LifestyleZdrowie

Cechy osobowości a choroby somatyczne z perspektywy psychokosmetologa. Typ C i D.

Celem przypomnienia – termin choroby psychosomatyczne określa te choroby somatyczne (fizyczne), objawiające się na tle psychogennym, głównie emocjonalnym. Mowa o codziennych wzburzeniach frustracji, tłumionym gniewie czy sytuacjach konfliktowych (Jarosz, 2004).

Paulina Barczak, Pebelle

W ostatnim artykule poruszyłam temat osobowości typu A, charakteryzującej się:
– poczuciem presji czasu,
– wykonywaniem w pośpiechu czynności codziennego życia osobistego i zawodowego,
– odczuwaniem potrzeby współzawodnictwa i wrogim nastawieniem do osób krzyżujących im plany,
– tłumionymi emocjami,
– widocznym napięciem mięśni mimicznych,
– łatwością irytowania się i nieufnością,
– agresją i poczuciem bezradności, potęgowanym wszelkimi niepowodzeniami w życiu codziennym.

Można by ująć, że skrajnie nacechowanym typem osobowości na skali z typem A jest typ C.
– spokojny,
– kooperatywny,
– wykazujący brak asertywności,
– skłonny do reagowania na niepowodzenia depresją, poczuciem bezradności i beznadziejności.

Co ciekawe, osobowości typu C maskując wszystkie te emocje, dokładają starań by sprawiać wrażenie osób pogodnych.

Z kolei typ D jest jakby miksem powyższych typów. Osobowość typu D to tzw. osobowość stresowa, którą kształtują:
– negatywna emocjonalność – tendencja do przeżywania gniewu, irytacji, wrogości, lęku, zamartwiania się;
– hamowanie społeczne – dążenie do ukrycia powyższych emocji przed otoczeniem, z obawy przed negatywną opinią. Wynika to z poczucia braku bezpieczeństwa, odczuwania dyskomfortu w kontakcie z innymi oraz skrytości;
– pesymistyczne nastawienie dożycia, brak poczucia szczęścia, słabe więzi z innymi, tendencje do obwiniania się.

Dlaczego tak bardzo różnimy się temperamentem?
Harari (2018) traktuje układ biochemiczny jak ruletkę. Jedni rodzą się z “pogodnym” usposobieniem, inni nie. Choćby los obdarował ich najdroższymi życiowymi prezentami. Według biologów, naszym życiem umysłowym i emocjonalnym sterują mechanizmy kształtowane od milionów lat. Odczucie dobrostanu warunkuje złożony układ nerwów, synaps, neuronów oraz miks substancji biologicznych: serotonina, dopamina, oksytocyna. Znaczy to tyle, że najbardziej istotne dla dobrostanu psychofizycznego są parametry wewnątrz naszego organizmu, a nie dobra materialne.

Warto o tym pamiętać i ze szczególną dbałością pielęgnować ciało i umysł. Najlepiej praktykując podejście holistyczne. Ważne, by pozwalać sobie dopuszczać do siebie wszystkie emocje i ich nie tłumić. Tłumienie ekspresji emocjonalnej zwiększa ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca i nadciśnienia tętniczego (typ C i D). Ponadto czynnik stresu, z tego wynikający obniża odporność układu immunologicznego i może skutkować zachorowaniem na chorobę nowotworową. Im więcej przykrych zdarzeń losowych – tym większe ryzyko rozwoju ch.n. Związków zależności upatruje się w występujących stanach depresji, osłabiających aktywność obronną układu immunologicznego.

Potwierdzeniem tej teorii zajmuje się osobna dziedzina wiedzy – psychoneuroimmunologia – według której stan psychiczny moduluje sprawność odpowiedzi immunologicznej. To z kolei wpływa na ryzyko zachorowania na alergie, choroby autoimmunologiczne (np. łuszczycę!!), choroby nowotworowe czy zakaźne.

Okiem psychokosmetologa – osobowości typu C i D, podobnie jak A przejawiają tendencje do zaburzeń gospodarki hormonalnej, wpływających na kondycję skóry, obniżając jej jakość zmianami zapalnymi. Charakterystyczny jest też łupież czy wypadanie włosów na tle hormonalnym, np. łysienie androgenowe, łysienie plackowate. Ponadto zauważa się predyspozycje do kruchości naczyń krwionośnych, objawiających się kruchością naczyń, rumieniem czy nawet trądzikiem różowatym – chorobie uaktywniającej się ze stanu uśpienia m.in. przez czynnik stresu.

Podatność na chorobę fizyczną rośnie w miarę permanentnego wyeksploatowania możliwości adaptacyjnych jednostki, powodowanych długotrwałym stresem (Seligman, 2002).

Czynnikiem chroniącym przed zachorowaniem na chorobę nowotworową jest w tych okolicznościach optymizm i zaradność.

Badania dowiodły, iż pacjenci którzy poza chemio- i radioterapią przeszli terapię poznawczą kierowaną na kształtowanie optymizmu życiowego, wykazywali większą aktywność komórek cytotoksycznych* układu immunologicznego (Dolińska-Zygmunt, 2001).

Jaka to optymistyczna puenta!
Warto więc obserwować siebie, nasze relacje interpersonalne, dokonywać autorefleksji. Warto dbać o swój umysł, ciało i emocje. Bowiem to właśnie te analizy rodzą samoświadomość – jedną z najcenniejszych cnót, chroniących nas przed chorobami i ogólnym niezadowoleniem z życia.

Nie jest łatwo stać się optymistą na przykład osobowości typu D. W poprzednim artykule wspomniałam, że wzór zachowań kształtowany w dzieciństwie i wieku młodzieńczym pozostaje względnie trwały w dalszym życiu osobniczym. Jeśli, używając kolokwializmu – kuleje – bo do tego dodamy jeszcze teorię Harari o układzie biochemicznym – należy go najpierw próbować naprawić. Na szczęście wzór ten jest równocześnie elastyczny, a więc zapewnia jednostce zdolność przystosowywania się do nowych warunków życiowych i spełniania uwarunkowanych kulturowo oczekiwań środowiska. Przyglądam się tym procesom podczas konsultacji w projekcie rozwojowym z moimi Podopiecznymi. Początkowy bunt, złość, przez ból i wzruszenie, zakończone ulgą i radością. To bardzo trudny, ale piękny proces, bo rozwojowy. Najważniejsze, że możliwy. Trzeba tylko chcieć nad sobą pracować.

*Komórki cytotoksyczne to Limfocyty Tc, odpowiedzialne za niszczenie komórek nowotworowych.


Bibliografia:
Dolińska-Zygmunt, G. (2001) Podstawy psychologii zdrowia(red.) Wrocław
Harari, Y. (2018), Sapiens. Od zwierząt do bogów. Wydawnictwo Literackie
Jarosz, M. (2004) “Co każdy powinien wiedzieć o chorobach psychicznych”. Łódź: Piątek Trzynastego
Seligman, M. E. P. (2002). Authentic happiness. New York: Free Press.

Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Sorry! The Author has not filled his profile.