AktualnościAutoMotoTesty

Cupra Ateca 2,0 TSI 300 KM 4X4 DSG7: Dzikość serca…

Pierwsza Cupra pojawiła się w 1999 roku. Jeszcze, jako Seat, ale o sportowych aspiracjach. Pojazdy z przydomkiem Cupra gwarantowały emocje, tak jak GTI w przypadku Volkswagena. Zresztą, hiszpańskie auta pełnymi garściami czerpały z niemieckiej technologii.



Od 2018 roku Cupra to już nie jest „zwykły” tylko bardziej sportowy Seat. To osobna marka. Póki co, ma w ofercie Leona i Atecę. Ale jeśli jej rozwój pójdzie w stronę który reprezentują dwa wyjątkowe auta koncepcyjne – Travascan czy Formentor, jestem spokojny…



Cupra Ateca, co chyba nikogo nie zdziwi; to Seat Ateca tylko, w bardziej ekstremalnym wydaniu niż Ateca FR. W skrócie, 300 koni, napęd na obie osie i coś koło 5 sekund do „setki”. Mówiąc na wprost hot SUV. Gdzie jest sens? Zanim uwolniłem 300 niemiecko – hiszpańskich koni, też się nad tym zastanawiałem. I… wiem. Brak konkurencji. Owszem, są  jakieś Porsche, Audi, BMW czy Mercedesy. Ale, najtańsze auta segmentu Premium o podobnych parametrach kosztują jakoś tak dwa razy więcej. A tu proszę, ostra jazda za niespełna 200 tysięcy. Jeśli jeszcze kto pyta, no to po co tworzyć Submarkę – odpowiem: a ilu nabywców zapłaci za Seata 200 tysięcy? A za Cuprę… to już inna sprawa.



O wyglądzie w zasadzie nie ma sensu rozprawiać. Od „zwykłego” Seata FR różnią Cuprę drobne szczegóły stylistyczne, większe i specjalnie malowane felgi, nieco obniżone zawieszenie i logo przypominające byczy łeb. W sumie, niewiele. Ale chyba nie było po co silić się na ekstrawagancję. Nie w wyglądzie rzecz. Ani zewnętrznym ani kokpitu. Bo tu też specjalnych różnic nie widać. Ten sam infotainment, te same zegary, wyświetlacz. Po części w stylu VW a po części – Audi. Misz masz strawny – ale, nie do końca przekonuje mnie jakość plastików, którymi kokpit wykończono. Cena auta, oscylująca gdzieś w dolnych stanach segmentu premium, powinna zobowiązywać. Tymczasem, obok obszytej skóra kierownicy i miękkiego podszybia są też plastiki twarde niczym serce szefa po prośbie o podwyżkę. I jeszcze mały niuansik, odpalamy Apple Car Play i system informuje nas że łączy z Seatem. No, mógłby z Cuprą. Wprawdzie, różnica żadna ale… Z drugiej strony, każdy kto zna system Seata, (czyli VW) doceni jego intuicyjność i prostotę. Złego słowa też o nagłośnieniu. Beats Audio sprawdza się perfekcyjnie.



Fotele i kanapa, bardzo wygodne. Choć kupujący zaleciłbym dopłatę do opcjonalnych, przednich foteli zintegrowanych. Są doskonałe. Kanapa, wygodna dokładnie tak jak w każdej Atece. Może nieco ładniejsza ale tu akurat bardziej liczy się komfort. A ten – jest!

Pojazd, w standardzie wyposażono w zasadzie we wszystkie systemy wspomagające bezpieczeństwo. Jest więc asystent martwego pola w lusterkach, aktywny tempomat, system wspomagający utrzymanie na pasie ruchu. Wszystko działa bez zarzutu. Mam jednak zastrzeżenie do układu wykrywającego ryzyko kolizji czyli Front Assist. Jego relacja bywa denerwująco nerwowa. Potrafi odpalić „heble” w zupełnie bezsensownych sytuacjach. Mnie, przytrafiło się to na rozjeździe drogi szybkiego ruchu. Odchodzący lekko w prawo TIR wprawił system w działanie. Przy 120 uruchomiło się hamowanie awaryjne. Sygnał ostrzegania przed najechaniem na przeszkodę włącza się w czasie jazdy po krętych, wąskich drogach albo gdy na poboczu stoją zaparkowane auta. Jasne, że da się wyłączyć, ale chyba nie po to go instalowano…



