Skip to content Skip to footer

Biznes: deregulacji i stabilnych podatków

Deregulacja pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiej gospodarki. Uproszczenie przepisów i zmniejszenie biurokracji to czynniki, które mogą znacząco wpłynąć na wzrost konkurencyjności polskich przedsiębiorstw oraz poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej – wynika z analiz Business Centre Club (BCC).

Na konieczność reform wskazywali również przedsiębiorcy nagrodzeni w finale 32. edycji konkursu Lider Polskiego Biznesu, organizowanego przez BCC.

Korzyści z deregulacji dla przedsiębiorców

– Liczymy na deregulację. Korzyści jest naprawdę sporo, przede wszystkim oszczędność czasu. Większe firmy mają doradców, którzy pomagają im w sprawach deregulacyjnych, natomiast te mniejsze spędzają dużo czasu na studiowaniu przepisów. Druga sprawa to koszty. Im więcej przepisów i im bardziej są złożone, tym wyższe są koszty zewnętrzne i wewnętrzne funkcjonowania firm. I trzecia sprawa, niejako wypadkowa tych korzyści: jest oszczędność kosztów i więcej czasu na zarządzanie, wypracowanie decyzji, planowanie swojej działalności i analizę efektywności – ocenia dr Jacek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

Eksperci BCC podkreślają, że deregulacja to nie tylko oczekiwanie przedsiębiorców, ale także warunek dla przyspieszenia wzrostu gospodarczego i zwiększenia inwestycji w Polsce. W obliczu trudnej sytuacji finansów państwa oraz spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej, kluczowe jest sprawne wdrażanie zapowiadanych reform.

Konieczność stabilnego systemu podatkowego

– Priorytetem jest stworzenie spójnego, przejrzystego i przewidywalnego systemu podatkowego – podkreśla dr Jacek Goliszewski. – Druga sprawa to cały system sprawozdawczości, który przedsiębiorcy muszą dostarczać do urzędów skarbowych – tego jest za dużo i jest bardzo uciążliwe. Trzecia sprawa to odpowiednie vacatio legis, żebyśmy nie byli zaskakiwani szybkimi zmianami.

Z raportu „Barometr prawa” Grant Thornton wynika, że w latach 2014–2023 weszło w życie niemal 250 tys. stron nowych przepisów. Tylko w 2023 roku uchwalono 34,4 tys. stron nowego prawa, a vacatio legis dla ustaw podatkowych trwało rekordowo krótko – jedynie 31 dni. Częste zmiany w regulacjach sprawiają, że przedsiębiorcy muszą nieustannie dostosowywać swoje procedury, co generuje dodatkowe koszty.

Skomplikowany system podatkowy – wyzwanie dla firm

Polska posiada drugi najbardziej skomplikowany system podatkowy według organizacji Tax Complexity Index, obejmującej 64 kraje. Przedsiębiorcy w Polsce poświęcają średnio 334 godziny rocznie na wypełnianie obowiązków podatkowych, co plasuje Polskę na drugim miejscu w Europie, zaraz po Bułgarii.

– Tylko wtedy, kiedy czujemy, że system podatkowy jest sprawiedliwy, staramy się płacić podatki należyte. Jeżeli natomiast mamy co do tego wątpliwości, to staramy się zmniejszyć obciążenia podatkowe. Problemem są także różne obciążenia administracyjne, takie jak liczba zgłoszeń, oświadczeń, regulacji i związanych z nimi kar – podkreśla dr hab. Adam Mariański, prof. Uczelni Łazarskiego z Mariański Group Kancelarii Prawno-Podatkowej.

Wzrost liczby kontroli podatkowych

W 2024 roku odnotowano wzrost liczby kontroli podatkowych. Organy skarbowe koncentrowały się na kontrolach VAT, w szczególności w zakresie nadużyć związanych z karuzelami podatkowymi oraz podatkiem u źródła (WHT). Skontrolowano także zgodność z zasadami unikania opodatkowania (GAAR), które stały się narzędziem do kwestionowania transakcji uznawanych za sztuczne lub pozbawione uzasadnienia ekonomicznego.

– Potrzebna jest silniejsza ingerencja wewnątrz rządu, nie tylko w zakresie ustawodawczym, ale przede wszystkim w praktyce stosowania przepisów. To, że wprowadziliśmy kilka lat temu zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, nic nie zmieniło – organy podatkowe dalej rozstrzygają wątpliwości na niekorzyść podatnika – wskazuje prof. Adam Mariański.

Inicjatywy rządu i propozycje deregulacyjne

Premier Donald Tusk zaproponował, aby przedsiębiorcy opracowali zbiór propozycji deregulacyjnych dla polskiej gospodarki.

– Zaproponowany tryb pracy, jeśli chodzi o zespół do spraw deregulacji, do którego wszedł BCC, jest oczywiście słuszny, natomiast premier mówił o deregulacjach, które mogą być zmieniane rozporządzeniami. Dla nas to jest niewystarczające, uważamy, że deregulacja powinna objąć również ustawy – przekonuje dr Jacek Goliszewski.

Ministerstwo Rozwoju pracuje nad pakietem zmian legislacyjnych mających na celu poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej. W styczniu do Stałego Komitetu Rady Ministrów trafił projekt ustawy o deregulacji prawa gospodarczego, jednak prace nad nim przedłużają się.

– Prawo nie sprowadza się do zmian, to jest popularny błąd. Bo co to znaczy zmienić prawo? Zmienić trzeba funkcjonowanie prawa – podkreśla prof. Ewa Łętowska.

Show CommentsClose Comments

Leave a comment