AutoMotoTesty

Skoda Kodiaq 2,0 TDi 4×4 DSG: Oczko wyżej…

Czesi zrobili deal stulecia. Znaleźli dla swojej motoryzacji najlepszego z możliwych, partnera. Zakłady Skody oddali Volkswagenowi w zasadzie bez warunków wstępnych. Niemcy podzielili się technologią, pomogli unowocześnić park maszynowy. Efekt? Auta Skody szturmem wdarły się do europejskiej czołówki sprzedaży. Octavia czy Fabia to rynkowe hity. Ale, firma z Mlada Boleslav nie spoczęła na laurach. Oferują już nie tylko sedany i hatchabcki. Niedawno w ofercie pojawił się pierwszy (i nie ostatni)  SUV. I pomyśleć, że na początku lat 90. czeska motoryzacja miała się równie kiepsko, jak nasza.


autor: Artur Balwisz


W latach przełomu, nasi po łudniowo sasiedzi mieli plebejską Skodę i nobliwą Tatrę. I nadzieję na lepszą przyszłość. Dziś, Czesi mają świetnie prosperująca Skodę. A wszystko przez to, że potrafili się dogadać. Octavia, Fabia, Superb. Te auta wylansowały markę, działająca pod opiekuńczymi skrzydłami Volkswagena. Ale chyba przyszedł czas rewolucji i Skoda próbuje określić się na nowo.

Inżynierowie i styliści z Mladej, od początku współpracy z VW zaskakują. Budując swoje auta nie celują w segment. Każdy kolejny produkt jest zawsze „pomiędzy”. Nie inaczej jest z Kodiaqiem.  Nie, zdecydowanie nie jest to klon Ateki czy Tiguana. To jest zupełnie inne auto, choć tak jak tamte, powstało na płycie MQB. Jest jednak od swoich kuzynów większe, pojemniejsze i, tu spore zaskoczenie, bardziej komfortowe! I dlatego konkurenci nie mogą spać spokojnie. Kodiaq (czyli Inuicki niedźwiedź) skoczy do gardeł Toyocie, Hondzie, Mazdzie czy Hyundaiowi…

Cudów nie ma. SUV zawsze będzie wyglądał jak… SUV. Dwie bryły nadwozia, z których jedna kryje motor a druga, kokpit i bagażnik. Do tego sporo przeszkleń. I… tyle. Diabeł tkwi w szczegółach! A te szczegóły to typowy dla marki grill, LED-owe lampy z przodu i z tyłu i typowa, dość zachowawcza linia boczna. Na szczęście, dzięki dużym oknom Kodiaq nie wygląd zwaliście tylko potężnie!

Kokpit poskładano z tego, co znamy z VW, Seata czy samej Skody. Inna sprawa, że zrobiono to w sposób perfekcyjny, z dbałością o jakość i ergonomię. Wysoka jakość montażu, świetnej jakości materiały wykończeniowe i pietyzm, z jakim wszystko zmontowano, każe chylić przed producentem czoło. Dodatkowo, na użytkowników czeka mnóstwo wygodnych rozwiązań z cyklu „Simply Clever”. Ukryte parasolki, ochraniacze krawędzi drzwi, schowki, organizery, uchwyty. Nie, wnętrze auta nie jest przekombinowane. Ono naprawdę jest Simply Clever. A większość owego clever, który w dadatku jest simply, to dodatki seryjne.

Bagażnik, w zależności od wersji, czyli 5 lub 7 osobowej może mierzyć 650, 835 lub w przypadku złożenia także środkowego rzędu siedzeń, prawie 2100 litrów. Pojazd przystosowano do ciągania przyczepy z hamulcem najazdowym o masie całkowitej 2 lub 2,5 tony.

Pod maskę czeskiego SUV-a może trafić jeden z 9 motorów. 5 z nich to jednostki benzynowe TSI a 4 – diesle. Motory benzynowe to jednostki o pojemności 1,4 litra o mocach kolejno 125 i 150 KM oraz dwulitrowy TSI o mocy 180 KM. Testowe auto napędzał dwulitrowy turbodiesel (TDi) o mocy 190 KM (3500 obrotów) i imponujących 400 Nm. dostępnych w zakresie 1750 – 3250 obrotów! Napęd na obie osie (Haldex V generacji) przenosiła 7-stopniowa, dwusprzęgłowa  przekładnia DSG. Tak skonfigurowane auto przyspiesza 0 – 100 w 8,8 sekundy i rozpędza się do około 210 km/h.

