Aktualności AutoMoto 30 sierpnia 2026
Ford zaprezentował dziennikarzom technologię autonomicznej jazdy BlueCruise. Jest to zaawansowany system wspomagania kierowcy poziomu 2+, który pozwala na jazdę bez trzymania rąk na kierownicy i nóg na pedałach. Nie jest to jeszcze pełna autonomia, szczególnie że działa tylko na określonych odcinkach dróg, ale…
Jako pierwszy w system został wyposażony (w roku 2023) Ford Mustang E-Mach. BlueCruise działa w ściśle określonych warunkach a prowadzący jak wspominałem po „odpaleniu” systemu nie musi używać rąk i nóg. W Fordzie określają to jako tryb „hands-off, eyes-on”. Dlaczego eyes on? Otóż, jeśli zbyt długo nie patrzymy na drogę system włącza powiadomienie a potem się dezaktywuje.
A jak działa system? Otóż, jest oparty na aktywnym tempomacie. Ba, to jest aktywny tempomat gdyż utrzymuje auto w pasie jazdy, przyspiesza i zwalnia tak jak auto przed nami, potrafi bardzo sprawnie dohamować nasz samochód. Jakie są więc różnice? Jedna, za to zasadnicza. Nie musimy jak w przypadku zwykłego tempomatu trzymać w dłoniach koła kierownicy a nóg a w zasadzie prawej nogi na pedale gazu/hamulca.
Skąd wiemy, że możemy włączyć BlueCruise? Auto nas o tym informuje specjalnym komunikatem wyświetlanym na panelu zegarów. Ale, żeby ów komunikat się pokazał, musimy mieć aktywowany system Driver Alert (po 90 dniowym okresie próbnym płatny jednorazowo albo w abonamencie). I kiedy już jesteśmy na A1, A2 lub A4 – możemy być prawie autonomiczni. Tak (i zarazem niestety) system póki co działa w Polsce tylko na tych trzech drogach. Ale, jak zapewniają przedstawiciele Forda, wkrótce się to zmieni. Blue Zones pojawią się też wzdłuż dróg ekspresowych w Polsce. W całej Europie (poza Rumunią) do systemu w porozumieniu z Komisją Europejską dopuszczono 133 tys km tras. A warto tu dodać, że stan wielu europejskich autostrad jest gorszy niż naszych ekspresówek z reguły otwieranych w ostatnim 10-leciu.
Czy łatwo się przestawić na jazdę „bez trzymanki”? Powiem tak zdjęcie nogi z gazu nie było trudnie. Każdy kto ma tampomat aktywny dawno to przećwiczył. Z rękoma jesty nieco inaczej. Ja z taką pewną dozą nieśmiałości zdejmowałem je z koła kierownicy. Ale obawy szybko prysły. BlueCruise działa naprawdę skutecznie. Auto hamuje, przyspiesza, utrzymuje pas ruchu. Póki co jednak za kierownicą autonomicznego Forda nie pośpimy. Zadba o to kamera, która śledzi naszą aktywność. Jeśli się zbyt rozleniwimy i nasz wzrok zabłądzi tam, gdzie według systemu nie powinien, ostudzi (obudzi) nas komunikat. A i jeszcze jeden drobiazg: BlueCruise, co zaskoczyło mnie niemile działa tylko do 130 km/h.
Ile zatem dzieli nas od pełnej autonomii? Całkiem sporo. Według KE jest 7 stopni autonomii: od L0 do L5. L2+ czyli system hands off jest dokładnie pośrodku skali za to niewiele różni się do kolejnego – L3 czyli autonomii warunkowej. Dla nas, polskich kierowców ważniejsze jednak byłoby to, żeby systemy ograniczonej autonomii jak najszybciej objęły wszystkie krajowe autostrady i drogi ekspresowe.
