Rugby piękny, nieznany sport.

Dlaczego warto trenować i wpierać rugby? Jest to jeden z najbardziej popularnych sportów w krajach Wysp Brytyjskich, Afryki Południowej, Ameryki Południowej i Australii i Oceanii. Czy stanie się bardziej popularny w Polsce? Bez obaw, niewątpliwie.


O Autorze: Jarosław Ostrowski jest radcą prawnym. Prowadzi kancelarię w Warszawie. W latach 2004-2013 odpowiadał za sprawy prawne oraz bezpieczeństwo imprez masowych w Zarządzie Legii Warszawa SA. W latach 2008-2011 jako Prezes Zarządu Fundacji Akademia Piłkarska Legii Warszawa zajmował się promocją sportu i szkoleń piłkarskich dla dzieci i młodzieży. Były Wiceprzewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN, Członek Komisji Licencji Klubowych PZPN, obecnie członek Komisji Gier i Dyscypliny PZ Rugby.


 

Rugby nowożytne wzięło swoją nazwę od miejscowości w środkowej Anglii. Jego powstanie wiąże się z wydarzeniem z 1823 roku, kiedy to w czasie meczu futbolowego William Webb Ellis wziął w ręce piłkę i pobiegł w stronę bramki przeciwników.
Jednak prapoczątków gier, w których niosło się piłkę w stronę pola punktowego można doszukać się w starożytnej Grecji i Rzymie. Harpastum, wywodzące się od greckiej episkyros, często uznaje się za przodka rugby. Jedna z dwóch podstawowych wersji polegała na umieszczaniu gumowej piłki za linią końcową boiska.
Rugby jest popularne w kilkudziesięciu krajach świata, gra się w dwóch odmianach: 7-osobowe (olimpijskie) i klasyczne 15-osobowe a zorganizowane związki sportowe istnieją w ponad 170 państwach i terytoriach zależnych, z czego 117 jest zrzeszonych w World Rugby. Rugby jest uznawane za sport narodowy w Walii, Nowej Zelandii, Gruzji, na wielu wyspach Pacyfiku, na Madagaskarze i w RPA. Jest topową dyscypliną w takich krajach jak Anglia, Argentyna, Australia, Francja, Irlandia, Japonia, Kanada, Kenia, Rumunia, Szkocja i Włochy.



 

Najstarsze spisane zasady gry powstały w 1845 r. w szkole we wspomnianym już w mieście Rugby. A W.W. Ellis został upamiętniony m.in. w nazwie Pucharu Świata w rugby (Puchar Williama Webba Ellisa to 38-centymetrowe pozłacane trofeum w tych zawodach), jednej z największych i najbardziej dochodowych imprez sportowych na świecie, rozgrywanej co cztery lata. Dlaczego? Bo gromadzi 60, 70, 80 tysięcy widzów na każdym meczu, bilety wyprzedane na długo przed imprezą i setki milionów ludzi przed telewizorami budzi szacunek i niewątpliwie zachęca sponsorów.
W 2019 roku Puchar Świata odbędzie w Japonii, której reprezentacja w zawodach rozgrywanych w 2015 roku w Anglii pokonała reprezentację RPA 34-32. Była to największa sportowa sensacja roku 2015.
W Polsce w 2017 roku obchodzimy 60-lecie rugby w naszym kraju. Kulminacją będzie mecz Polska – Reprezentacja Europy na stadionie Widzewa w Łodzi 9 września.

Rugby w naszym kraju nie cieszy się dużą popularnością, ale taki jest los dyscyplin, które nie znajdują miejsca na pierwszych stronach gazet czy portali. A szkoda, bowiem rugby to wspaniały sport ze szlachetnymi regułami, które – co najważniejsze – znajdują zastosowanie i na boisku i poza nim.



Rugby musi mierzyć się w Polsce ze złą sławą wynikającą z niewiedzy. Uważa się rugby za sport niebezpieczny, myląc go często z futbolem amerykańskim. Jednak ze statystykami nie dyskutujemy, bo sportem, gdzie jest najwięcej ofiar śmiertelnych jest jazda konna, a najwięcej kontuzji, proporcjonalnie do liczby zawodników, jest w piłce nożnej oraz pomimo kasków i ochraniaczy w futbolu amerykańskim.
Wychowałem się na piłce nożnej, ale pasję do rugby zawdzięczam synowi, który samodzielnie znalazł ten sport 3 lata temu i określił się jako fan reprezentacji Walii oraz klubu z walijskiego Swansea – Ospreys. Miło jest patrzeć na nieprzymuszoną pasję dziecka, której oddaje się bez reszty.
My rodzice razem z trenerami włączamy się w działania na rzecz sekcji rugby Legia Warszawa (organizacyjnie i finansowo niezwiązanej z Legią piłkarską), szukając dla niej wsparcia, poświęcając swój czas i środki.


Kilka miłych zaskoczeń związanych z rugby to:

– Brak agresji między kibicami, standardem jest brak oddzielnych sektorów podczas meczów.
– Brak zjawiska symulowania, rugbyści mówią, że piłkarz udaje, że go boli a rugbysta udaje, że go nie boli.
– Prawdziwy i naturalny szacunek dla przeciwnika, tradycyjne wspólne spotkania pomeczowe tzw. trzecie połowy meczów.
– Absolutny szacunek dla sędziów ze strony drużyn i kibiców.
– Brak gwizdów i innych prób dekoncentracji przeciwnika, wyłącznie pozytywny doping.
– Każdy znajdzie swoje miejsce na boisku, niezależnie od predyspozycji i warunków fizycznych, jest aż 15 pozycji na boisku, a potrzebni są zarówno zawodnicy silni i stabilni oraz pędziwiatry.
– Bezpieczeństwo zawodników: przez cały sezon 2016/2017 na około 30 zawodników drużyny kadetów Legia Warszawa nie było żadnej poważnej kontuzji, jedynie kilka drobnych urazów.


 

Tradycyjnymi ośrodkami rugby w Polsce są: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Łódź, Sochaczew, Lublin, Kraków oraz warszawska Skra i AZS. Od 2012 roku do tej grupy próbuje dołączy Rugby Club Legia Warszawa, która prowadzi drużyny młodzieżowe oraz seniorskie kobiet i mężczyzn.
Jestem pewien, że warto zaprowadzić swoje dzieci na treningi rugby. Wszechstronny, ogólnorozwojowy trening pozwala budować tężyznę fizyczną i zachować dobrą kondycję. W zeszłym roku swój 1000. mecz rugby rozegrał zawodnik AZS AWF Warszawa Wojciech Szonecki „Szonek” rocznik 1958!
Obserwując Wyspy Brytyjskie, Francję, Rumunię, Gruzję, Rosję nie mam wątpliwości, że rugby rozwinie się w Polsce. Coraz częściej mecze pojawiają się w telewizji (Polsat, NC+). Na świecie rugby wspierane jest przez wielkie koncerny i gigantów z branży finansowej (RBS, Tissot, Guinness, Heineken, DHL).



 

Firmy, które wspierają rugby w Polsce kierują się swoimi doświadczeniami z innych krajów, gdzie rugby ma bardzo dobrą renomę, albo zarządzane są przez byłych zawodników, którzy nie tracą kontaktu z dyscypliną po zakończeniu treningów. I to jest kolejna fascynująca rzecz w rugby: boiskowe przyjaźnie to relacje na całe życie. Piękne, nieprawdaż?

W sezonie 2016/2017 młodzież RC Legia Warszawa wsparli min: Pepsico, AdPrime, Green Works, JM Project, Multikino, Muza SA, ABI Media Holdings.

Znajdziecie nas na Facebooku


Autor: Jarosław Ostrowski