Redeye, zamiast Demona…

No i mamy „zaktualizowanego” Challenger. Dodge zaprezentował zarówno tego standardowego, jak i mocniejsze wersje. Mowa tu oczywiście o autach oznaczonych logo Street Racing Team.


 


Do rodzinki kultowego Challengera dołączyła prawdziwa bestia. Dodge Challenger SRT Hellcat Redeye, który zastąpi najmocniejszego dotąd Demona. Co kryje się pod maska „czerwonookiego”? No cóż, Redeye jeńców nie bierze. Auto wystrzeliwuje do przodu V8 o pojemności 6,2 litra, generujący… 797 KM mocy i 960 Nm. momentu obrotowego. Całość połączono z 8-biegową skrzynią automatyczną.

Zmian stylistycznych wiele nie odnajdziemy. Ot takie, które poprawiają aerodynamikę samochodu. Za to najmocniejsza odmiana przeszła 25 poważnych modyfikacji jednostki napędowej. Pojazd dostał też sprężarkę mechaniczną o pojemności 2,7 litra, wzmocnione tłoki, korbowody i poprawiony układ wtryskowy.


 

Efekt? Wow: Challanger potrzebuje 3,4 sekundy żeby osiągnąć 60 mil (około 96 km) i aż 327 km/h. No cóż, ta beczka miodu ma i swoja łyżkę a nawet chochle dziegciu. Potężne V8 potrafi zużywać 5,4 litra paliwa na… minutę! W tym tempie opróżnienie zbiornika zajmuje Challengerowi ledwie 11 minut. Ale, jak zapewnia Dodge, auto może zadowalać się w trasie 13 litrami benzyny na 100 km.