest drogi.

Wady

– cena

– średnia jakość plastików

Zalety

– elastyczny i ekonomiczny motor

– właściwości trakcyjne

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary zewnętrzne (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi/mm): 4264/1796/1595/2570

Silnik: 999 cm benzynowy, wsparty turbiną

Moc maksymalna: 120 KM przy 5750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:  190 Nm. 1750  przy  obr./min
Napęd: przedni

Skrzynia: manualna 6 przełożeń

Prędkość maksymalna: 188 km/h

Przyspieszenie: 10,8 s
Deklarowane, średnie zużycie paliwa: 5,8 litra

Zużycie paliwa w teście (m/tr/śr): 6,8/5,2/6,2

Zbiornik paliwa: 48l

Bagażnik: 350/1000

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts