Rolls Royce Cullinan czyli brylant wśród SUV-ów

Oficjalnie, od minionego czwartku Bentley Bentayga ma konkurencję. Nazywa się Cullinan i powstał w zakładach Rolls Royce.


autor: Artur Balwisz


Nazwę zawdzięcza największemu znalezionemu dotąd brylantowi. Tamten Cullinan miał ponad 3 tysiące karatów i był… wściekle drogi. Ten, mierzy 5341 mm długości, 2164 mm szerokości, 1835 mm wysokości. Rozstaw osi to aż 3295 mm. Znaczy, też duży jest. I… tani na pewno też nie będzie


 


SUV RR zyskał miano najbardziej wszechstronnego i funkcjonalnego samochodu marki. Jest bowiem najobszerniejszy i ma to, czego dotąd żaden Rolls nie miał. Ot choćby po raz pierwszy w historii marki podnoszoną wraz z szybą pokrywę bagażnika. Oczywiście elektryczne. Bagażnik też przy tym przezacnych wymiarów. Od 530 do ponad 1930 litrów!


 


Na pokładzie pierwszego dwubryłowego Rolls Royce – wszystkie nowoczesne technologie od kamery noktowizyjnej, przez systemy wykrywające pieszych i zwierzęta, utrzymujące prędkość i pas ruchu oczywiście, systemy ułatwiające parkowanie, hotspot WiFi i aż pięć portów USB.


 


Pod maską tradycyjnie dwunastocylindrowy, zbudowany w układzie V silnik o objętości 6,75 litra. Momentem obrotowy równym 850 Nm. pojazd dysponuje od 1600 obr./min. Moc, to 571 KM. Ważące 2660 kg auto w tej konfiguracji rozpędza się do setki… bardzo szybko. W ile? To tajemnica firmy, która jeszcze stosunkowo niedawno nie informowała, jaką mocą dysponują jej auta. Oficjalnie – wystarczającą!


 


O komfort pasażerów zadba zawieszenie pneumatyczne, dzięki któremu Cullinan potrafi brodzić w 54- centymetrowej wodzie!

Cena? Oczywiście, adekwatna do innych produktów marki. Ale konkretów nie znamy. Albowiem dżentelmeni o pieniądzach nie dyskutują…