Pokażę Wam jak zdobyć 200 klientów

Jak pozyskać 200 klientów, w branży z przygniatającą ilością konkurencji, dosłownie w 3 miesiące?

Branża beauty w ostatnich latach odnotowała oszałamiający wzrost. Trend wellness wręcz obiecywał, gigantyczne zyski dla wszystkich, którzy będą za nim podążali. Wiele osób wybrało tę drogę biznesową. Gabinety urody oraz salony piękności otwierały się, jak przysłowiowe „grzyby po deszczu”. Niestety lawina rozczarowań oraz zamknięć była i jest równie intensywna.

Zatem co zrobić, aby odnieść sukces w biznesie z przygniatającą ilością konkurencji ?

Opowiem w telegraficznym skrócie na konkretnym przykładzie.

 

Po pierwsze – wizerunek firmy. Połączenie w spójną całość strony internetowej, komunikacji socjal media oraz wystroju wnętrza. To przecież takie oczywiste, prawda? Wszyscy wiemy, że strona internetowa jest wizytówką każdego biznesu, jednak wygląda na to, że niewiele biznesów chce to zrozumieć. Zamieszczenie oferty oraz cennika, to zdecydowanie za mało. Klienci chcą i potrzebują czegoś „więcej”. Zobacz co mam na myśli na www.joannagesicka.pl

 

Po drugie – Content Marketing + kreatywność. Zaczynają się kręte schody. Całe rzesze właścicieli biznesów beauty, nie chcą nawet wiedzieć dlaczego, świat marketingu określa Content Marketing – Królem. Uparcie próbują uruchamiać kolejne reklamy i zniżki, aby zdobyć klienta „dzisiaj”. To niestety na dłuższą metę nie działa i ….kolejny salon zamknięty. Tymczasem niewielka Klinika Piękna w dzielnicy Warszawy rozwija skrzydła. Magia polega na tym, że właścicielka chce zrozumieć, dlaczego ekspert marketingu poleca takie, a nie inne narzędzia. Szybko okazuje się, że uruchomiony cykl wpisów, działa zdecydowanie lepiej niż klasyczne reklamy. Zamiast całej serii zniżek i promocji organizowane są projekty np. „List do Świętego Mikołaja”, „Jak Milion Dolarów w Sylwestrową Noc”, czy „Luty miesiącem Miłości”. Klientki zaczynają doceniać zupełnie inne działania, niż w konkurencyjnych miejscach i ….matki przyprowadzają córki, a córki sąsiadki i odwrotnie 🙂

Nie zawsze było gładko i „różowo”…. Seria z „Prezentem na powitanie”, mimo dobrej klikalności nie przynosiła rezultatów. W trakcie kolejnych modyfikacji i testów stało się jasne, że potencjalne klientki nie wierzą, że mogą dostać prawdziwy Prezent. Cała branża beauty opiera marketing o zniżki, kuponiki i rabaciki. Kobiety mają dosyć, a właściciele toczą wojny cenowe – jeszcze większe zniżki i promocje.
Jeśli prowadzisz biznes w oparciu o promocje, klienci przyzwyczają się. Sprzedaż w cenach regularnych okaże się niemożliwa. W Klinice Piękna Joanna Gęsicka, w każdym miesiącu można zdobyć konkretny Prezent, jednak zniżek i promocji praktycznie brak. Jak zerkniesz na firmowy fanpage, zobaczysz jak różni się od konkurencyjnych. Prowadzony jest z lekkością, a prezentacje zabiegów czy produktów są delikatne. Materiały drukowane ograniczone są do minimum. Elegancki cennik oraz mini wydawnictwo „Piękne Aktualności”, które można dostać w kilku punktach partnerskich. Teoretycznie to drobiazgi, jednak stylowe i w połączeniu mają konkretną moc.
Rekomendowana strategia – ominąć utarte ścieżki i budować swoją indywidualną drogę.
Zadziałało doskonale. 200 klientów w 3 miesiące.

Content Marketing jest kluczem, który otwiera drogę do rozwoju i sukcesu w branży beauty lub …zamyka.

Zaraz, zaraz….przecież w tym tekście nie ma niczego odkrywczego. Zgadza się! Prawda?
To teraz dowiesz się, gdzie tkwi ta największa moc. Ekspert marketingu, który potrafi połączyć wszystko w logiczną i spójną całość. Specjalista, który jest zaangażowany i dba o każdą wydaną złotówkę. Człowiek, który widzi i rozumie, zarówno właściciela (oczekującego wzrostu obrotów) oraz klienta (który nie da się nabrać na tanie chwyty). Osoba, która wdraża nowości, jednak ma solidne doświadczenie i wie, jakich błędów należy unikać.

A propos błędów. Kilka przykładowych pułapek w branży beauty:

– teksty pisane przez kosmetologów i kosmetyczki, które są wykształcone do pielęgnowania urody. Merytoryczne porady – tak. Publikacja całych tekstów – nie.
– blogerki w barterze.
– facebook, na którym są tylko produkty i usługi, do tego kiepskiej jakości zdjęcia, tanie grafiki, a wszyscy mówią o prestiżu.
– energia ciśnienia – klienci to czują. Wiedzą gdzie pracownicy są dobrze traktowani i gdzie naprawdę panuje przyjazna atmosfera.
– spontaniczne akcje partnerskie – promuj mnie, a ja ciebie. W efekcie obie strony, poza bałaganem w treściach i stratą czasu, nie zyskują nic. Efekty daje tylko stała współpraca.
– tanie szkolenia on-line – zauważ, że mogą być cenną wskazówką czego nie robić, aby się wyróżnić.

Podsumowanie. Nie tylko sprzedażą beauty biznes żyje. Wręcz odwrotnie – sprzedaż żyje, jeśli jest karmiona Content Marketingiem.

Więcej o Content Marketingu w małych firmach znajdziesz TUTAJ

Z pozdrowieniami

Beata Hodorowicz Wiercińska
www.kobiecaakademia.pl
Autentyczna, Świadoma, Fantastyczna