Pod maską „gama” silników. Jest dwulitrowy, 300 konny TSI znany z Golfa R i… już. Za to ten jeden działa za trzy! 300 koni jest dostępne przy 5500 obrotach a 400 Nm. w zakresie 2000 – 5400 obrotów. Układ współpracuje z 7 stopniowym automatem DSG. W sumie działa, ale bywa irytująco powolny. I prawdziwa przyjemność jest wtedy, gdy zamiast „na leniuszka” odpalimy zmianę biegów via łopatki. Tak przy okazji liczę na to że, po liftingu staną się nieco większe a przez to wygodniejsze w użyciu. A DSG dostanie 8 bieg. Oj, przydałby się bardzo…



O ile sercem jest doładowany, 300 konny motor o tyle układ nerwowy to sześć predefiniowanych trybów jazdy. Komfort, indywidualny, off-road, śnieg, sport oraz cupra. Ten ostatni to usztywnienie zawieszenia, zmiana charakterystyki układu kierowniczego i pracy silnika. W trybie Cupra jednostka pracuje na podwyższonych obrotach dając sporo dodatkowej dynamiki. Okrasza to wszystko basowy pomruk wydechu.

Jazda – czysta przyjemność. Ateca przyspiesza do pierwszej setki w 5,2 sekundy. Tak w każdym razie twierdzi producent. Nasz pomiar, wskazywał raczej na lekko poniżej 5 sekund! Do tego, sama jazda, pomimo sporych gabarytów auta, jest przyjemniejsza niż we wspomnianym Golfie R czy Leonie Cupra. Powiem tak, dzięki obniżeniu zawieszenia wysokim w sumie hot SUV-em daje się bardzo szybko jechać. Nawet w ostrych zakrętach. Ale da się też zjechać z głównej drogi. Owszem, nie jest on tak sprawny jak Ateca, ale dzięki ustawieniu off-road samochód daje radę na lekkich szutrach czy na nieutwardzonych, ale w miarę równych drogach.


Jazda po twardym to bajka! Cupra Ateca fantastycznie trzyma się podłoża. Jest jak przyklejona i to bez względu na tryb jazdy. Układ kierowniczy – bardzo bezpośredni.  Daje wszystkie niezbędne kierowcy informacje o zachowaniu przednich kół. Jazda po zakrętach, duża przyjemność! O genialną przyczepność dba napęd na wszystkie koła – znany z czteronapędowych Volkswagenów 4Drive.

I na koniec nieco o zużyciu paliwa. I tu nie ma miękkiej gry! Delikatna jazda po mieście to 12-13 l/100 km. Poza miastem, daje się zjeść poniżej 10 litrów, ale trzeba częściej ruszać głową iż pedałem gazu. W naszym przypadku średnia z testu, to 10,5 litra.

Pomysł na temperamentnego SUV-a niekoniecznie należącego do segmentu Premium zdecydowanie ma sens. Cupra Ateca zapewnia niesamowite osiągi. Ma doskonały układ napędowy, fajnie skręca i przyspiesza i jest do tego praktyczna. Krótko mówiąc – me gusta…

 

Zalety

– udane połączenie cech auta sportowego i SUV-a

– wygodne i przestronne wnętrze

– osiągi
Wady auta:

– nieco szarpiąca na niskich obrotach skrzynia

– przeciętne tworzywa „wykańczające” wnętrze

– działanie sytemu Front Assist

 

Podstawowe parametry techniczne:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4363/1841/1581/2638

Silnik: benzynowy wsparty turbiną
Pojemność: 1984 cm3
Moc maksymalna: 300 KM przy 5500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm. w zakresie 2000 – 5400 obr./min
Napęd: AWD
Skrzynia: automat DSG 7 przełożeń

Osiągi (0-100 km/h): 5,2 s

Prędkość maksymalna: 247 km/h

Zużycie paliwa w teście: 13/10/10,5

Pojemność bagażnika: 510l

Pojemność zbiornika paliwa: 50l

Cena: od 191 tys. złotych

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts
  • Mazda 2