AutoMotoFinansowanieTesty

Renault Twingo III: Zabawka bardzo praktyczna

Pierwszą generację Twingo Renault zaprezentował w 1993 roku. Auto trafiło na rynek rok później. Ale sam projekt jednobryłowego auta miejskiego miał już wtedy 13 lat. Renault Vesta i Vesta II, które były protoplastami Twingo pomogły dopracować koncepcję. Śmieszne, obłe autko okazało się tak popularne, że było produkowane aż 13 lat.

autor: Artur Balwisz

Druga generacja Twingo trafiła do salonów w 2006 roku. Na trzecią, Renault kazał czekać 8 lat. Ta zadebiutowała w 2014. Renault Twingo III zrywa z tradycją. Powstał w ścisłej kooperacji z Daimlerem i jest technicznym bliźniakiem Smarta ForFour. Po raz pierwszy, dostał pięciodrzwiowe nadwozie. Po raz pierwszy też, ma napęd na tylne koła i silnik, umieszczony nad tylną osią. Owszem, zewnętrznie bardzo różni się do Smarta, ale to było działanie zamierzone. Francuzi, chcieli koncepcją nadwozia nawiązać do pamiętnego by nie powiedzieć, kultowego Renault 5.


 


Czy się udało? Nie wiem, ale małe Twingo prezentuje się bardzo sportowo. Obniżone zawieszenie, przyciemniane szyby. No i felgi. Wprawdzie, z tamtymi historycznymi nie maja wiele wspólnego, ale są aż 17 calowe dodają autu sportowego sznytu. I jeszcze „a propos” Renault 5. Tamto auto był wystylizowane za pomocą ekierki i linijki. Ten, jest bardziej obły, zaokrąglony. Ale, to swoiste signum temporis. Choć i tamta, historyczna „piątka” , wcale nie prezentowała by się dziś anachroniczne.

Jeżeli w eksterierze Twingo nie znajdziemy podobieństwa do Smarta, o tyle we wnętrzu już całkiem sporo. Zarówno architektura jak i to, z czego kokpit samochodu poskładano. Centralnym elementem deski jest wyświetlacz wielofunkcyjny. Pod nim, klasyczne sterowanie klimatyzacją. Przed oczyma kierowcy prędkościomierz z mniejszym wyświetlaczem. Wszystko tradycyjne i  do bólu ergonomiczne. Jedynym elementem sterowania do którego położenia trzeba się przyzwyczaić, jest włącznie tempomatu. Jak w przypadku aut ze stajni Renault, umieszczono je obok lewarka automatycznej skrzyni biegów.


 


Zintegrowane z fotelami zagłówki, choć prezentują się doskonale, mogą być uciążliwe dla kierowców o nienadzwyczajnym wzroście. Jak wiadomo, fotele zintegrowane to brak możliwości regulacji wysokości zagłówka. A to często oznacza, że głowa niższego kierowcy wypada tam, gdzie inni maja szyję. Same siedziska są za to bardzo wygodne i zapewniają niezłe warunki podróży. Przednie fotele, a przynajmniej ten kierowcy cechują się sporym zakresem regulacji.

Pojemność kabiny, zaskakująco duża. Dzięki większemu rozstawowi osi 4 dorosłe osoby mogą autem podróżować dość wygodnie. Nawet bagażnik, jak na auto segmentu A, całkiem pojemny. 220 litrów w konfiguracji 4 osobowej i prawie 1000, gdy złożymy oparcie kanapy, to wynik całkiem zacny. Jedyny problem, to bardzo wysoki próg załadowczy. Wszystko przez to, że pod nim leży.. silnik.



Do napędu auta Renault przeznaczył dwie jednostki benzynowe. Słabszą, o mocy 70 koni i mocniejszą – 90 konną, wspartą turbosprężarką. I takie właśnie auto otrzymaliśmy do testu. Nominalne 110 KM silnik uzyskuje przy 5750 obrotach. Maksymalny moment obrotowy, to 170 Nm. Napęd na oś tylną przekazuje automatyczna, 6-przełożeniowa przekładnia EDC. Takie parametry pozwalają na rozpędzenie Twingo do prawie 185 km/h i osiągnięcie 100 km/h w niewiele ponad 10 sekund.

Obniżone i krótsze w porównaniu do poprzednika nadwozie a do tego większy rozstaw osi sprawia, że auto jeździ bardzo sprawie. Ma też sporo zalet samochodu z tylnym napędem. Spora moc przy niewielki ciężarze sprawia, że jazda Twingo powinna każdemu dostarczyć naprawdę sporo przyjemności!


 


Zawieszenie auta należy do dość niekonwencjonalnych. Owszem, z przodu zainstalowano standardowe kolumny McPhersona z poprzecznymi wahaczami trójkątnymi i stabilizatorem poprzecznym. Za to zawieszenie tylne, to konstrukcja półsztywna ze sprężynami śrubowymi i amortyzatorami. Przy małych prędkościach auto jest bardzo stabilne. Przy większych prędkościach, zwłaszcza gdy napotka poprzeczne nierówności, zaczyna nieprzyjemnie podskakiwać. Z zawieszenia dochodzą też nieprzyjemne odgłosy.

W kwestiach bezpieczeństwa Renault Twingo jest bardzo dobrze wyposażone. ABS, ASR, ESP czy 4 poduszki powietrzne to standard każdej wersji. Testowany egzemplarz doposażono jeszcze w system kontroli pasa ruchu czy system wspomagania ruszania pod górkę. Daje to spore poczucia bezpieczeństwa. Niestety, choć Twingo ma tylny napęd, bokiem pojechać się nie da. Dba o to nieodłączalny system ESP. I to trochę boli…


 


Teraz słów kilka o tym, o czym dżentelmeni nie rozmawiają. Otóż, cena Twingo startuje od 35,6 tys. złotych. Za tę cenę otrzymamy model Life z 70-konną jednostka napędową. 110 konny GT ze skrzynia EDC, to koszt rzędu 62 tys. złotych. I jest to mnie więcej tyle, co u konkurencji

Oczywiście, Renault Polska zapewnia bezgotówkowe finansowanie zakupu. W ramach Renault Business Plan i Renault Business Finance możliwe są kredyt, leasing i najem długoterminowy. Szczegóły, oczywiście u dealerów.

Renault Twingo to typowy mieszczuch. Ma niewielkie gabaryty, mały ale bardzo dynamiczny silnik, zaskakującą zwrotność. Wnętrze jest bardzo klimatyczne i pojemne. Wady? W zasadzie, jedna. W kokpicie bywa za głośno. Wszystko jednak niweluje przyjemność z jazdy. Pod względem prowadzenia, w mojej skromnej opinii, Twingo jest najlepsze w klasie…

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts

Comment here