Kodiaq jest nadspodziewanie wstrzemięźliwy w konsumpcji oleju napędowego. Producent podaje, że średnio powinien się zadowalać niespełna 6 litrami, w trasie – zasysać 5,5. Deklarowane średnie spalanie w mieście, to według producenta 6,6 litra. I… teoria niewiele rożni się od praktyki. W naszym tecie auto pobierało ze zbiornika średnio około 6,2 litra, w mieście 6,6 a w trasie, (bez autostrad i tras szybkiego ruchu) 5,2 (!) litra.

Zawieszenie – bez cudów czyli dobra tradycja. Kolumny MacPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. Ale można też auto wyposażyć w zawieszenie adaptacyjne. I takie właśnie polecamy. Naprawdę pomimo wyższej ceny, jak najbardziej warto! Pomimo sporego „wzrostu” autem nie buja. Pofalowania asfaltu, łaty czy pęknięcia jezdni pojazd pokonuje ze stoickim wręcz spokojem. W mojej opinii czaski SUV to jedno z najlepiej zestrojonych aut w swojej klasie. Ostre łuki pojazd pokonuje niczym większe kombi. Owszem, wysokość auta daje czasem znak, a Kodiaq lekko „przysiądzie” na boku, ale nie jest to przeżycie traumatyczne nawet dla mniej doświadczonego kierowcy.

Kodiaq to według Skody to SUV kompaktowy. Trudno się z tym zgodzić patrząc na wymiary samochodu. D/S/W/Ro to kolejno 4697mm, 1882mm, 1676mm i 2791mm. Auto jest wiec większe od Hondy CRV, Toyoty RAV4 czy wreszcie koncernowych kuzynów: Tiguana i Ateki. Niedźwiedziowi z Mlada Boleslav bliżej gabarytami do Audi Q5, BMW serii 3 czy Mercedesa GLC.  Skąd porównanie do marek premium? No cóż, w Skodzie woleliby być kojarzeni raczej z nobliwym Audi niż mniej prestiżowym VW. Trzeba przyznać obiektywnie, ciężko na to pracują. Wprawdzie Superb nie podbił segmentu Premium, ale Kodiaq? Kto wie… Skoda Premium? A dlaczego nie?! Czesi postarali się nie tylko o praktyczne walory i dobrą cenę. I to nieprawda, że w czasach, gdy wszystko już było, przebicie się na szczyt jest tak trudne, że niemal niemożliwe…

Ile kosztuje Kodiaq? No cóż, ceny są bardzo konkurencyjne. Najtańszy, to koszt 89,9 tys. złotych. Najdroższy, oczywiście bez opcji dodatkowych, – 149,7 tys. złotych. I to są naprawdę dobre ceny…

Aktualnie, osoby zainteresowane kredytem mogą wybrać jeden z trzech promocyjnych wariantów: Kredyt Niskich Rat (wkład własny od 0% wartości auta, umowa na okres 3 lub 4 lat, 3 możliwości zakończenia: zwrot auta do dealera, spłata w ratach lub spłata jednorazowa), Kredyt 0% (oprocentowanie 0%, 50% wkładu własnego, umowa na okres 3 lat) oraz Kredyt 3,99% (wkład własny od 0%, oprocentowanie od 3,99%, umowa na okres do 7 lat). Dla firm przygotowano natomiast dwie ciekawe opcje: Leasing Niskich Rat (opłata wstępna od 0 do 45% wartości auta, umowa na okres 2, 4 lub 6 lat, a na koniec zwrot auta do dealera lub wykup pojazdu) i Leasing 102% (suma opłat od 102%, opłata wstępna od 0% wartości auta, umowa na okres 2, 3, 4 lub 5 lat).

Pointa? Krótka! W Skodzie nie chce już być postrzegani jako Volkswagen dla ubogich! Przedstawiciele producenta twierdzą, wprost, że tania to może być na przykład Dacia. A Skoda jest po prostu dobrze wyceniona.

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts