GiełdaGospodarka

CROWDY: INWESTYCYJNE SZANSY W 2020 ROKU

Najprawdopodobniej inwestycyjnie rok 2020 będzie stał pod znakiem niepewności na rynkach finansowych oraz niekorzystnych tendencji w globalnej i polskiej gospodarce. Nie oznacza to jednak braku szans na osiąganie zysków z posiadanego kapitału. Nadal można pomnażać kapitał w bezpieczny sposób, a nie skupiać się tylko na ochronie już zgromadzonych oszczędności przed inflacją. Nowe szanse inwestycyjne będą jednak wymagały podjęcia aktywności na nowych polach.

– Rok 2019 charakteryzował się wyraźnym zróżnicowaniem sytuacji na rynkach finansowych i przyniósł wiele niespodzianek. Możemy się spodziewać, że tego typu zjawisk nie zabraknie również w 2020 roku, choć niektóre tendencje są już obecnie widoczne, a część z nich można przewidzieć. – powiedział Eryk Lipski – Prezes Crowdy S.A.

Eryk Lipski – Prezes Crowdy S.A.

Czy to już koniec giełdy?
Jedną z niespodzianek w 2019 roku było bardzo dobre zachowanie giełd krajów najbardziej rozwiniętych, pomimo sytuacji makroekonomicznej. O ile przekraczające 25 proc. wzrosty indeksów na nowojorskim parkiecie nie zaskakiwały, biorąc pod uwagę wciąż dobrą kondycję amerykańskiej gospodarki, to niemal identyczna skala zwyżki na niemieckiej giełdzie może budzić zdziwienie, jeśli spojrzeć na ocierającą się o recesję koniunkturę w Niemczech i mocne spowolnienie tempa wzrostu w całej strefie euro.

– Po tak silnych zwyżkach, nie możemy spodziewać się kontynuacji wzrostu indeksów w kolejnych miesiącach 2020, tym bardziej, że perspektywy nie są optymistyczne. W najlepszym przypadku można oczekiwać stabilizacji sytuacji na głównych światowych giełdach lub niewielkich, sięgających kilku procent zmian ich wartości, przy jednoczesnym dużym prawdopodobieństwie wystąpienia okresów silniejszych spadków. – dodaje Eryk Lipski.

Głównymi czynnikami ryzyka pozostają głębsze osłabienia koniunktury gospodarczej, konsekwencje opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię oraz przebieg amerykańsko-chińskich negocjacji handlowych.

Podwyższonego ryzyka należy spodziewać się także na giełdach krajów zaliczanych do rynków wschodzących, a więc również na warszawskim parkiecie. Indeks MSCI Emerging Markets, w sposób syntetyczny obrazujący sytuację na rynkach wschodzących, zyskał w zeszłym roku ponad 10%, jednak w jego trakcie ulegał dużym wahaniom. Podobnego scenariusza, czyli występujących na przemian okresów wzrostów i spadków, należy oczekiwać w tym roku. W 2019 roku indeksy na warszawskiej giełdzie zachowywały się rozczarowująco. Wskaźniki największych oraz średnich spółek zniżkowały po około 3 proc. Ale warto zwrócić uwagę, że wskaźnik firm, mających niewielki udział w giełdowym handlu, rósł o 10 proc., dorównując MSCI Emerging Markets.

– Nasza warszawska giełda już od dłuższego już czasu nie spełnia pokładanych przez inwestorów nadziei na zyski. Zresztą trudno się ich spodziewać również w kolejnych miesiącach, biorąc pod uwagę przewidywane osłabienie tempa wzrostu polskiej gospodarki w latach 2020-2021. Rynek akcji w dalszym ciągu pozostaje bardzo wymagający i nagradza jedynie najbardziej doświadczonych i wytrwałych inwestorów, potrafiących dokonywać trafnego wyboru spółek. – podkreśla Eryk Lipski.

Obligacje: czy jeszcze warto?
Rok 2020 przyniósł zmianę tendencji na światowym rynku obligacji skarbowych. Było to spore zaskoczenie dla wielu inwestorów. Obawy przed pogorszeniem koniunktury gospodarczej skłoniły amerykańską rezerwę federalną do zmiany polityki pieniężnej i szybkiego obniżania stóp procentowych. Efektem tego był szybki wzrost ceny obligacji skarbowych. Takie działania spowodowało spadek rentowności amerykańskich papierów dziesięcioletnich z ponad 3 proc. pod koniec 2018 r. do niemal 1,5 proc. w październiku 2019 r.

Tej tendencji uległy także banki centralne, w tym Europejski Bank Centralny, które także przystąpiły do łagodzenia polityki pieniężnej. Polityka ta była mocno odczuwalna na polskim rynku, pomimo że Rada Polityki Pieniężnej stóp procentowych nie zmieniała i zapowiadała ich utrzymywanie na stałym poziomie jeszcze przez dłuższy czas.

Rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich obniżyła się z prawie 3 proc. na początku roku do 1,7 proc. w sierpniu 2019 (spadek zbliżony do spadku rentowności papierów amerykańskich). Rosnące obawy o kondycję gospodarki spowodowały w wielu krajach europejskich spadek rentowności obligacji wręcz do wartości ujemnych. Choć część analityków zakłada możliwość dalszego wzrostu cen obligacji, to potencjał tej tendencji jest już bliski wyczerpania. Warto pamiętać, iż po zmianie przepisów indywidualni inwestorzy mają możliwość korzystania z niej w sposób ograniczony – głównie za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Tego typu fundusze jako jedyne, notowały w ostatnim czasie napływ kapitału klientów. Jednak w najbliższej przyszłości takie zarabianie będzie bardzo trudne, a ewentualne zyski znacznie skromniejsze niż do tej pory. Co więcej – wielu ekspertów przewiduje, iż zyski mogą niewiele przewyższać poziom inflacji.

Inwestowanie z zyskiem w 2020
– Polscy inwestorzy i posiadacze oszczędności, poza ograniczeniami i czynnikami ryzyka, w 2020 roku będą musieli zmagać się z negatywnymi konsekwencjami szybko rosnącej inflacji. Daje się ona we znaki już od kilku miesięcy, przekraczając 2,5 proc., a momentami sięgając nawet 2,9 proc. Według prognoz ekonomistów, w tym także ekspertów NBP, tempo wzrostu cen w tym roku jeszcze bardziej przyspieszy. Może ono wynieść średnio 2,8 proc., a okresowo może przekraczać nawet 3 proc. Jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej deklaruje utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym, rekordowo niskim poziomie. Taka sytuacja stawia posiadaczy oszczędności w bardzo trudnej sytuacji. – podsumował Prezes Crowdy.

W tych warunkach warto zwrócić uwagę na alternatywne możliwości lokowania kapitału, charakteryzujące się wysokim poziomem bezpieczeństwa. Jedną z nich, dynamicznie rozwijającą się na świecie i zyskującą coraz większe zainteresowanie w Polsce, jest crowdfunding. Szczególnie jego odmiana, jaką są społecznościowe pożyczki dla firm. Dają one przedsiębiorcom posiadającym obiecujące pomysły dostępu do kapitału, a inwestorom zapewniają satysfakcjonujące stopy zwrotu.

Eryk Lipski zaznacza również, że platforma CROWDY zrealizowała już 4 projekty o wartości blisko 5 milionów złotych. – Wielkim plusem jest to, że inwestorzy od samego początku znają wszystkie warunki lokowania swoich środków. Pożyczki Crowdy zaciągane są na maksimum 2-3 lata. Zyski, wynikające z ustalonego, stałego oprocentowania i wypłacane są kwartalnie. Wszystkie pożyczki są zabezpieczone – czy to za pomocą hipoteki, egzekucji z aktu notarialnego, weksla czy też przepływów pieniężnych i wierzytelności. A przy każdej z emisji pożyczek ustanawiany jest Administrator Zabezpieczeń, który w razie potrzeby dochodzi należności ze wspomnianych zabezpieczeń w imieniu inwestorów.


 

Eryk Lipski – Prezes Crowdy S.A.jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada ponad 10 letnie doświadczenie zawodowe uzyskane w różnych instytucjach finansowych, włączając w to duże międzynarodowe grupy jak np. BNP Paribas, gdzie w obszarze sprzedaży B2B rozwijał kanał bancassurance.
W ramach swojej działalności pełnił również funkcje doradcze dla różnych spółek na rynku kapitałowym. Uzyskał licencję Maklera Papierów Wartościowych wydaną przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Leszek Cieloch Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.