Volvo XC60 T6 320 KM AWD R-Design: Gentleman na sportowo

II generacja Volvo XC60 zadebiutowała w 2017 roku. Pojazd zastąpił produkowaną od 2008 roku pierwszą generację sześćdziesiątki. To, było prawdziwym hitem sprzedaży. Wyciągnęło szwedzkiego producenta z tarapatów finansowych. Po roku od debiutu wiadomo że i II generacja cieszy się sporym powodzeniem. Ale, rekordu swojego antenata raczej nie pobije.


autor: Artur Balwisz


Nowy XC60 kontynuuje linię produktowa zainaugurowaną przez nowe XC90. Ale, poprzez swoja kompaktowość, jest od swojego większego brata jest jakby nieco zgrabniejszy. Ta kompaktowość, to spora zaleta. Szczególnie, w zatłoczonych centach miast manewruje się nim zdecydowanie łatwiej. Choć zewnętrznie mniejszy, przestrzeni daje niewiele mniej niż XC90. Wbrew pozorom, nie jest tylko pomniejszona „dziewięćdziesiątka”. XC60 powstał na zupełnie nowej płycie podłogowej – SPA. Na tej samej, na której Volvo posadowiło także S i V 90. Ma też te same silniki i elektronikę. A w porównaniu do poprzednika? Trzeba docenić, że Szwedzi sporo się przy XC60 napracowali. W zasadzie, poprawili w aucie wszystko. Pojazd jest teraz nie tylko bardziej komfortowy i jeszcze lepiej wyposażony, ale też zdecydowanie bardzie dynamiczny. I nie chodzi tu tylko o temperament, ale też o wygląd.


 


Zewnętrznie, samochód sprawia wyraźnie bardziej zwartego niż poprzednik. I nie jest to bezpodstawna impresja. Pojazd jest ponad 50 mm niższy, 10 mm szerszy, 45 mm dłuższy i ma aż o 90 mm większy rozstaw osi. Mogę się mylić, ale według mnie XC60 to teraz najładniejsze z gamy Volvo. Przód łudząco podobny do XC90. Tył zresztą też. Linia boczna, kopia XC90 jest i już. Tylko, że to nie jest wada. „sześćdziesiątka” jest piękna. I… tyle.

Wnętrze? Chyba nikogo nie zaskoczą, jeśli powiem, że designerzy koncernu nie wywarzali otwartych drzwi i… przenieśli to co dobre (czyli wszystko) do kokpity XC60. Zawsze podziwiałem skandynawskie projekty za umiar i chłodna elegancje. Tym razem się zmieniło. To już jest Ikea na kolach. Owszem, jest umiar, ale już nie prostota i elegancja, ale nie po skandynawsku – chłodna. Wnętrze prezentuje się na bogato. Na szczęście, bez blichtru który często razi w kokpitach aut niemieckiej wielkiej trojki.


 


Przed XC60 producent postawił bardzo ważne zadanie. Pojazd jest zapowiedzią aut w pełni autonomicznych. W wyposażaniu standardowym (dla większości wersji) znalazły się między innymi aktywny tempomat i układ Pilot Assist II generacji. Te dwa systemy tworzą układ semi – autonomicznej jazdy, działający do prędkości 100 km/h. Poza tym kierowcę wspiera też kilkanaście innych systemów. Między innymi City Safety, wykrywający za pomocą radaru sprzężonego z kamerą pieszych, rowerzystów czy inne przeszkody na drodze. System nie tylko wykrywa przeszkody, ale potrafi tez przed nimi błyskawicznie wyhamować. System działa do 50 km/h. Intellisafe Surround to odmiana a może bardziej wersja rozwojowa Blind Spot. Układ elektroniczny informuje o pojazdach lub pieszych w trakcie wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego. Potrafi też samodzielnie włączyć hamulec postojowy, jeżeli uzna, że zminimalizuje to skutki zderzenia od tyłu. Wszystkie zmiany w systemach świadczą o tym, że koncern bardzo poważnie podchodzi do swojej obietnicy, że po 2020 roku nikt w autach Volvo nie zginie lub nie zostanie poważnie ranny!


 


Pod maskę auta Szwedzi proponują czterocylindrowe motory benzynowe i wysokoprężne. Game otwiera D4; 190 konny diesel o mocy 190 KM ze skrzynią manualną lub automatyczną Dalej jest D5 o mocy 235 KM. Napęd w D5 przenosi tylko dwusprzęgłowy automat. Wśród jednostek benzynowych znajdujemy: T5 o mocy 254 KM, T6 o mocy 320 KM i topowy, 407 konny T8. Te silniki współpracują tylko z przekładniami automatycznymi. Testowe XC60 bardzo sprawnie wystrzeliwał do przodu 320 konny motor benzynowy wsparty turbiną. Pełną moc jednostka uzyskuje przy 5700 obrotach a maksymalny moment obrotowy – 400 Nm. w zakresie od 2200 do 5400 obrotów.

Efekt pracy silnika jest imponujący. Pierwsza setka „pęka” po 5,9 sekundy a ważące ponad półtorej tony auto udaje się bez trudu rozpędzić do ponad 220 km/h (katalogowych 230 nie osiągnęliśmy). Producent zakłada, że auto ma palić od 7,7 średnio poprzez 6,6 w trasie i 9,7 w cyklu miejskim. W naszym teście auto pobierało około 10,2 w cyklu miejskim, 7,2 w trasie i 8,2 średnio.


 


Zawieszenie nowego XC60, tak jak innych aut serii „90”, standardowe lub pneumatyczne. Auto testowe osadzono oczywiście na zawieszeniu pneumatycznym. Skonstatuje to tak. Volvo miało w swej historii epizod związany z Fordem. I coś z tej „fordowości” mu zostało – perfekcyjne zawieszenie. Auta chyba nic nie jest w stanie wtrącić z toru jazdy (oczywiście, kiedy jedziemy nie udajemy, że jesteśmy mistrzem F1). Pneumatyka genialnie wprost gasi nierówności jezdni. Nawet na szutrach (wszak, XC60 to SUV) do kokpitu nie docierają skutki ani odgłosy pracy zawieszenia.

Cennik dość brutalnie ściąga nas na ziemie. Najtańszy XC60 kosztuje nieco ponad 180 tys. złotych. Najdroższy, oczywiście w standardowej specyfikacji czyli bez płatnych opcji nieco ponad 280. Nie są to ceny okazyjne. Spora cześć niemieckiej konkurencji bywa wyceniana niżej.


 


Możliwości zakupu bezgotówkowego jest sporo. Osoby zainteresowane kredytem mogą liczyć na umowę od 6 do nawet 120 miesięcy. Istnieje możliwość kredytowania aut używanych. Wtedy, długość umowy i wiek pojazdu nie mogą łącznie przekroczyć 13 lat. Program Volvo Car Easy Lease to sposób finansowania łączący korzyści wynikające z leasingu operacyjnego z wygodą odpowiednio dobranych pakietów serwisowych


 


Finansowanie w programie opiera się na wysokiej wartości resztkowej samochodu zbliżonej do jego wartości rynkowej po zakończeniu umowy. Klient spłaca w ratach tylko utratę wartości rynkowej samochodu. Wachlarz finansowy obejmuje Car Fleet Management, czyli zdobywający ogromną popularność w Polsce najmem długoterminowym.


 


Pierwsza dekada XXI wieku nie była dla Szwedów najszczęśliwsza. Powodów było kilka. Ale, to już było. Wszystko zmienienia premiera I generacji XC60 i nowy właściciel. Waz z nowym XC90 koncern przeszedł do ofensywy modelowej. XC60, S/V90, XC40 a kilka dni temu, S60. Groźba podzielenia losu Saaba, dawno znikała. Dziś, to nie Volvo obawia się konkurencji. To konkurencja boi się Volvo. I słusznie…