AutoMoto 7 czerwca 2026
I generacja Audi Q3 zadebiutowała w 2011 roku. I stał się lokomotywą marki w zasadzie na wszystkich rynkach. Kolejne edycje crossovera debiutowały regularnie co 7 lat. W 2025 na rynek trafiła III generacja auta. Co się zmieniło? Jeśli nie wszystko, to bardzo dużo! Tak jak poprzednik został zbudowany na platformie MQB EVO (tej samej, co Cupra Terramar i VW Tiguan) przeszedł jednak głęboką przemianę. Kiedy przyjrzymy się autu dokładnie wydaje się, że powstał w oparciu o inną filozofię…,
Fakt, główna linia stylistyczna Audi Q3 została utrzymana. Ale to chyba dla niepoznaki. III generacja zyskała przede wszystkim masywniejszy wygląd. Samochód przez mocniej zarysowane nadkola sprawia wrażenie większego. Te odczucia potęguje od nowa „narysowany” pas przedni, który zdominowała bardzo duża, ośmiokątna osłona chłodnicy. Inne i zdecydowanie ciekawsze są dwurzędowe reflektory tworzone przez wąski pas diod Matrix LED. Także z tyłu mamy nowe. Lampy tworzące efekt łuski łączą się poprowadzonym pod nimi pasem świetlnym, który w opcji może obsługiwać animacje. To, co stało się (być może nawet nieco mimowolnym) clou zmian czeka nas w środku.
I tu na chwilę muszę się odnieść do poprzednika. Wnętrze II generacji Q3 było… okropne. Nie, nie chodzi ani o stylistykę, ani o ergonomię. Materiały, z których zbudowano kokpit byłyby OK w przepadku Skody Fabii a nie auta segmentu premium. Powiem tak: było twardo, brzydko, ponuro, nieprzytulnie. A do tego wszystko trzeszczało jak w trzystuletnim, drewnianym domu. I tu Audi zaskoczyło. Bo teraz jest jakby luksusowo. Skóry, alcantara, prawdziwe drewno, lakier piano black (no, może w tym przypadku nawet trochę go za dużo) i aluminium. Tak, tym razem nie ma lipy.
Nietypowym rozwiązaniem wewnątrz jest to, co znajdujemy bezpośrednio za kierownicą. To zintegrowany system przełączników do wszystkiego a do tego dźwigienka zmiany biegów. Wygląda ciekawie i nieźle sprawdza się w działaniu. Tak, to jest naprawdę ergonomiczne i logiczne rozwiązanie. Tylko czy przypadnie do gustu fanom marki, których ta ostatnio niezbyt rozpieszczała? Resztę kokpitu zdominował zintegrowany, panel łączący 12-calowy system inforozrywki z 11,9-calowym cyfrowym zestawem wskaźników. I tu muszę przyznać, że prezentuje się lepiej niż „telewizor” w nowych Mercedesach. Z rzeczy na nie: choć system działa dobrze i ma prosty interfejs i ładną szatę graficzną nie wszystko jest idealnie. Mnie irytowały przyciski regulacji temperatury. Są tak małe, że w trakcie jazdy trzeba się trudno w nie trafić. Inna denerwująca przypadłość to brak możliwości skonfigurowania prędkościomierza z obrotomierzem na jednym ekranie.
Konsola centralna zyskała, no przynajmniej teoretycznie więcej miejsca. Wszak „wyjechał” z niej wybierak zmiany biegów. I… nic z tych rzeczy. Na konsoli znajdujemy kilka przycisków, 15-watową ładowarkę do telefonu, pokrętło siły głosu, przycisk startu i dwa cupholdery. I niestety, nadal nie ma gdzie czego trzymać. Tak, wiem jest schowek w podłokietniku i w drzwiach, ale… dla mnie to za mało!
Kokpit? Trudno nie docenić wykonania i materiałów. Jest naradę ładnie i przytulnie. Mogę zaryzykować twierdzenie, że tu naprawdę widać segment premium. Fotele i tylna kanapa są bardzo wygodne. Pomimo tego, że Q3 jest jednym z najmniejszych aut w gamie producenta z Ingolstadt to miejsca w kokpicie nie brakuje. 4 osoby będą podróżować autem w warunkach luksusowych. O piątej mowy nie ma. Testowy pojazd miał bowiem napęd Quattro a to oznacza bardzo duży tunel środkowy. Auto ma obszerny kokpit i całkiem spory bagażnik. Wprawdzie 490 litrów to nieco mniej niż u poprzednika za to dzięki przesuwanej kanapie, zabierając nieco przestrzeni jej pasażerom możemy bagażnik powiększyć do 577 litrów.
Pod maską testowego Q3 dziarsko pracował dwulitrowy, doładowany motor benzynowy o mocy 265 KM generujący zacne 400 Nm. Napęd na obie osie przenosiła skrzynia automatyczna i tu pierwsza uwaga: tym razem przekładnia działa świetnie. Nie muli, nie myli się i nie robi „zwiechy” przed każdą redukcją. Znaczy inżynierowie Audi popracowali nad sterowaniem i oprogramowaniem. Efekt to 240 km/h (podaje za producentem, nie sprawdzałem) i 5,7 (według pomiaru własnego 5,6) od 0 do 100 km/h. Krótko mówiąc, jest moc. A jak jest moc, to jest i spalanie. I tu bywa różnie. Auto w zależności od tego, gdzie i jak jedziemy potrafi zassać od 6,5 do 11 litrów. Średnia z testu (około 1100 km) wyniosła 8,8 litra. Rozczarowani? Otóż, nie. Podobnego wyniku się spodziewałem.
Systemy bezpieczeństwa? Ooo, tu jest na bogato. I wszystko (no, może prawie) działa bez zarzutu. Dużo lepiej w odróżnieniu od poprzednika działa aktywny asystent jazdy. Tym razem wzorowo trzyma zadany pas ruchu i płynnie rozpoznaje pojazdy przed nami. Jako wisienka na torcie: współpracuje z asystentem reflektory Matrix LED, dlatego potrafi dodatkowo doświetlić zajmowany przez nas pas ruchu. Jakby w opozycji jest asystent martwego pola, który czasem włącza się bez sensu i tradycyjnie już jak w każdym aucie koncernu VAG asystent znaków drogowych czasem widząc coś, czego nie ma.
Zawieszenie i układ kierowniczy to czyta perfekcja! Nawet, gdybym chciał się do czegoś przyczepić, naprawdę nie ma do czego. Na kierownicy mamy wystarczający opór. Ani przez chwilę nie tracimy „czucia” drogi. Audi godnie wybiera wszelkie nierówności drogi. Do kabiny nie przedostają się odgłosy pracy amortyzatorów. I tu warto dodać, że Q3 jest doskonale wyciszone. Jedyny odgłos, który irytuje to… soundactor, czyli generator dźwięku silnika. Jest sztuczny niczym piesi Pameli Anderson. Moja rada: wyłączyć zaraz po uruchomieniu silnika.
W Audi Q3 III generacji podoba mi się w zasadzie wszystko poza ceną. Bo choć ta staruje z poziomu 188 tys. to bardzo szybko przekracza 300. Dość przyznać, że testowe auto wyceniono na prawie 350 tysięcy! Z tego 90 to płatne opcje. No cóż…
Zalety
Wygodne fotele
Zawieszenie
Doskonałe wyciszenie
Poprawione oprogramowanie skrzyni biegów
Bardzo dynamiczna, 2-litrowa jednostka
Wady
Wpadki asystentów jazdy
Duże zużycie paliwa
CENA
Podstawowe dane techniczne:
Długość: 4530 mm
Szerokość: 1859 mm
Wysokość: 1585 mm
Rozstaw osi: 2680 mm
Bagażnik: 490/577/1530 l
Parametry silnika i układu przeniesienie napędu:
Silnik: benzynowy z turbiną 1984 cm3
Prędkość maksymalna: 240 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 5,7 sekundy
Skrzynia biegów: A/T
Napęd: AWD
Maksymalna moc: 265 KM
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm.
Średnie spalanie w teście: 8,8 litra
Zbiornik paliwa: 58 litrów









