Skip to content Skip to footer

Europa wychodzi z gospodarczego dołka? Pierwsze sygnały ożywienia, ale eksperci studzą optymizm

Po kilkunastu miesiącach słabych wyników gospodarczych w Europie pojawiły się pierwsze oznaki poprawy. Najnowsze wskaźniki PMI dla Francji i Niemiec sugerują, że najgłębsza faza spowolnienia może być za nami. Jednocześnie ekonomiści ostrzegają, że droga do trwałego ożywienia będzie długa. Wysokie ceny energii, napięcia na Bliskim Wschodzie, niepewność handlowa i koszt pieniądza nadal stanowią poważne zagrożenie dla europejskiego biznesu.

Światełko w tunelu stagnacji

Opublikowane 24 lipca wstępne dane S&P Global dotyczące wskaźników PMI przyniosły długo wyczekiwany sygnał poprawy.
We Francji wskaźnik Composite PMI wzrósł z 47,2 pkt w czerwcu do 49,6 pkt w lipcu, zbliżając się do granicy 50 punktów oddzielającej recesję od wzrostu gospodarczego. Największą niespodzianką okazał się sektor usług, którego aktywność poprawiła się znacznie bardziej, niż oczekiwali analitycy. Jednocześnie produkcja przemysłowa wyhamowała, co pokazuje, że ożywienie nadal ma nierównomierny charakter.

Jeszcze lepsze informacje napłynęły z Niemiec. Największa gospodarka Europy po raz pierwszy od czterech miesięcy wróciła do wzrostu. Composite PMI osiągnął 51,2 pkt, wyraźnie przekraczając oczekiwania rynku. Za poprawę odpowiada przede wszystkim przemysł, którego produkcja wzrosła najszybciej od ponad czterech lat. Sektor usług nadal pozostaje poniżej granicy wzrostu, ale również notuje poprawę.

Niemcy znów napędzają Europę

Jeszcze kilka miesięcy temu to właśnie Niemcy były określane mianem „chorego człowieka Europy”. Słaba koniunktura w przemyśle, problemy sektora motoryzacyjnego oraz wysokie ceny energii mocno ograniczały aktywność przedsiębiorstw. Dzisiejsze dane pokazują jednak zmianę nastrojów. Po raz pierwszy od lutego wzrosła liczba nowych zamówień, poprawiły się perspektywy produkcji, a tempo redukcji zatrudnienia wyraźnie spowolniło. Jednocześnie przedsiębiorcy zaczynają z większym optymizmem patrzeć na kolejne miesiące.

Francja nadal ostrożna

We Francji sytuacja wygląda mniej spektakularnie, ale również tam widać oznaki stabilizacji. Szczególnie istotny jest wzrost zaufania przedsiębiorców. Francuski urząd statystyczny INSEE poinformował, że wskaźnik nastrojów biznesowych osiągnął najwyższy poziom od czterech miesięcy. Reuters zwraca uwagę, że poprawa nastąpiła mimo ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz rekordowych fal upałów we Francji. Co więcej, poprawę odnotowano jednocześnie w przemyśle, handlu detalicznym i usługach.

Reuters: poprawa jest widoczna, ale bardzo krucha

Choć najnowsze dane można uznać za pozytywne, ekonomiści przestrzegają przed zbyt daleko idącym optymizmem.

Joe Hayes, ekonomista S&P Global Market Intelligence, cytowany przez Reuters, podkreśla, że poprawa jest widoczna, jednak pozostaje wyjątkowo podatna na czynniki zewnętrzne.

„Ryzyko związane z cenami energii, wysokimi kosztami finansowania i napięciami geopolitycznymi nadal może zahamować odbudowę francuskiej gospodarki.”

To ostrożne stanowisko podziela wielu analityków europejskich banków inwestycyjnych.

Największym zagrożeniem pozostaje ropa

Problemem numer jeden pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Po kolejnych atakach w rejonie Morza Czerwonego i utrzymujących się napięciach wokół Cieśniny Ormuz ceny ropy Brent ponownie zbliżyły się do poziomu 100 dolarów za baryłkę.

Analitycy ING cytowani przez Reuters nie mają wątpliwości:

„Potencjalne zakłócenia dostaw, z którymi obecnie mierzy się rynek, są większe niż w jakimkolwiek wcześniejszym momencie tego konfliktu.”

Dla Europy oznacza to ryzyko ponownego wzrostu kosztów energii, transportu i produkcji – dokładnie w momencie, gdy gospodarka zaczyna wykazywać pierwsze oznaki poprawy.

Inflacja wciąż nie powiedziała ostatniego słowa

Drożejąca energia może również utrudnić walkę z inflacją. Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe bez zmian, jednak rynki coraz uważniej obserwują rozwój sytuacji na rynku surowców. Wyższe ceny ropy mogą opóźnić dalsze luzowanie polityki pieniężnej i wydłużyć okres wysokich kosztów finansowania przedsiębiorstw. To szczególnie ważne dla sektora nieruchomości, budownictwa oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które najmocniej odczuwają wysokie koszty kredytu.

Jednym z najbardziej pozytywnych elementów najnowszych danych jest poprawa sytuacji w europejskim przemyśle. Jeszcze na początku roku sektor produkcyjny pozostawał jednym z największych problemów europejskiej gospodarki. Obecnie zamówienia przestają spadać, produkcja zaczyna rosnąć, a przedsiębiorstwa coraz rzadziej decydują się na redukcję zatrudnienia.
To ważny sygnał również dla Polski. Polska gospodarka jest silnie powiązana z niemieckim przemysłem – szczególnie motoryzacyjnym, maszynowym i elektronicznym. Ożywienie za Odrą może więc przełożyć się na większą liczbę zamówień dla polskich producentów komponentów oraz eksporterów.

Geopolityka nadal rozdaje karty

Mimo poprawy wskaźników PMI inwestorzy pozostają ostrożni. Europejskie giełdy rozpoczęły piątkową sesję bez wyraźnego kierunku. Wyniki spółek i lepsze dane makroekonomiczne równoważone są przez rosnące napięcia geopolityczne oraz obawy o kolejne wzrosty cen surowców energetycznych. To pokazuje, że dla rynków finansowych sama poprawa wskaźników gospodarczych nie wystarcza. Kluczowe znaczenie ma dziś sytuacja międzynarodowa.

Czy Europa wreszcie wychodzi z kryzysu?

Dzisiejsze dane trudno uznać za przełom, ale z pewnością można je nazwać pierwszym wyraźnym sygnałem zmiany trendu. Niemiecka gospodarka ponownie zaczyna rosnąć, francuski sektor prywatny ogranicza tempo spadku, a nastroje przedsiębiorców stopniowo się poprawiają.
Jednocześnie niemal wszystkie światowe media ekonomiczne – od Reutersa po analityków banków inwestycyjnych – podkreślają, że europejskie ożywienie pozostaje niezwykle kruche. Wysokie ceny energii, niepewność związana z polityką handlową Stanów Zjednoczonych, konflikt na Bliskim Wschodzie i utrzymujące się wysokie koszty finansowania mogą w każdej chwili zahamować odbudowę.
Najbliższe miesiące pokażą, czy lipcowe dane okażą się początkiem trwałego odbicia, czy jedynie krótkim przystankiem w okresie przedłużającej się stagnacji europejskiej gospodarki.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment