Co z tym rynkiem kosmicznym w Polsce?

Wskaźnik sukcesu podmiotów gospodarczych zajmujących się działalnością kosmiczną jest największy spośród wszystkich innych firm jakie są w Polsce – podkreśliła wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Przygotowany przez resort projekt ustawy o działalności kosmicznej oraz Krajowym Rejestrze Obiektów Kosmicznych to – jak przyznała – konieczność.


 

Polska staje się coraz bardziej aktywnym eksploratorem przestrzeni kosmicznej – powiedziała PAP wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Przygotowany przez resort projekt ustawy o działalności kosmicznej oraz Krajowym Rejestrze Obiektów Kosmicznych to – jak przyznała – konieczność.

Ministerstwo Rozwoju przygotowało projekt ustawy o działalności kosmicznej oraz Krajowym Rejestrze Obiektów Kosmicznych. Projekt jest po konsultacjach społecznych, trwa analiza zgłoszonych uwag.

 

 

Jak tłumaczyła wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz, „ta ustawa to wypełnienie zobowiązań międzynarodowych, wynikających z umów międzynarodowych, jakie podpisała Polska, w tym w szczególności konwencji o odpowiedzialności za szkody poniesione przez obiekty kosmiczne, konwencji o rejestracji, ale także układu dotyczącego użytkowania, eksploatowania przestrzeni kosmicznej”.

 

„Jest to konieczność nałożona na Polskę w momencie, w którym rzeczywiście Polska staje się coraz bardziej aktywnym eksploratorem przestrzeni kosmicznej” – dodała. Ustawa określi procedurę i wymogi dotyczące prowadzenia działalności kosmicznej. „Pozwolenia na działalność będzie udzielać Polska Agencja Kosmiczna, wnioskodawcą będzie ten, kto będzie tę przestrzeń chciał użytkować i będzie musiał się wykazać szczegółowymi kompetencjami technicznymi, które uprawniają go do tego, żeby w przestrzeń kosmiczną móc wynosić obiekty” – mówiła Emilewicz.

 

Formularz dla wnioskodawców będzie udostępniony na stronie Polskiej Agencji Kosmicznej i agencja w drodze decyzji takie pozwolenie będzie dawać. Jednak nie będzie ono wieczne, a agencja będzie mogła je cofnąć, jeśli okaże się, że ten, komu pozwolenie zostało udzielone, jednak nie spełnia wszystkich wymagań formalnych.

 

Zgodnie z założeniami ustawy powstanie też Rejestr Obiektów Kosmicznych. Jak podkreśliła wiceminister, jest to standard i wszystkie większe państwa, które prowadzą aktywność w przestrzeni kosmicznej, prowadzą taki rejestr.
„Pamiętajmy, że każdy obiekt kosmiczny, który jest wynoszony w przestrzeń kosmiczną, jest raportowany do sekretarza generalnego ONZ” – powiedziała Emilewicz. I dodała: „poza tym taki rejestr jest rzeczą oczywistą w sytuacji, o jakiej dzisiaj mówimy, że w przestrzeni kosmicznej mamy coraz większy tłok, mamy problem ze śmieciami kosmicznymi, zaczynamy mieć coraz większy problem z odpowiedzialnością, z wyrządzonymi szkodami. Ta przestrzeń musi być rzeczywiście regulowana”.

 

Rejestr będzie także prowadzony przez Polską Agencję Kosmiczną, a wszystkie obiekty zarejestrowane będą dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej.
W ocenie wiceminister konieczna jest wiedza na temat tego, co wynosimy, w jakim stanie technicznym, gdzie to będzie się poruszać, w sytuacji gdyby wyrządzona została jakaś szkoda. Na wypadek szkody nowe przepisy przewidują obowiązek posiadania ubezpieczenia dla podmiotów prowadzących działalność kosmiczną.
„Obiekty kosmiczne wyrządzają szkody (…) i takie sytuacje mają miejsce, stąd obowiązek ustawowy do ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, nałożony na tych, którzy w przestrzeni kosmicznej aktywność chcą prowadzić. I wtedy ta odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę jest przeniesiona na ubezpieczyciela” – tłumaczyła Emilewicz.

 

Ze względu na to, że „przestrzeń kosmiczna jest obszarem niezwykle użytecznym społecznie, niezwykle użytecznym publicznie, związanym zarówno z bezpieczeństwem państwa, ale także działalnością naukową, (…) te podmioty, które właśnie prowadzą działalność kosmiczną badawczo-naukową, czy też gwarantują bezpieczeństwo państwa – tutaj odpowiedzialność przeniesiona jest w całości na Skarb Państwa” – mówiła wiceminister.

 

Jak podkreśliła Emilewicz, „liczba podmiotów w sektorze kosmicznym rośnie rok do roku, od 5 lat, od kiedy Polska wstąpiła do Europejskiej Agencji Kosmicznej, niemal dwukrotnie zwiększyła się ilość podmiotów gospodarczych, prowadzących działalność kosmiczną”.

 

Dlatego w jej ocenie można się spodziewać, że zainteresowanie aktywnością w tej dziedzinie będzie rosło. „Zatem ten wymóg ustawowy dotyczący ubezpieczenia wydaje się koniecznością, on też daje gwarancję tym podmiotom, mówiąc wprost – że nie zbankrutują” – tłumaczyła Emilewicz. Zwróciła też uwagę, że szkody wyrządzane w tym zakresie są ogromne.

 

Według wiceminister polskie podmioty, które prowadzą działalność w zakresie eksploatacji kosmosu, osiągają duże sukcesy, co widać przy analizie międzynarodowych programów europejskich.
„Tam wskaźnik sukcesu podmiotów gospodarczych z zakresu działalności kosmicznej jest największy spośród wszystkich innych firm jakie są w Polsce” – podkreśliła wiceminister. I dodała: „zatem jest to niewielki kawałek rynku, ale bardzo kompetentny, bardzo aktywny, bardzo zdolny”.

 

Emilewicz przytoczyła też przykład jednej z polskich firm, która dostarczyła dla NASA tzw. kreta marsjańskiego, czyli urządzenie, które służy do wbijania się w powierzchnię Marsa.
Jak mówiła: „to wydaje się rzecz niewielka, rzecz mała, natomiast sektor kosmiczny jest bardzo precyzyjny. Jeśli mówimy, że sektor lotniczy jest tym, który wymaga bardzo wysokiego stopnia doskonałości, to przemysł kosmiczny wymaga go jeszcze bardziej” – podkreśliła.

 

Wiceminister powiedziała, że Polska ma swoje ambicje i one mają swoje uzasadnienie w życiu codziennym. „Jeśli w takim zakresie jesteśmy w stanie dostarczać podzespoły, fragmenty, części, to świadczy tylko o wysokim poziomie naszych inżynierów, ale też zdolności i sprawności firm działających w tym obszarze”.

 

Jednocześnie Emilewicz podkreśliła, że droga do sukcesu jest długa i wymagająca. „Obserwując te najlepsze, najprężniejsze państwa, które w obszarze kosmicznym mają dzisiaj najwięcej do powiedzenia, to są: Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, to są długie, żmudne lata inwestowania środków publicznych w pierwszych dekadach, a dopiero później rodzą się z tego firmy, które osiągają już w życiu komercyjnym pełny zysk” – powiedziała.

 

 

„Stąd tak intensywne prace w tej chwili w Polsce nad Krajowym Programem Kosmicznym, który ma stanowić tę dźwignię, ten lewar rozwojowy, ale także aktywność w pozyskiwaniu środków z Europejskiej Agencji Kosmicznej i zadeklarowane przez nas zwiększenie składki, polskiej składki w Europejskiej Agencji Kosmicznej” – mówiła wiceminister. „Mamy nadzieję, że to w horyzoncie najbliższych 10 lat pozwoli zbudować stabilnego, silnego partnera dla tych największych reprezentantów w przemyśle kosmicznym” – podsumowała. (PAP)

źródło: naukawpolsce.pap.pl