Tak naprawdę, to Formentor, który zadebiutował w 2020 roku był pierwszym autem dedykowanym submarce Cupra. I choć w designie odnajdujemy sporo zapożyczeń z Seata, auto nie miało odpowiednika w marce matce. Ale dopiero lifting z 2024 roku doprowadził do prawdziwego stylistycznego rozwodu.
Formentor w 2024 roku doczekała się liftingu, który nadał autu charakteru. Dodam, sportowego! Po zmianach stylistycznych nikt już nie zarzuci, że Cupra to taki Seat na sterydach. Cupra to… Cupra i designersko bardzo różni się od Seata. Po pierwsze – przód. W miejsce spokojnego i stylowego pasa przedniego w sumie typowego dla marki Seat pojawił się nowy, dopracowany stylistycznie i bardzo agresywny. Cupra FL to zupełnie inna atrapa chłodnicy, od nowa wystylizowany zderzak przedni i reflektory Matrix LED.
Nie obeszło się też bez zmian z tyłu auta. Kuper powiększyły optycznie i odświeżyły większe lampy z nową sygnaturą świetlną trzech trójkątów. Zgodnie z trendem panującym w VAG i niewątpliwie ciekawym dodatkiem jest podświetlane logo. Nowy jest także tylny zderzak, który pełni poniekąd rolę dyfuzora. Powiem tak: w mojej opinii Formentor po liftingu to obok Lamborghini Aventadora najbardziej awangardowy SUV/crossover w całej gamie.
Pisząc o tym, co nowego nie sposób pominąć multimediów. Na pokładzie zameldował się MIB4 i jest to zmiana naprawdę dobra zmiana. W infotainmencie zmanił się nie tylko interfejs, ale przede wszystkim jego działanie. MIB 4 jest szybszy i pozbył się kilku irytujących przypadłości swoich poprzedników. Niestety, jednej się nie pozbył. Kamera śledząca znaki nadal ma zbyt szeroki kąt widzenia i nadal potrafi dostrzegać coś, czego… nie ma. Szczególnie irytującą jest reakcja na znaki z tak zwanej serwisówki, kiedy szybko przemierzamy drogę ekspresową. Kiedyś myślałem, że to tak działa tylko w Polsce, że to może my mamy zbyt blisko drogi głównej trasy serwisowe. Ale nie! W Niemczech i Hiszpanii jest dokładnie tak samo.
Wnętrze auta zbudowano z tego, co oferuje Volkswagen, Seat i Skoda. Zarówno wyświetlacz zza koła kierownicy jak i ten z panelu środkowego znamy ze wszystkich innych modeli grupy. Ale nie jest to powód do narzekania. Szczególnie, że Volkswagen powoli ogranicza tabletozę i na pokłady aut wracają fizyczne przyciski. Dodam, Cupra ma dodatkowo dedykowane, odpowiedzialne za zmianę trybów jazdy do tego umieszczone na kole kierownicy. Może i całość nie prezentuje się jakoś szczególnie charyzmatycznie, ale jest porządnie zmontowana i do bólu ergonomiczna. Jasne, że chciałoby się, aby wnętrze Cupry budziło więcej emocji, ale w grupie VAG ciągle pokutuje bon mot, że awangardowo zazwyczaj jest niepraktycznie. Szkoda…
Do jakości materiałów, montażu czy wykonania detali nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Jest co najmniej dobra. Zastrzeżeń nie mam tez do przestronności kokpitu. Miejsca z przodu jest nawet więcej niż potrzeba. Szczególnie przypadły mi do gustu sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Prezentują się doskonale, są przewygodne a tapicerka przypomina w dotyku zamsz. Sporo przestrzeni mają do dyspozycji pasażerowie z tylnej kanapy. Ta, też jest bardzo wygodna i świetnie wyprofilowana. Jedyny minus to spory tunel środkowy który ograniczy miejsce na nogi pasażerowi środkowego miejsca z kanapy. Miejsce na bagaż też się znajdzie. W testowanej przez nas wersji silnikowej było go 450 litrów (mniej jest w Formentorze AWD a najmniej w hybrydzie Plug-In). Po złożeniu kanapy pojemność bagażnika rośnie do 1450 litrów.
Pod maską testowej Cupry pracował doskonale znany z innych aut grupy motor 1.5 eTSI z wsparty układem MHEV i instalacją 48V. Jednostka generowała 150 KM i 250 Nm. momentu obrotowego. Silnik napędzał koła przednie a napęd przenosiła 7-biegowa przekładnia DSG. Układ pozwalał na rozpędzenie auta od 0 do 100 km/h w około 9 s i osiągniecie prędkości maksymalnej (podaję za producentem, bo nie sprawdzałem) 205 km/h.
Do działania jednostki napędowej nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Silnik żywiołowo reaguje na dociśnięcie pedału gazu. Jest też zaskakująco elastyczny a do tego bezbłędnie współpracuje z przekładnią DSG. Konstatując motor 1.5 eTSI bez problemu radzi sobie z napędem auta. Do tego cechuje go naprawdę wysoka kultura pracy i niskie spalanie. Pokonanie trasy ze średnia oscylując w granicach 5,0 – 5,5 litra nie jest specjalnym wyzwaniem. W mieście bez problemu jest 6,0 a na autostradzie coś około 7,2 litra. Nasza średnia z testu wyniosła 6,4!
Cupra ma aspiracje bycia marką sportową. I to czuć w prowadzeniu Formentora. Samochód lubi zakręty i nawet w tych ostrych i na śliskiej nawierzchni (co sprawdziliśmy bardzo praktycznie) prowadzi się pewnie. Bardzo podobał mi się bezpośredni układ kierowniczy. Tak, jazda Cuprą daje przyjemność choć samochód pomimo zawieszenia DCC jest dość sztywny. Nawet w trybie komfortowym. Mimo wszystko z większością nierówności Formentor radzi sobie nadspodziewani dobrze, dość łagodnie traktując pasażerów.
Volkswagen, Seat, Skoda, Cupra? Jest w czym wybrać. A co wybrać? Ja nie miałbym problemu. Ale, nie podpowiem, albowiem co komu pasuje…
Zalety
– zawieszenie/układ kierowniczy
– układ hybrydowy
– ładne i porządnie wykonane wnętrze
Wady
– jeszcze trochę infotainment
Podstawowe dane techniczne:
Długość: 4450 mm
Szerokość: 1839 mm
Wysokość: 1511 mm
Rozstaw osi: 2680 mm
Parametry silnika i układu przeniesienie napędu:
Prędkość maksymalna: 205 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 9,0 sekund
Skrzynia biegów: A/T
Napęd: przedni
Silnik: benzynowy 1499 cm3 ze wsparciem hybrydowym
Maksymalna moc: 150 KM
Maksymalny moment obrotowy: 250 Nm.
Średnie spalanie benzyny w teście: 6,4 litra
Zbiornik paliwa: 55 l







