Aktualności Polska 18 września 2026
Domy Towarowe Centrum miały być jednym z symboli nowoczesnej Warszawy. Dziś ich elewacje coraz częściej stają się symbolem zupełnie innego problemu – pytania o to, kto i w jaki sposób kontroluje zmiany w jednej z najbardziej eksponowanych przestrzeni stolicy.
Na elewacjach „Warsa”, „Sawy” i „Juniora” pojawiają się kolejne elementy reklamowe i świecące powierzchnie. W 2025 roku na DTC pojawiła się wielkoformatowa reklama. Obecnie za szklaną fasadą widoczne są kolejne ekrany LED. W efekcie charakterystyczna architektura kompleksu coraz wyraźniej zaczyna pełnić również funkcję ogromnego nośnika treści reklamowych.
Sprawa budzi pytania przede wszystkim dlatego, że – jak wynika ze stanowiska Stołecznego Konserwatora Zabytków – uzgodniona dokumentacja dotycząca odtworzenia szklanej elewacji nie obejmowała montażu wielkoformatowych ekranów LED.
Jeżeli tak jest, kluczowe staje się ustalenie, jaki zakres inwestycji został formalnie zatwierdzony, a jaki ostatecznie wykonany.
W tej sytuacji istotną rolę może odegrać Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. To organ dysponujący narzędziami pozwalającymi zweryfikować dokumentację inwestycji, przebieg robót oraz zgodność wykonanych prac z wydanymi decyzjami i zatwierdzonym projektem.
Może Cię zainteresować:
W praktyce sprawa sprowadza się do odpowiedzi na kilka podstawowych pytań: co dokładnie zostało zatwierdzone, co faktycznie wykonano i jakie przeznaczenie ma przestrzeń znajdująca się za nową szklaną fasadą?
Jeżeli elementem inwestycji stała się wielkoformatowa powierzchnia służąca do emisji reklam, a rozwiązania takiego nie przewidywała zatwierdzona dokumentacja, właściwe organy powinny ustalić, jaki jest jej status i na jakiej podstawie została wykonana.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o estetykę. Warszawa pracuje obecnie nad nową uchwałą krajobrazową, która ma uporządkować m.in. zasady sytuowania reklam w przestrzeni miasta. Trudno jednak oczekiwać skutecznej ochrony krajobrazu miejskiego wyłącznie poprzez tworzenie kolejnych regulacji, jeżeli równocześnie pozostają wątpliwości dotyczące egzekwowania już obowiązujących przepisów i zgodności prowadzonych inwestycji z zatwierdzoną dokumentacją.
Przypadek Domów Towarowych Centrum może być więc czymś więcej niż sporem o wygląd jednego kompleksu przy Marszałkowskiej. To także test działania miejskich i państwowych instytucji odpowiedzialnych za ochronę zabytków, ład przestrzenny oraz nadzór budowlany.
Bo zasadnicze pytanie nie brzmi już tylko: dlaczego Domy Towarowe Centrum coraz bardziej przypominają ogromny ekran reklamowy?
Równie ważne jest inne: czy ktoś sprawdził, czy to, co dziś widzimy za szklaną elewacją DTC, odpowiada temu, co zostało wcześniej zatwierdzone w dokumentacji inwestycji?
